Przewidywania Oscarowe 2019!

dnia

Witajcie. To był burzliwy rok dla Akademii. Pełen kontrowersji nietrafionych wyborów i nieporozumień. Apeluje jednak, aby odłożyć na bok niechęć i cieszyć się z corocznego święta każdego kinomana. Oto moje przewidywania w najważniejszych kategoriach na dzisiejsze Oscary!

Najlepsza muzyka
Kto wygra: Nicholas Britell (Jeżeli Ulica Beale mogłaby mówić) – Społeczny romans Barry’ego Jenkinsa został ozdobiony eterycznym soundtrackiem Britella. Muzyka idealnie pasuje do tego filmu i stanowi integralną część obrazu. No i głupio będzie, jeżeli ten film wyjdzie z gali z pustymi rękoma.

Kto powinien wygrać: Terence Blanchard (Czarne Bractwo. BlacKkKlansman) – Mimo wszystko swój głos oddałbym na nadwornego kompozytora Spike’a Lee, który wreszcie otrzymał nominację do Oscara. Jego mieszanka soulu i funku zabiera nas w rejony tanich i kultowych seriali policyjnych ery Shafta. Znakomita intertekstualna rzecz.

Najlepsze zdjęcia

Kto wygra i powinien wygrać: Alfonso Cuarón (Roma) – Wydawało się, że Alfonso bez Lubezkiego, jest jak malarz bez ręki. Cuarón jednak udowodnił, że pod względem operatorskim  dorównuje swojemu współpracownikowi. Jego zdjęcia są przepiękne. Od pierwszego, aż do ostatniego ujęcia. Czarno białe nasycone nostalgią, pięknem i współczuciem. Meksykanin zostawia konkurencje daleko w tle. Szkoda Łukasza Żala, ale reżyser Romy nie ma sobie w tej kategorii równych.

Najlepszy scenariusz adaptowany

Kto wygra i powinien wygrać: Czarne Bractwo BlacKkKlansmann – Jestem zaskoczony jak bardzo Czarne Bractwo jest pomijane w Oscarowym sezonie. Wyróżniony w Cannes, polityczny temat, świetna obsada, uznany reżyser, no i hejt na Trumpa. To musiało się sprzedać. Niestety nie pykło. Wiem jedno. Oscar za scenariusz trafi w ręce Spike’a Lee i współautorów scenariusza. Jest to największa zaleta tego niedocenionego filmu i tu nie może przegrać.

Najlepszy scenariusz oryginalny

Kto wygra: Faworyta – Faworyta musi wygrać jakąś „dużą” kategorię i to będzie właśnie statuetka za scenariusz. Tym bardziej, iż wiadomo, że to właśnie w tej kategorii zazwyczaj królują autorskie „dziwne” projekty, jak np. zeszłoroczne Uciekaj.

Kto powinien wygrać: Roma – Wszyscy piszą: „Roma nie miała scenariusza”. Jest to nieprawda. Pamiętacie scenę na dachu z początku filmu? Scenę polowania? Znakomicie napisany rozpad małżeństwa? Scenariusz Romy jest subtelny, nie rzuca się na pierwszy plan, ale jest on świetny. Sorry Lanthimos, ale wolę realizm od satyry w tym przypadku.

FOTO: IMDb

Najlepsza reżyseria

Kto wygra i powinien wygrać: Alfonso Cuarón (Roma) – Roma to dzieło życia Cuaróna i pokaz totalnej reżyserskiej kontroli i wolności artystycznej, którą kiedyś mieli twórcy pokroju Felliniego i Bergmana. Alfonso w tym roku do nich dołączył.

Najlepsza aktorka drugoplanowa:

Kto wygra: Regina King (Jeżeli Ulica Beale mogłaby mówić) – King z aktorki telewizyjnej wielkiego kalibru szybko przeszła do bycia aktorką filmową wielkiego kalibru. Mimo wszystko wolałbym w tym miejscu zobaczyć Claire Foy.

Kto powinien wygrać: Rachel Weisz (Faworyta) – Liczę na mały cud w postaci zwycięstwa Rachel. Lubię bardzo tą aktorkę, a dawno nie miała tak dobrej roli jak tutaj. Aktorka stanowi ciekawy kontrapunkt do postaci granej przez Emmę Stone. Weisz znakomicie gra dwulicowość i dualizm swojej postaci. Chciałbym,  żeby werdykt z BAFT przełożył się na dzisiejszy wieczór.

FOTO: IMDb

Najlepszy aktor drugoplanowy:

Kto wygra i powinien wygrać: Mahershala Ali (Green Book) – Każdy w tej kategorii mógłby wygrać i bym się nie obraził. No może poza Rockwellem. Mimo wszystko Ali ich wyprzedza o milimetry i jest najlepszym aktorem w stawce. Monolog w deszczu przyprawia o ciary. Dwie nominacje i dwie statuetki? Zobaczymy.

FOTO: IMDb

Najlepsza aktorka pierwszoplanowa

Kto wygra: Glenn Close (Żona) – Jak pisałem w recenzji Żony, mamy powtórkę z zeszłego roku. Różnica jest taka, że Oldman w Czasie mroku zagrał tanio, to było wręcz żebranie o Oscara. Kreacja Close natomiast jest bardzo dobra i ta wybitna aktorka zasługuje w końcu na uznanie Akademii.

Kto powinien wygrać: Olivia Colman (Faworyta) – Jednak Glenn nie jest najlepsza w stawce. Kreacja Colman niczym legendarne role Geny Rowlands u Johna Cassavetesa są ekspresyjne i nieszablonowe. Wymykając się zasadom standardowego aktorstwa Olivia tworzy wielowymiarowy portret, mistrzowsko przy tym balansując na granicy komedii i dramatu.

FOTO: IMDb

Najlepszy aktor pierwszoplanowy:

Kto wygra: Rami Malek (Bohemian Rhapsody) – Wszystko co dotyczy tego filmu to nieporozumienie, a Malek robiący z siebie PR-ową maskotkę, tylko po to żeby odwrócić oczy akademii od sprawy Briana Singera jest nietaktowne]y. Gdyby to jeszcze była dobra rola…

Kto powinien wygrać: Viggo Mortensen (Green Book) – Ta kategoria w porównaniu z zeszłym rokiem jest strasznie słaba. Oddałbym głos na Mortensena , bo jako jedyny ze stawki stworzył świetną rolę. Chociaż gdyby Cooper wygrał, to też bym się nie obraził.

FOTO: IMDb

Najlepszy film

Kto wygra i powinien wygrać: Roma – To zwycięstwo będzie przełomowe pod wieloma względami. Przede wszystkim Roma to nie jest film Oscarowy. Jest to personalna dojrzała arthouseowa wypowiedź. Takie filmy nie wygrywają. Na szczęście Netflix wpompował mnóstwo hajsu w promocję tego arcydzieła. Opłaciło się. No właśnie Netflix, co to zwycięstwo będzie oznaczało dla branży filmowej i magnata telewizyjnego? Czy Disney zacznie tracić rynkową hegemonię? Czas pokaże.

FOTO: IMDb

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *