Stylistyczne kataklizmy – Fiat Multipla

Niekwestionowany król brzydoty. Pojazd, z którego szydzili już podczas projektowania. Najbardziej niedoceniane auto świata. Jego drapieżne oczy bawią kolejne pokolenia młodych entuzjastów motoryzacji. 

Ta seria nie byłaby kompletna, gdybym pominął ten cudowny, karykaturalny autobusik. Jest mi niezmiernie przykro, że nabijanie się z niepełnosprawnych odnosi taki wydźwięk. Przecież ten bądź co bądź paskudny autobusik jest uroczy!

2008”N9ŒŽ26“ú@”[ŽÔ‘–s‹——£ 23765km _‘ãA•¨Œö‰€
Foto: flickr.com

Linia przebiegająca przez środek samochodu, przypomina hula-hop, który utknął podczas zakładania na spasioną świnię. Jest szczuplejsza tylko w miejscu, w którym tłuszcz został zatrzymany, czyli na niewielkim obszarze. Reszta natomiast radośnie ucieka na boki. Niestety nie tylko linia jest opasła, na boki również rozjeżdżają się oczy, właściwie to nie wiem po co ma, aż dwie pary, jak mniemam, któreś powinny być zapasowe, w razie gdyby przejeżdżało obok lustrzanych budynków i dostrzegło swą nietrafioną aparycję. Jest to jednak tylko teoria.

Na twarzy oprócz spasionych pulasków i downowatego spojrzenia, mamy jeszcze grill przypominający starszego człowieka, który zapomniał w jakiej szklance zostawił swoje zęby. Wersja przed liftingiem przyozdobiona szarymi, zderzakami to tak na prawdę zarost tegoż starszego człowieka. Lifting naszego Fiacika polegał na wysłaniu do kosmetyczki. Jedyne co udało jej się zrobić, to zgolić siwą brodę i pomalować usta. (zębów nadal nie odnaleziono).

4650891252_4fe16bbf96_o.jpg
Foto: flickr.com

Linia szyb, to już klasyczne wodogłowie lub akwarium przyklejone w nieudolny sposób do czegoś równie nieudolnego. Na dokładkę dostajemy przeszczepione uszy z Iveco przez nawalonych lekarzy oraz śmiesznie małe buciki. Nieszczęście gotowe. Upodlonym sercem tego statku kosmicznego mogły być 4 benzynki i równie tyle samo diesli.

Benzynkami ociężałe nadwozie parowozu było napędzane począwszy od 77 konnej jednostki o pojemności 1.4l, aż do przerażającego, 103 konnego potwora, który miał niewiele więcej pojemności. Jest jeszcze ciekawostka w postaci jednostki na CNG. Zdyszane życiem diesle rozpoczynały się od 85 źrebnego 1.3, a kończyło się na fantastycznym Fiatowskim 1.9 JTD o już nie tak fantastycznej mocy 115KM. Wszystko za słabe, do pchania tego gigantycznego balonika.

Wnętrze zaprojektował Salvador Dali. Nie wiadomo do dzisiaj co mu dali, ale musiało być konkretnie.

wnętrze
Foto: autocentrum.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *