Przewidywania Oscarowe 2018, część II

Wczoraj próbowałem odpowiedzieć na pytanie, kto zasługuje na Oscara za reżyserię, czy też za scenariusz. Dzisiaj postaram się wytypować główne Oscarowe kategorie. 

Najlepsza aktorka drugoplanowa

foto: imdb.com

Kto wygra: Alison Janney (Jestem najlepsza, Ja Tonya) – Janney po prostu żyje swoją postacią. Trudno nie docenić tak wyrazistej i ekscentrycznej kreacji. To brawurowa kreacja aktorki napędza ten film.

Największe zagrożenie: Laurie Metcalf (Lady Bird) – Metcalf również gra matkę, ale jej rola jest zgoła inna. Kreacja aktorki nie jest tak ekspresyjna jak postać odgrywana przez Janney. Scenariusz i reżyseria Grety Gerwig pozwalają Metcalf brylować wyrafinowanym subtelnym aktorstwem, które jednak ciężko nagrodzić.

Kto powinien wygrać: Lesley Manville (Nić widmo) – Moją faworytką jest jednak Manville, która na planie ujarzmiła samego Daniela Day Lewisa. Jej rola tonie w żelaznej subtelności. Piękny popis stonowanego, wyrafinowanego aktorstwa.

Najlepszy aktor drugoplanowy

foto: imdb.com

Kto wygra: Sam Rockwell (Trzy billboardy za Ebbing, Missouri) – Rockwell w końcu idzie po swoje. Długo niedoceniany aktor zasługuję na Oscara za rewelacyjne wejście w postać rasistowskiego policjanta. Jego kreacja jest (jak cały film) napisana wprost pod nagrody.

Największa konkurencja: Willem Dafoe (The Florida Project) – Asem w rękawie może być Dafoe. Po pierwsze aktor pomimo sędziwego wieku jeszcze nie ma Oscara. Po drugie pomijanie The Florida Project przy nominacjach to największa pomyłka Akademii, więc może tutaj będzie okazja, żeby uhonorować film Seana Bakera. Po trzecie Dafoe gra tu postać z przysłowiowym sercem na dłoni. Amerykanin może namieszać.

Kto powinien wygrać: Sam Rockwell (Trzy billboardy za Ebbing, Missouri) Stawiam jednak na Rockwella. Sam był po prostu lepszy.

Najlepsza aktorka pierwszoplanowa

foto: imdb.com

Kto wygra: Frances McDormand (Trzy billboardy za Ebbing Missouri) – Ceniona aktorka zagrała rolę – symbol postmodernistycznego feminizmu. Na dodatek jest świetna w tej roli. Frances nie musi przychodzić na galę, Oscara ma w kieszeni.

Największa konkurencja: Saoirse Ronan (Lady Bird) – Jeżeli jakimś cudem McDormand przegra, to wygrać powinna Ronan. Podobnie jak jej starsza koleżanka po fachu Saoirse gra postać silnej kobiety, która szamota się w życiu. Niestety w tym roku młoda aktorka będzie musiała się obejść smakiem.

Kto powinien wygrać: Frances McDormand (Trzy billboardy za Ebbing, Missouri) – Bardzo lubię Frances i z chęcią zobaczyłbym ją z drugim Oscarem na koncie.

Najlepszy aktor pierwszoplanowy

foto: imdb.com

Kto wygra: Gary Oldman (Czas mroku) – Jest to kreacja stworzona pod Oscary. Oldman wygrał Oscara, gdy ukazał się pierwszy trailer promujący film. Nie dość, że jest to rola autobiograficzna, to jest to okazja dla Akademii, żeby przeprosić Brytyjczyka za wieczne pomijanie go.

Największe zagrożenie : Timothee Chalamet (Tamte dni, tamte noce) – Chalamet został okrzyknięty nową nadzieją kina. Aktor już teraz jest wymieniany jako największy aktorski talent tej dekady. Cóż innego mogłoby lepiej przypieczętować tę łatkę jak nie Oscar?

Kto powinien wygrać: Timothee Chalamet (Tamte dni, tamte noce)  – Słyszałem mnóstwo opinii, że należy dać Oscara Oldmanowi, bo Chalamet będzie miał w przyszłości jeszcze szansę zdobyć statuetkę. To jest bzdura. Chalamet nie miał sobie równych w tym roku i pokazał starym wygom ich miejsce.

Najlepszy film

foto: imdb.com

Kto wygra: Trzy billboardy za Ebbing, Missouri – Ten film ma wszystko co kocha Akademia: gwiazdorską obsadę, przesłanie, świetny literacki scenariusz, humor, aktualny temat. Zresztą trudno tego filmu nie lubić.

Największa konkurencja: Kształt wody – Film del Toro wygrał wszystko co się dało wygrać, ale Oscara może nie otrzymać. Kształt wody może być po prostu zbyt wyszukany jak na konwencjonalne gusta akademii.

Kto powinien wygrać: Tamte dni, tamte noce – W tym roku stawka Oscarowa naprawdę była wyrównana, lecz tylko trzy filmy zostały ze mną na dłużej po seansie. Są to: Nić widmo, Lady Bird i właśnie Tamte dni tamte noce. Film Luci Guadaningo powinien zwyciężyć, ponieważ posiada on wszystkie cechy niezbędne do tego, aby stać się obrazem, który zagości w annałach klasyki kina.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *