Piłkarskie historie I: Najsłynniejszy bosman

Choć piłka nożna to z założenia sport drużynowy kładący szczególny nacisk na grę zespołową, to paradoksalnie o kształcie nowoczesnego futbolu decydują indywidualności. To one poprzez łamanie schematów czy niespotykany upór dają początek czemuś nowemu, co w późniejszym okresie staje się trendem lub nawet prawidłem piłkarskim. Nie zawsze jednak pionierzy Ci odznaczają się wybitnymi umiejętnościami piłkarskimi. Czasem piłkarze swoim zachowaniem poza boiskowym również mogą dać przykład przyszłym pokoleniom.

Tak było w przypadku Jeana-Marca Bosmana. To właśnie ten niepozorny i znany dziś niewielu piłkarz stał się ojcem zasady, która zrewolucjonizowała piłkarski rynek transferowy.

Był rok 1990. 26-letni wówczas Jean grający dla pierwszoligowego Royal Football Club de Liège w wyniku wygaśnięcia obowiązującego kontraktu z klubem został przesunięty do drużyny rezerw. Z tego tytułu obniżono również jego gażę, a jego rola w zespole została zmarginalizowana. Zgodnie z unijnym prawem Jean szybko znalazł sobie nowego pracodawcę – klub Dunkerque. Jednak na przeszkodzie w zrealizowaniu jego przejścia do nowego pracodawcy stanął Royal Club, który zgodnie  z obowiązującą wówczas zasadą zażądał od klubu z Dunkierki sumę odstępnego równorzędna z dzisiejszą kwotą 300 tysięcy Euro, na co rzeczony nie chciał się zgodzić.

bosman
Foto: ramezcla.com / Jean-Marc Bosman

Skutkiem tego było wycofanie się z transferu i pozostanie Bosmana w zespole rezerw. Ruch ten wywołał jego frustrację. Marc uznał ten proceder za naruszenie jego praw jako obywatela Unii Europejskiej (w myśl zasady o wolnym przepływie osób na terenie Unii) i zgłosił tę sprawę do sądu w Liege. Sąd ten z kolei złożył wniosek do Trybunału Sprawiedliwości skutkiem czego ten 15 grudnia 1995 roku wydał orzeczenie prejudycjalne stwierdzając w uzasadnieniu, iż klub piłkarski Royal FC de Liege uniemożliwił piłkarzowi swobodną zmianę klubu (w rozumieniu pracodawcy) ograniczając tym samym jego unijną wolność do wyboru tegoż pracodawcy oraz kraju, w którym żyje i pracuje.

Tym samym w świecie piłkarskim doszło do niespotykanego dotąd precedensu – piłkarz samotnie walcząc z unijną biurokracją wystąpił przeciwko klubowej hegemonii w gestii zatrudniania i zwalniania pracowników dając podwaliny pod zasadę piłkarską (nazwaną później na jego cześć – piłkarską zasadą Bosmana) mówiącą, iż każdy piłkarz może po wygaśnięciu obowiązującego z klubem kontraktu przenieść się do dowolnego klubu bez ponoszenia żadnych kosztów.

Niestety historia ta nie skończyła się dobrze – Jean Marc Bosman właściwie stracił swoją karierę piłkarską na sądowe przepychanki – i choć otrzymał rekompensatę za wszystkie krzywdy – popadł on w alkoholizm. Obecnie jest on biednym, zapomnianym człowiekiem borykającym się ze stale nawracającym alkoholizmem. Ale dla nas, pozostanie zawsze prekursorem, który dał tak wiele współczesnemu futbolowi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *