Piłkarskie historie III: Pan tu nie grał

Historia piłki nożnej zna wiele przypadków nieuczciwego zachowania piłkarzy. Najczęściej proceder ten kojarzymy z symulowaniem czy nagłą chęcią zmiany otoczenia bez wypełnienia obowiązującego kontraktu. Jednak kreatywność ludzka jest nieograniczona, o czym przekonał się menadżer angielskiej drużyny Southampton – Graham Soones.

W roku 1996 Graham mający spore problemy kadrowe w zespole odebrał telefon od znanego w tamtym okresie piłkarza – Jorgea Weah. Ten wybitny afrykański piłkarz grający choćby dla drużyny Milanu polecił trenerowi swojego kuzyna. Jako, że zdobywca złotej piłki z roku 1995 nie mógł się mylić do Southampton wysłany został Ali Dia mający być niezwykle utalentowanym krewnym wielkiego zawodnika.

ALI DIA .. Senegalese player, had a month contract at Southampto

Ali Dia-fotografia przedmeczowa

Jako, że był on reprezentantem Senegalu czy byłym piłkarzem Paris Saint Germain spodziewano się po nim wspaniałej gry. Bez zbędnych pytań zaoferowano mu miesięczny kontrakt i zaproszono do wspólnych przygotowań pod okiem zachwyconego nim trenera.

Wówczas nikt w klubie nie mógł podejrzewać, że cała sytuacja jest jedynie… żartem, a sam Dia został polecony nie przez legendarnego kolegę z zespołu, a przez znajomego z uniwersytetu. Nie wiedząc o tym trener miał przetestować obiecującego piłkarza w towarzyskim starciu z Arsenalem Londyn B, jednak ze względu na rzęsisty deszcz mecz ten odwołano.

Nieoczekiwanie zatem niesprawdzony i nieprzygotowany pół-amator został zgłoszony do szerokiej kadry meczowej na mecz ligowy z Leeds United. Wobec licznych kontuzji stał się on jedynym ofensywnie usposobionym zmiennikiem tego wieczoru. Na nieszczęście trenera już w okolicach 30 minuty kontuzji doznał podstawowy napastnik drużyny – Matt Le Tissier, a jedynym możliwym zmiennikiem stał się właśnie Senegalczyk z numerem 33.

Tym samym 23 listopada 1996 roku doszło do precedensu na skalę światową i jednego z najzabawniejszych debiutów w historii piłki nożnej. Amator spędził bowiem na boisku blisko 50 minut. Jednak jego poziom gry znacząco odstawał od reszty co zaowocowało niemal natychmiastowym zerwaniem kontraktu i zahamowaniem „kariery” Alliego.

Historia Dii stała się kompromitującą nauczką dla wszystkich trenerów chcących zatrudnić niegdysiejszą gwiazdę z polecenia znanego zawodnika oraz przyczynkiem do zaostrzenia procedur testowania graczy przed podpisaniem z nimi kontraktu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *