Stylistyczne kataklizmy – Nissan Micra III

Japoński samochód kompaktowy z oczami wyciętymi prosto z mangi, koślawo przyklejonymi gumą do żucia.  

micra 1
Foto: autocentrum.pl

Nissan potrafi robić świetne hatchbacki, np. taka Almera. Do czasu aż wpadli na pomysł zerżnięcia z Opla pomysłu na połowę samochodu, a drugą połowę dolepią sami. W taki właśnie sposób powstała Micra III generacji. Jest to próba połączenia dużego jabłka z gruszką, bardzo małą gruszką.

micra 2
Foto: autocentrum.pl

Jeżeli nie dostrzegacie w którym miejscu jest Corsa III, a w którym Micra mogę wam to ułatwić. Jeżeli widzicie owe pudełko gdzieś przed sobą, przykryjcie widok ręką do połowy. Najbardziej z tyłu wyłoni wam się hatchback Opla pozbawiony świateł. Jest jeszcze druga możliwość. Jak jesteście w posiadaniu takiej Micry, przewróćcie ją na bok. Strona gdzie zaczynają się koła, to strona Nissana. Reszta to opel, a skoro to właśnie oni zrobili tą drugą część, no to właśnie dlatego rdzewieje na dachu.

micra 4
Foto: autocentrum.pl

Tandetnie pospawane dwie połówki różnych jabłek zaowocowało nadmiernie poszerzonym nadwoziem, który mówiąc krótko wygląda tragicznie. Na nic się zdało odwracanie uwagi gigantycznymi reflektorami z przodu. To jak jakbyście próbowali udekorować bagno, rzucając na nie dwa liście grzybienia białego.

Potworek, który powstał z przodu przypomina spasioną żabę, dzięki właśnie tym talerzom rzucającym światło na asfalt. Inaczej jest ze środkiem tego brzydkiego żabiątka. Fajerwerków nie ma, ale z drugiej strony jest schludnie, przyjemnie i miarę estetycznie. To jest taki przykład brzydkiej feministki wznoszącej okrzyki na forach społecznościowych, czemu ich nie kochamy za wnętrze.

micra 5
Foto: autocentrum.pl

Jeżeli jakaś kobieta jeździ Micrą III, to wszystko jest w porządku, w końcu to damskie wozidełko. Inaczej sprawa ma się, jak za kierownicą siedzi facet. Z własnej woli i na dodatek jest jego auto. Po pierwsze. To już wtedy nie jest facet. Stracił taki osobnik jaja podpisując umowę kupna/sprzedaży. Po drugie. Zapewne jeździ nią na paradę równości. Po trzecie. Jest fryzjerem.

Sytuacje w której facet może wsiąść do Micry: 

  1. Jeżeli jego auto uległo awarii i jest to ostatnia deska ratunku, żeby nie spóźnić się na spotkanie.
  2. Jak dziewczyna odbiera go nawalonego z imprezy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *