HISTORIA NIEJEDNEGO ROZKŁADU. „Edyp Tyran” w Teatrze im. Wilama Horzycy

Wydaje się nam czasem, że w sztuce chaos jest mile widziany – bo z tego zamętu rodzą się emocje i namiętności, uwidaczniają się ludzkie lęki, na wierzch wychodzą głęboko skrywane ambicje i marzenia. Zdaje się także, że ten nieład powinien decydować o głębokim indywidualizmie twórczym. Nic bardziej mylnego. Chaos jest dobry wtedy, kiedy w pewnym…