Przegląd festiwalowy – lipiec

Orange Warsaw Festival za nami. Jakimi wydarzeniami muzycznymi warto zainteresować się w czerwcu, opowiedziałam Wam dwa tygodnie temu. Powracam więc z kolejną, tym razem lipcową częścią przeglądu festiwalowego. Nie chcę użyć trywialnego zwrotu „będzie się działo”, ale… będzie! Gdynia, morska bryza, teren wojskowego lotniska Kosakowo, początek wakacji. Dwoma słowami: Open’er Festival. W tym roku organizatorzy…

„Słodki koniec dnia” – Klatka powinności

Ciężkie i niebezpieczne są ścieżki, które w Słodkim Końcu Dnia wybiera Borcuch. W końcu nie poprzestaje na niuansowaniu gdzieś już przebrzmiałym dramatem jesieni życia, ale uparcie i skutecznie żeni ze sobą, na błoniach włoskiej prowincji, brzmienie sinatrowskiego „My Way” ze światem, który chyba bierze się trochę za bardzo na poważnie. Maria Linde (Krystyna Janda) zbudowała…

„Vox Lux” – Narodziny gwiazdy

Popkultura lubi mówić o samej sobie – to żadne odkrycie. Hollywood kocha filmy o sobie samych (via – co pokolenie, to nowe Narodziny Gwiazdy), na scenie hip-hopowej od lat wojują raperzy nawijający o luksusach życia gwiazdy, od niemal dwóch dekad wieczorne talk-show z gwiazdami wyrastają jak grzyby po deszczu. Życie celebryckie podbiło naszą wyobraźnię, a…

„Hellboy” – Wszystkie grzechy króla piekieł

Wydaje mi się, że do nowego Hellboya podchodziłem zupełnie inaczej niż wszyscy wokoło. Powszechne niezadowolenie związanie z brakiem Rona Perlmana i remakiem małej kulturowej świętości ­– nawet zatrważająco niski wynik na Rotten Tomatoes – niespecjalnie mnie raziło. Dodatkowo, nie jestem zagorzałym zwolennikiem wizji del Toro. Ba, do czasu uważałem, że każdy przejaw jego autorskiego stylu i…

Freddy Adu, czyli co poszło nie tak

Kiedy na ustach całego piłkarskiego świata znajdujesz się w wieku ledwie kilkunastu lat, a promuje cię sam wielki Pele, musisz być skazany na sukces. Tak oto wszyscy wieścili narodziny nowej gwiazdy o nazwie Freddy Adu.

Słowo w słowo – translatorskie wariacje

Współcześnie, szeroko komentowanym przemysłem jest przemysł filmowy. Gdy pojawia się nowy film rozmawiamy o pracy reżysera, trafności dialogów, muzyce użytej w produkcji, narracji w filmie i oczywiście o aktorach. Równie ciekawym przyczynkiem do rozmowy mogą być także sławetne tłumaczenia zagranicznych filmów – i o tym dzisiaj. „najgorsze tłumaczenia filmów” Wpisując w wyszukiwarkę hasło: najgorsze tłumaczenia…

More and more… Roger Moore

Niedawno na wieczną emeryturę odszedł rekordzista w odtwórstwie roli Agenta jej królewskiej mości. Sir Roger Moore siedmiokrotnie wystąpił jako James Bond, więc numer Agenta 007 zyskał dodatkowe znaczenie.