Piłkarskie historie IX: Ci, o których zapomniał czas

Choć przyjęło się, że piłkarze to pełni życia dwudziestolatkowie i trzydziestolatkowie, czasem zasada ta musi zostać zapomniana. W poprzedniej odsłonie serii pisałem o najmłodszych debiutantach, jednak na boiskach świata znaleźć możemy również niesamowite przykłady długowieczności.

Mówiąc długowieczność w piłce nożnej mamy na myśli często Włochy. To tamtejsze drużyny słyną z kontraktowania zawodników grających bardzo długo. Świetnym tego przykładem jest klub AS Roma i grający w nim czterdziestolatek – Francesco Totti. Pozostając we Włoszech trudno ominąć Juventus – zwany często „Starą damą”.

FBL-ITA-SERIEA-JUVENTUS-ROMA
Francesco Totti FOTO:Euro football news

To w tym klubie odnajdziemy najbardziej znanego Europejczyka zaliczanym do tego grona, którym jest z pewnością Giannluigi Buffon. Golkiper Juventusu Turyn mimo 39 lat nadal fenomenalnie spisuje się w bramce włoskiego klubu zapominając często o swoim wieku.

Do niedawna Buffon posiadał wiekowego konkurenta. Brad Friedel był piłkarzem Londyńskiego Tottenhamu Hotspur, który zdecydował się zakończyć karierę w sezonie 2014/2015 w wieku 41 lat.

Przenosząc się do Ameryki Południowej, w jednym z brazyliskich klubów odnajdziemy żywą legendę piłki nożnej. Grający w Palmerias José Roberto da Silva, znany jako Ze Roberto karierę swą zaczynał w roku 1994. Na zakończenie obecnego sezonu świętował on zdobycie pierwszego mistrzostwa Brazylii.

Treino do Palmeiras
Ze Roberto FOTO:The World Game

Niedawno, w Państwie tym,  w wieku 43 lat karierę piłkarską zakończyła inna legenda futbolu – Rivaldo.Były piłkarz m.in. Barcelony zakończył przygodę z futbolem w Mogi Mirim FC – brazylijskim drugoligowcu, którego zresztą jest prezesem.

Odchodząc dalej od europejskiego centrum futbolu osiądziemy w końcu w kraju kwitnącej wiśni słynącego z długowieczności. To w tym państwie gra i ma się dobrze legenda japońskiej piłki – Kazuyoshi Miura. „Kazu” mimo 50 lat nadal występuje w II lidze kraju regularnie strzelając bramki i pomagając zespołowi w utrzymaniu.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *