Sztuka i niepełnosprawność: Przekraczanie granic

dnia

Na gruncie sztuki toczy się wiele dyskusji… Co jest prawdziwym dziełem? Kogo nazywać artystą? Komu przyznać miano wybitnego? Jakie tematy są odpowiednie dla tej dziedziny? Czy sztuce można wyznaczać jakiekolwiek ramy? I chociaż spory toczą się zawsze przy okazji różnych premier, wernisaży czy obchodów, to okazuje się, że wybrane zagadnienia są także przedmiotem refleksji konferencji naukowo-artystycznych. Tak właśnie było w przypadku wydarzenia współorganizowanego przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego.

AS_fotografia

Głównym obszarem interesującym organizatorów była rozmowa i przygotowanie prelekcji dotyczących zwiększenia dostępności oraz aktywności osób z niepełnosprawnościami – zarówno artystów, jak i publiczności – w obszarze kultury i sztuki. Dość ciekawe było zestawienie sytuacji rozwijającej się w Polsce i Wielkiej Brytanii.

Cały czas przewijało się kilka kluczowych pytań czy myśli: czy w ogóle mamy prawo mówić o specjalnych potrzebach osób niepełnosprawnych? Poza tym czy niepełnosprawni artyści mogą mówić tylko o trudnościach, jakie napotykają w codziennym życiu? Jak walczyć ze stereotypem osoby niepełnosprawnej w sztuce – by zmienić jej wizerunek?

AS_fotografia

Dla mnie najciekawszą częścią był wykład performatywny Claire Cunningham, któremu artystka nadała tytuł „Cztery dobre nogi”. Od 12. roku życia porusza się przy pomocy kul ortopedycznych, więc naturalnie włączyła je w swoje artystyczne poszukiwania. Nie są dla niej tylko narzędziem, ale również „soczewkami, przez które patrzy na świat”. W każdym swoim wystąpieniu stara się siebie pokrótce opisać i scharakteryzować własną działalność. Na potrzeby wykładu opracowała coś w rodzaju „słownika ruchów”. Zaczęła od opisu i podziału swoich kul na części, by następnie przejść do najczęściej wykonywanych na scenie pozycji. Na przestrzeni lat każdej nadała swoją nazwę lub przejęła od innych artystów, którzy w swojej pracy też wykorzystują kule. I tak wyróżniła chociażby: pozycję grzędy, ławeczkę, taboret czy pozycję średnio-obniżoną. Wszystkie wykonywane przez artystkę ruchy są przede wszystkim namysłem nad miejscem ciała znajdującego się w przestrzeni. Jak ciało współpracuje z dwoma dodatkowymi ciałami, jakimi są kule oraz wykorzystaniu możliwości przedmiotów w praktyce scenicznej.

AS_fotografia

Dwa dni rozmów, prelekcji, wystąpień i wymiany zdań na przerwach między uczestnikami zarysowały nową perspektywę spojrzenia na temat niepełnosprawności i sztuki. Z jednej strony aktywnie działający prelegenci wymienili swoje doświadczenia, a z drugiej była to okazja do podjęcia nowych kroków w różnego rodzaju instytucjach. Wydarzenie naprawdę ważne – oby takich więcej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *