Wywiad z Camping Hill – „Staraliśmy się dojrzeć do polskiego języka”

dnia

Są młodzi ambitni i pełni ciekawych pomysłów. Zapraszamy na wywiad z gitarzystą i basistą zespołu Camping Hill w przeddzień premiery nowego wydawnictwa nad którym objęliśmy patronat medialny.

1. Wasze teksty i muzyka są lekkie i rozrywkowe. Lecz z jednocześnie przebija z niej rodzaj młodzieńczego rozczarowania rzeczywistością? Czy jesteście ironiczni?

Hubert: W naszej muzyce owszem występuję młodzieńcza radość i energia, ale jeżeli chodzi o teksty to Maciej (wokalista) stara się wpleść element rzeczywistych problemów, które nas otaczają. Mamy na przykład singiel Takie czasy, którego tytuł nawiązuje do filmu Chaplina, w którym to krytykował społeczeństwo przemysłowe. My natomiast w pewien sposób nawiązujemy do tego zagadnienia. Jest to nasz głos w dyskusji dotyczącej współczesnego świata.

2. W singlu Takie Czasy opowiadacie o mediach społecznościowych czyli kluczowym dzisiaj aspekcie dla młodych kapel. Uważacie Facebook za zło konieczne?

Michał: Ciężko powiedzieć. Ja chętnie bym usunął moje konto na Fejsie, ale ciężko byłoby mi bez niego funkcjonować.

Hubert: Facebook jest pomocny przede wszystkim do organizowania. Zakładasz grupy, czaty, wszystko masz w jednym miejscu. Przede wszystkim jest to świetna droga umożliwiająca dotarcie do potencjalnych słuchaczy.

Michał: Nasz zespół jest na takim poziomie iż nie da się funkcjonować bez mediów społecznościowych. Trzeba jednak pamiętać o tym że ma to być tylko dodatek do muzyki.

Hubert: Nie deprecjonowałbym tych portali bo jak Michał wspomniał to ciekawe zjawisko. Sam z swoich zdjęć tworzysz sobie album wspomnień, do którego zawsze możesz wrócić. Trzeba tylko znać umiar.

Michał: Jeszcze dodam że nie wykluczamy tradycyjnych metod promowania. Dla przykładu siódmego kwietnia będziemy grali w Śremie w kinie Słonko. Z tej okazji można znaleźć nasze plakaty rozwieszone po całym mieście.

Hubert: Tak naprawdę Facebook nie jest najważniejszy. Promujesz się przez radio, telewizje, wytwórnie. My tego nie mamy, więc to jest dla nas sposób na przebicie się do szerszej świadomości. W momencie gdy ktoś cię zauważy wtedy Facebook staje się raczej miejscem informacyjnym, gdzie fani dowiedzą się gdzie grasz następny koncert i tym podobne.

17191121_1303409883028907_41141175035445572_n
FOTO:  Facebook/Camping Hill

3. Wspomnieliście o Chaplinie. Gracie w kinie. Jesteście zespołem „filmowym”?

Hubert: (śmiech) Ten film się u nas przewija z racji moich zainteresowań kinematografią. Staram się to przemycać w teledyskach, które tworzymy. Miejsce koncertowania jest raczej przypadkowe, bo w sumie jest kilka miejsc w Śremie gdzie da się zagrać koncert. Ale w kinie jest bardzo fajny klimat sprzyjający tego typu wydarzeniom.

Michał: Przed jednym z koncertów promujących płytę wyświetliliśmy krótkometrażowy dokument na temat powstania płyty, więc można powiedzieć, że preferujemy medium filmowe i mam nadzieje że jest to ciekawe w odbiorze.

4. Syreny to już kolejne wasze wydawnictwo. Czujecie się coraz pewniej w studiu?

Michał: Ja tak. (śmiech)

Hubert: Praca w studiu jest jak każda inna rzecz. Kiedy czegoś się uczysz zdobywasz doświadczenie i czujesz się coraz pewniej w danej dziedzinie. Poznajesz nowych realizatorów i nowe podejście do nagrywania. Teraz byliśmy w vintage records studio u Szymona Swobody, który ma w dobrym tego słowa znaczeniu, starodawne podejście do nagrywania, stawia na naturalność i prawdziwość.

Michał: Trzeba się nauczyć grania w studiu, bo to jest inne granie niż na próbach czy na koncercie. Każda sesja daje nam nowe doświadczenie, które staramy się wcielić w życie.

5. Czyli to coś jak metoda prób i błędów?

Hubert: Można tak to ująć.

Michał: Generalnie tak. Aczkolwiek jest to również metoda nieustannego powtarzania. Nagrywamy utwory po kilka razy, potem słuchamy je i wybieramy najlepszy wariant. Potem wracamy do niego i staramy się poprawić detale, przy czym tworzymy następne wersje. I tak w kółko.

15966287_1237119826324580_1136355252269722878_n
FOTO: Facebook/Camping Hill

6. Czy nie kusi was elektronika? W końcu mamy 2017 r , a w temacie gitarowych brzmień zostało już wiele powiedziane.

Hubert: Tworzymy elektronikę w pobocznym duecie Soundrugs, więc kusi. Były kiedyś plany, aby coś wpleść. Przede wszystkim jest to wymaganie sprzętowe. Trzeba posiadać odpowiedni, dodatkowy sprzęt, aby wpleść tą elektronikę tak aby należycie brzmiała. Może kiedyś…

Michał: Trochę już zmieniliśmy klimat w stosunku do zeszłorocznej płyty. Syreny są troszkę inne, więc kto wie kiedy nam coś przyjdzie do głowy. Jesteśmy otwarci na wszelkie pomysły.

7. Czy wydanie Syren to dla was nowy etap?

Michał: Mamy taką nadzieję.

Hubert: Plusem tego materiału jest że powstał szybko. Nie zastanawialiśmy się zbytnio. Postawiliśmy na żywioł. Myślę że te utwory są też bardziej przebojowe w stosunku do poprzednich płyt.

Michał: Każdy nowy materiał to nowy rozdział.

Hubert: Przede wszystkim nowy rozdział bo jest to pierwsza nasza płyta gdzie wszystkie utwory są polskojęzyczne.

8. Wyszło to przypadkiem, czy ma to jakiś założenie?

Hubert: To była świadoma decyzja. Staraliśmy się dojrzeć do polskiego języka. W języku angielskim łatwiej jest poukrywać znaczenia, które w polskim języku brzmiałyby źle. W polskim języku łatwo o banał. Według mnie polska muzyka popularna od kilku lat jest na coraz wyższym poziomie.

9.Na zakończenie pytanie abstrakcyjne. Dzwoni Iggy Pop z propozycją współpracy. Co robicie?

Hubert: Jestem już spakowany.

Michał: Ja czekam na telefon od Red Hot Chilli Peppers.

Syreny od jutra do posłuchania w serwisie Youtube, a tymczasem prezentujemy nowy singiel promujący wydawnictwo.

0 Comments Add yours

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *