Przełamanie. „Aktorzy prowincjonalni” w Horzycy

Wydawałoby się, że dzisiaj aktorzy mają dużo do powiedzenia. Komentują zmiany klimatyczne, sytuację polityczną czy aktualne problemy społeczne. Podpisują pewne myśli swoim nazwiskiem jak marką. Tylko że mowa o wybranych. Takich, którzy są znani wszem i wobec, bo grają w serialach i filmach, więc mogą przebić się do świadomości większego grona odbiorców. Bo ich głos…

HISTORIA NIEJEDNEGO ROZKŁADU. „Edyp Tyran” w Teatrze im. Wilama Horzycy

Wydaje się nam czasem, że w sztuce chaos jest mile widziany – bo z tego zamętu rodzą się emocje i namiętności, uwidaczniają się ludzkie lęki, na wierzch wychodzą głęboko skrywane ambicje i marzenia. Zdaje się także, że ten nieład powinien decydować o głębokim indywidualizmie twórczym. Nic bardziej mylnego. Chaos jest dobry wtedy, kiedy w pewnym…

Czy ryba coś zmieni? Dramat „KARAŚ” Mariny Dadyczenko

Współczesna dramaturgia zdecydowanie różni się od dramatów (tragedii i komedii) poznanych jeszcze na etapie edukacji szkolnej, kiedy większość uczniów wypożycza lektury z opracowaniem, gdzie ich redaktorzy zamieszczają magiczne wskazówki, jak powinno się myśleć o każdym detalu czy też jakie przesłanie skierował do odbiorców autor. Takie podejście do tekstu na tym etapie raczej nie zachęca do…

Nasza Polska architektura

Niedawno postanowiłem wybrać się w małą podróż po Polsce. Odwiedziłem głównie rejony północne. Byłem w Szczecinie, Bydgoszczy, Trójmieście i Toruniu.  Zauważyłem, że nie potrafimy  odnawiać naszych powojennych bloków . Pokazujemy światu, że jesteśmy jedną nogą w nowoczesnej Europie, ale drugą nadal stoimy w naszej starej Polsce. Podczas mojej podróży znalazłem kilka przykładów na udowodnienie mojej tezy.