Z zimną krwią-Bez przebaczenia

dnia

Z czym kojarzy się wam Ameryka lat 60 XX wieku? Marilyn Monroe? Velvet Underground? Andy Warhol? Wszystkie odpowiedzi są prawidłowe. Lecz dla mnie dekada lat 60. to czas kiedy USA utraciło swoją niewinność.  Zamachy na JFK i Martina Luthera Kinga, strajki studentów, Wietnam. Wszystkie te wydarzenia miały jednak swoje proroctwo. Wszystko to rozpoczęło się feralnej nocy 16 listopada 1959r.

Z zimną krwią Trumana Capote to książka przełomowa. Szczególnie dla dziennikarstwa. Otóż autor Śniadania u Tiffany’ego postanowił opisać morderstwo dokonane w 1959 r na rodzinie Clutterów. W wyniku tej zbrodni zginęły cztery osoby – ojciec, matka, syn i córka. Rodzina ta była ostoją społeczną małego kansaskiego miasteczka Holcomb. Ludzie szanowani, podziwiani, dobrotliwi…. Zbrodnia ta wstrząsnęła Ameryką. Temat ten zainteresował pisarza, który postanowił napisać jak to sam on określa powieść non-fiction. Capote jednak nie był w stanie przewidzieć konsekwencji swojej decyzji.

21928827
Capote w domu ofiar FOTO: Goodreads

Morderstwo Clutterów przez długi okres było uważane za zbrodnię doskonałą. Nie było podejrzanych, nie było motywu, nic się nie kleiło. Prowadzący sprawę Alvin Dewey przesłuchiwał mieszkańców, a także pracowników farmy która należała do Clutterów. Jednak wszystko to prowadziło donikąd. Bestialstwo zbrodni podkreślał fakt, że z miejsca zbrodni zniknęło jedynie: 20 dolarów, lornetka i radio. Dewey posiadał tylko odcisk butów uwieczniony na fotografii z miejsca zbrodni. Sprawę odmienił jednak Floyd Wells.

Otóż Wells odsiadywał w więzieniu wyrok za kradzież. Tam spotkał Richarda Hickocka. Floyd przed skazaniem pracował na farmie Clutterów i w więzieniu opowiedział Hickockowi o rodzinie. Ba! zdradził on praktycznie każdy szczegół dotyczący gospodarstwa Państwa Clutterów. Richard Hickock miał praktycznie gotowy plan zbrodni. Floyd Wells nie chciał krzywdy Cluterów. Cenił sobie ich pomoc, sam uważał że Hickock jest typem pozera, niegroźnego krzykacza. Jak bardzo się mylił.

Richard Hickock, Perry Smith
Z lewej: Richard Hicock, po prawej: Perry Smith FOTO:National Library of America

Richard Hicock wziął sobie do serca „rady” swojego kumpla z celi i po wyjściu z więzienia postanowił okraść rodzinę Clutterów. Wraz ze swoim kolegą Perrym Smithem udali się 16 listopada 1959r. do Holcomb. Kierowali się jedną zasadą: żadnych świadków. Smith od początku był nastawiony do zbrodni sceptycznie, natomiast Hickock był podniecony wizją gotówki, ponieważ według opowieści Wellsa na farmie czekał sejf wypchany milionami dolarów. Tylko że Wells się pomylił. Na farmie nie było sejfu, nie było żadnej gotówki. Pan Clutter wszystkie swoje oszczędności trzymał w banku, a transakcje dokonywał czekami. Kiedy na miejscu dwójka recydywistów przekonało się że zostali okłamani  opętał ich szał, w wyniku czego życie straciło czwórka niewinnych osób.

Kiedy Wells dowiedział się o zbrodni, załamał się. Oczywiście od razu się domyślił kto stoi za tym okrutnym morderstwem, jednak milczał. Bał się reakcji współwięźniów, a także możliwości że może być oskarżony o współudział w zbrodni. Jednak sumienie nie dało mu spokoju i w końcu wskazał morderców. Ci zostali aresztowani 30 grudnia 1959 r.

Richard Hickock i Perry Smith zostali skazani na karę śmierci. W tym samym czasie Truman Capote który prowadził własne śledztwo w wyniku czego sporządził ok 5 tysięcy stron notatek otrzymał zgodę na widzenie z skazanymi. Capote chciał wykorzystać więźniów do podkreślenia wyrazu swojej powieści. Sam jednak zaczął im współczuć. Chodzą nawet pogłoski o tym że Capote zakochał się w Smithie. Pisarz przechodził poważny dylemat moralny, który został znakomicie sportretowany w filmie Benneta Millera Capote . W tytułową rolę wcielił się fantastyczny Philip Seymour Hoffman, któremu ta kreacja przyniosła Oscara.

capotesmith
Perry Smith i Truman Capote FOTO:Times

Capote uczynił z Hickocka i Smitha protagonistów swojej powieści. Oczywiście Z zimną krwią nie gloryfikuje zbrodni. Truman w swojej książce opisuje morderstwo, przebieg śledztwa,proces i sam moment egzekucji.Stara się jednak uczłowieczyć morderców. Nie bez przyczyny w wyniku śledztwa powstawały teorie że Hickock i Smith są chorzy psychicznie. Pierwszy przeżył groźny wypadek w dzieciństwie, który uszkodził mu mózg. Natomiast drugi miał ciężkie dzieciństwo. Smith był bity, poniżany i upokarzany. Na dodatek był naocznym świadkiem samobójstwa swojego brata. Dowody na niepoczytalność były jednak za słabe, aby uchronić skazańców od kary śmierci.

Książka ukazała się w 1966r. i z miejsca stała się bestsellerem. Do dnia dzisiejszego wchodzi ona w kanon literatury amerykańskiej. Jest to też nienachalny dylemat społeczny, który ujmuje swoją skrupulatnością. Tytuł Z zimną krwią jest tutaj uniwersalny odnosi się zarówno do czynu morderców jak i kary jaką ich spotkała. Historia mrożąca krew w żyłach doczekała się takiego samego przełożenia na kartki papieru.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *