Strażnicy galaktyki 2 – Harder, Better, Faster, Stronger?

Wszyscy kochają Strażników Galaktyki. Pierwsza część hitu Marvela ustawiła i ugruntowała nowy rodzaj humoru nie tylko dla kina blockbusterowego, ale także i dla samego uniwersum Marvela. Film Jamesa Gunna był pomostem pomiędzy cringy Iron Manem a odważnym Deadpoolem. Żerujący na silniku lat 80 jednakże bezpieczny dla dzisiejszego odbiorcy film rozsławił zapomnianą już serię komiksów. A co robi sequel? To samo. Ale czy to dobrze?

Grupa najbardziej niesubordynowanych outsiderów w galaktyce penetruje odległe zakątki kosmosu, próbując rozwikłać zagadkę pochodzenia jednego z jej członków – Petera Quilla aka Star Lorda. Niegdysiejsi wrogowie staną się ich sprzymierzeńcami, a w nieustannie powiększającym się filmowym uniwersum Marvela zagoszczą nowe postacie znane z kart komiksu.

Sukces pierwszej części nie był czymś niespodziewanym. Nostalgia na lata 80. rozsiadła się w kinie od czasu Drive’a. Więc w końcu musieliśmy dostać blockbuster wykorzystujący te rozwiązania. Niech Was jednak nic nie zmyli. W Strażnikach jest tyle klimatu lat 80 ile przeciętny widz może unieść i tyle aby nerdy jak ja byli zachwyceni.

MV5BNDA1ODU2NDA1OF5BMl5BanBnXkFtZTgwNjUxNDczMTI@._V1_SX1777_CR0,0,1777,935_AL_
FOTO: IMDB

Dwójka jeszcze bardziej ogranicza i destyluje ten klimat. Pod tym względem Strażnicy Galaktyki 2 są sequelem hollywoodzkiej klasy. Swój rodowód zostawia w domu i stara się jak najlepiej wykorzystać schematy które od lat drążą Hollywoodzki przypadek sequela. Czyli jest dużo, kolorowo, ale niekoniecznie śmiesznie i fajnie.

Schematy odbijają się niekorzystnie na dwójce. Mamy zdecydowanie za dużo dramatu, który występował w tego typu filmach tyle razy że może wzruszyć tylko kurz na sali kinowej. A szkoda, ponieważ Strażnicy mają świetnych bohaterów, którzy są najlepsi wtedy  kiedy robią sobie jaja i przekomarzają się. Wiem że to niemożliwe, ale chciałbym zobaczyć jak bohaterowie Gunna chociaż raz olewają ratowanie wszechświata i koncentrują się nad czymś innym. Dobrze to wyszło Avengersom, którzy w ostatnim Kapitanie Ameryce zajmowali się swoimi konfliktami co skutkowało zaczerpnięciem drugiego oddechu dla serii.

MV5BMTcxNTYzNTA4N15BMl5BanBnXkFtZTgwMTYxNDczMTI@._V1_SX1777_CR0,0,1777,935_AL_
FOTO: IMDB

Co najlepsze Strażnicy nie umieją się utrzymać standardowej konwencji. Brakuje epickości, a cała fabuła ma sporo dziur. James Gunn próbuje opowiedzieć jeszcze raz tą samą historię, ale ma tym razem do dyspozycji inne zabawki którymi nie wie jak do końca się posłużyć. Film jest świetny wtedy kiedy żarty sypią się z rękawa a ich obiektem są Davida Hasselhoff i Pac – Mana. Czyli to co tygryski lubią najbardziej.

Strażnicy Galaktyki 2 jak każdy inny sequel dużego blockbustera ma swoje problemy. Jednak nadal jest on dobrym filmem rozrywkowym. Wszelkie niedoskonałości tuszuje luz, który czasem mimo swojego wymuszenia działa. No i gdzie jeszcze w kinie popularnym możemy usłyszeć TAKIE utwory?

Ocena: 6,5/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *