Zamiatamy ból pod dywan – „Posprzątane” Lipiec-Wróblewskiej

Jak wygląda zdrada? W oczach człowieka zdradzanego zawsze wiąże się z bólem, porażką, wyrzucaniem sobie, że gdzieś popełniło się błąd, że może przegapiło się jakiś sygnał nadciągającego kryzysu. A ten, który zdradza? Wydawałoby się, że jest na wygranej pozycji. Jest krok do przodu, ma przewagę – od niego zależne jest jego własne szczęście, szczęście nowego wybranka i dawnego partnera. Zawsze?

ninateka.pl

Tytuł spektaklu wyreżyserowanego na podstawie sztuki Sarah Ruhl daje szansę na rozwinięcie znaczeń słowa „posprzątane” – od tych prozaicznych, codziennych czynności związanych z brudem do przełomowych decyzji wpływających na nasze dalsze życie. Tutaj dla każdej z bohaterek będzie przypisana do innej definicji.

Mamy tutaj do czynienia (przede wszystkim) z trzema kobietami – sprzątaczką Matilde (Dominika Kluźniak), lekarką Lane (Agata Kulesza) i jej siostrą Virginią (Aleksandra Konieczna). Chwilę później na horyzoncie pojawi się też nowe szczęście Charlesa – męża Lane – czyli Ana (Wiktoria Gorodeckaja). Kobiety znowu pojawiają się w centrum wydarzeń, można odnieść wrażenie, że Charles (Piotr Adamczyk) ginie gdzieś w tym gronie – chociaż unosi się, krzyczy, mówi o swojej nowej miłości i fascynacji. To on z początku mógł powiedzieć o swojej dominacji – postawił żonę zajętą pacjentami przed swoim wyborem. Z dużą swobodą mówi o zdradzie – bez skrępowania przyprowadza Anę do domu żony i opowiada o przeznaczeniu, dzięki któremu się spotkali.

ninateka.pl

Problem leży jednak w tym, że Charles i Ana nie mogą długo cieszyć się swoim szczęściem – ona jest chora, jednak nie chce iść do szpitala, mimo że z dnia na dzień  ma coraz mniej siły, on w momencie totalnej bezradności wyrusza w daleką podróż po drzewo, które ma ją uzdrowić.

Ciekawym łącznikiem między światem zdradzonej a zdradzającego jest Matilde – sprzątaczka, która (o ironio!) od sprzątania ma depresję, nie lubi tego robić, a jej jedynym powołaniem jest wymyślanie i opowiadanie dowcipów. W domu Lane – gdzie miała zajmować się porządkami, snuje się z kąta w kąt i nawiązuje ciekawą relację z Virginią. W domu Any staje się powierniczką i towarzyszką zabaw, tam nie martwi się, że musi udawać kogoś, kim nie chce być. Z osoby niewiele znaczącej dla świata Lane i Charlesa staje się posłańcem przenoszącym wieści głównie o stanie zdrowia Any.

ninateka.pl

Być może celowym zabiegiem była też pewna sprzeczność, która od razu rzucała się w oczy – Lane karze sprzątać Matilde, ponieważ łazienka „lepi się od brudu”, podczas gdy wnętrza, na które patrzymy są wręcz klinicznie czyste. Ale ten brud codzienny to będzie działka dla Virginii…

ninateka.pl

Cały spektakl zamyka głęboki ból bohaterów w ciągłej konieczności porządkowania czegoś – a to ułożenia sobie życia bez męża, odnalezienia się w obliczu śmierci bliskich, oddalenia od domu i próby kontroli nad czymkolwiek. Każdy z nich w pewnym momencie wybucha, ale… pozwala też wyżalić się innym, zostawiając wtedy swój ból na później. Wydaje mi się, że z tekstu Ruhl zostało wyciągnięte to, co najlepsze – śmiech i łzy w jednym. I oczywiście walka z pojęciami człowieka zdradzonego i zdradzającego.

Zajrzyjcie czy pod Waszym dywanem coś się nie kryje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *