„Jazz, miłość i tragiczny koniec” – Wielki Gatsby

Zazwyczaj nie sięgam po książkę skuszony legendą jej twórcy oraz tym, jak bardzo ich twórczość jest zakorzeniona w ogólnej świadomości. Mam zwyczaj wychodzić z założenia, że dzieło powinno bronić się samo, bez względu na to, jak ważny jest status jego twórcy. Jednak po Wielkiego Gatsby’ego sięgnąłem właśnie po usłyszeniu już tak wielu dobrych komentarzy o…