Skąd biorą się przydomki drużyn?

dnia

Stara dama, Czerwone Diabły, Blaugrana… Mimo, że często słyszymy te przydomki i jednoznacznie identyfikujemy je z topowymi drużynami rzadko mamy okazję zastanowić się co znaczą, a tym bardziej skąd się wzięły.

Zasadniczo epitety te możemy podzielić ze względu na genezę ich powstania: jedne nawiązują do barwy klubowych czy herbu, inne do miejsca powstania klubu bądź pierwszego stadionu. Są też przydomki, których geneza powstania jest niewytłumaczalna, bądź związana z dłuższą historią.

Przydomki związane z barwami klubu

Tutaj zasadniczo brak większej filozofii – określenia wywodzące się z klubowych barw to dość popularna grupa przydomków, która występuje niemal na całym świecie. Pasują tutaj choćby katalońska Blaugrana – FC Barcelona, włoscy Nerrazuri (Inter), czy Rossoneri, czyli Milan. W Polsce mamy choćby biało-zielonych, znanych bardziej jako Lechia Gdańsk. Trend ten wyraźnie króluje w Hiszpanii – obok Blaugrany mam tam Rojiblancos, Los Blancos, Albiazules itd. Wymienienie wszystkich klubów z epitetami powiązanymi z kolorami byłoby niemożliwe. Ciekawa historia wiąże się również z angielską Premier League. Mimo, że określenia The Reds i The Blues przylgnęły do Liverpoolczyków i podopiecznych Antonio Conte takimi określeniami możemy również nazywać inne kluby zależnie od ich barw. I tak oto The Reds może być utożsamiane także z Manchesterem United czy Arsenalem, natomiast The Blues równie dobrze może związać się z Manchesterem City.

 

Nazwy wywodzące się z symboli herbowych

Tutaj na myśl przyjdą nam takie zespoły jak Real Madryt, czyli Królewscy, czy też  Serca, będące określeniem szkockiego Heart’s. Podobnie jak w przypadku barw klubowych geneza ich powstania jest dość prosta, a klubów, które nimi się posługują jest sporo. W samej Anglii spotkać możemy Czerwone Diabły (Manchester United), Młoty (West Ham United), Orły (Crystal Palace), Koguty (Tottenham) czy Wilki (Wolverhampton). W Hiszpanii takim nawiązaniem posługują się choćby piłkarze Valencii (Nietoperze), Mianem orłów określa się również piłkarzy portugalskiej Benfiki.

 

Przydomki nawiązujące do powstania klubu

Te określenia często są nieoczywiste i kryją się za nimi ciekawe historie. I tak oto Piłkarze Southampton, zwani także „Święci” wzięli swoje określenie od Kościoła Mariackiego,  w którym założono klub. Kanonierzy, to inny angielski klub, który swój przydomek wiąże z herbem oraz wczesną historią klubu. The Gunners to określenie pierwszych piłkarzy klubu, którzy byli pracownikami zakładu zbrojeniowego Royal Arsenal. Pozostając w Anglii nie sposób zapomnieć o piłkarzach Bournemouth. Stadion Cherries został wybudowany na terenie sadu wiśniowego. W odległej Hiszpanii siedzibę ma drużyna Atletico Madryt. Klub ten zwany także Los Colchoneros (pol. materace) powstał w dzielnicy Madrytu, w której w okresie pierwszych lat od powstania klubu było istne lokalne zagłębienie firm produkujących materace. Co ciekawe przydomek ten początkowo był obraźliwy przypominając o ciężkich chwilach (materace w biało-czerwone paski miały być tymi najtańszymi, a same trykoty piłkarzy miały zostać uszyte prze lokalne krawcowe ze strzępów tych przedmiotów).

 

Określenia nawiązujące do położenia klubu

Przydomki te często odwołują się do regionu założenia klubu, dzielnicy miasta w której znajdowała się pierwsza siedziba, a nawet do symbolu powiązanego z rodzimym miastem. I tak oto niemiecki Bayern Monachium to przykład przydomku związanego z regionem – Bawarczycy. W podobnym tonie prezentują się niektóre przydomki w Hiszpanii – Duma Katalonii to Barcelona, a Baskowie to piłkarze Athleticu Bilbao. Kibiców Sevilli natomiast często określa się jako Nervionenses – od nazwy dzielnicy Sevilli, w której założono klub.

Angielski Watford to z kolei klub, którego pseudonim wiąże się z terenem na którym roiło się od szerszeni. Ich donośne odgłosy prze wiele lat towarzyszyły rozgrywkom początkujące klubu, podobnie jak nazwa tych stworzeń. Również angielski klub Stoke, znany jako The Potters, wiąże swoje określenie z historią miasta. To w początkowych latach istnienia klubu należało do Staffordshare Potteries – obszaru, na którym mieściło się sporo zakładów garncarskich. Z historią regionu powiązano także przydomek piłkarzy Cordoby. Califasi nawiązują w ten sposób to XX wieku gdy teren ten zwany był „Kalifatem Kordoby”.  Podobnie do historii nawiązują kibice Granady. Nazaries, bo o nich mowa nawiązują do dynastii Nasrydów (hiszp. Nazari), którzy byli ostatnią rządzącą rodziną kalifatu. Do symboli miasta nawiązują z kolei Boquerones – piłkarze Malagi, którzy związali się z rybami symbolizującymi miasto. Podobnie jak kibice Almerii – Indalicos (malowidło skalne Indalo) oraz sympatycy Deportivo – Herculinos (od wieży Herkulesa). W Polsce do regionu lub miasta nawiązują krakowscy Wiślacy czy Szczecińskie Wilki Morskie.

 

Skróty, regionalizmy, obelgi i „takie tam”

Część spośród pseudonimów nie wywodzi się z herbu klubowego czy barw zespołu. Przydomki takie nie mają też zwykle pokrycia z historią klubu, a raczej nawiązują do określeń innych klubów czy regionu skąd wywodzą się kluby. I tak piłkarze Bayeru Leverkusen to aptekarze, ponieważ firma Bayer, której nazwa jest członem klubu zajmuje się produkcją leków. Pozostając w Niemczech odnajdziemy Borussie Dortmund, której pseudonim to BVB, który wywodzi się od pełnej nazwy klubu – Ballspiel Verein Borussia Dortmund.

Niewielu przypuszczałoby jednak że oficjalnym pseudonimem klubu może stać się obelga wykrzykiwana przez rywali. Do takiej sytuacji doszło w lidze hiszpańskiej gdzie konkurujące ze sobą Celta Vigo i Deportivo La Coruna obrażając się przypadkiem dały początek nowym określeniom. Piłkarze Celty są zatem nazywani Portugalczykami – ze względu na położenie blisko granicy oraz niezrozumiały „portugalsko-podobny” język. Piłkarze Deportivo to z kolei Turkowie – ze względu na sporą ilość imigrantów na tym terenie. Na osobną wzmiankę zasługują kibice Realu Sociedad San Sebastian – ich przydomek wprawdzie odnosi się do barw klubu jednak zapisany jest w miejscowym (baskijskim) języku – Txuri-Urdin.

 

W następnej publikacji zbadamy natomiast przydomki, które powiązane są z bardziej zakręconymi historiami, dziwnymi teoriami lub nie mającymi uzasadnienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *