Pierwszy reformowany – Taksówkarz

dnia

Nowy film Paula Schradera niesłusznie nie zyskał uznania wśród polskich dystrybutorów. Gdyby nie Ethan Hawke, który  za rolę w tym filmie zgarnął mnóstwo branżowych nagród, to nawet bym o nim pewnie nie usłyszał. A szkoda, bo Pierwszy reformowany to niecodzienna mieszanka różnych przeciwległych kinowych kontynentów, które wzbudzają silne opinie wśród widzów (spójrzcie na średnią ocen na Filmwebie). Wszystko to czyni obraz Schradera jednym z najciekawszych filmów ostatnich lat.

Głównym bohaterem Pierwszego reformowanego jest Ernst Toller (Ethan Hawke) − pastor sprawujący posługę w niewielkim kościele. Wielebny przybity jest tragiczną śmiercią syna. Dodatkowym źródłem zmartwień są dla niego problemy parafian, zwłaszcza Mary (Amanda Seyfried), która nie może porozumieć się z mężem − politycznym radykałem. Wzajemna szczerość sprawia, że Ernst i Mary stają się sobie coraz bliżsi.

FOTO: IMDb

Pierwszy reformowany to film unikalny. Oscyluje gdzieś pomiędzy ascetycznym doznaniem, ekologicznym manifestem a kinem zemsty i romansem. Od tych stylistycznych zawijasów  może nas rozboleć głowa. W rękach słabszego reżysera ta konstrukcja mogłaby się zawalić. Dla przykładu podam taki film: Mother!. Na szczęście Paul Schrader odnajduje metodę w tym szaleństwie i panuje w pełni nad tym, co chce powiedzieć.

Kluczową rolę gra właśnie tutaj scenariusz Schradera, który sprawnie łączy tak sprzeczne bieguny: kino Tarkowskiego i Scorsese’a. Warto tutaj wspomnieć o największym osiągnięciu w karierze filmowca, czyli scenariuszu do Taksówkarza, ponieważ film wielokrotnie nawiązuje do kultowej produkcji z Robertem De Niro w roli głównej. Postać Ethana Hawke’a, podobnie jak Travis Bickle, próbuje określić swoje moralne stanowisko w galopującym świecie pełnym zmian. W Taksówkarzu była to Ameryka po wojnie w Wietnamie, w Pierwszym reformowanym jest to świat na skraju ekologicznej zapaści.

Pierwszy reformowany to film enigma. Widzimy prosty nihilistyczny przekaz, ale jest on przetłumaczony w filmie na mnóstwo mylnych tropów. Film Schradera nigdy nie jest oczywisty i zaskakuje na każdym kroku.  Tutaj każdy detal może mieć znaczenie, pierwszorzędne lub drugorzędne.  Oglądając ten film, miałem wrażenie, że Paul Schrader chce w swoim filmie przedstawić każdą myśl, jaka mu przyszła podczas pisania tego scenariusza. Jest to swoisty strumień świadomości. Ten pozorny chaos jest jednak perfekcyjnie uporządkowany w filmie.

FOTO: IMDb

Warta uwagi jest również oprawa techniczna filmu. Podobnie jak scenariusz, film na poziomie reżyserii miesza różne style, Schrader czasem posługuje się bezpośrednimi cytatami z różnych filmów, co wprowadza dodatkowy mętlik w głowie. Jest to woda na młyn dla inteligentnego widza, który będzie znakomicie bawił się podczas „penetrowania“ nowych warstw tego filmu.

Całość zyskuje dodatkowe walory dzięki kreacji Ethana Hawke’a. Aktor jest, podobnie jak cały film, minimalistyczny i wycofany, a postać księdza pełna sprzeczności, które zżerają jego dusze od środka. Hawke w tym filmie, grając nietypowo, przedstawił to znakomicie. Widzimy go na aktorskim hamulcu ręcznym, jednocześnie widzimy w jego oczach ból i desperację. Niecodzienna rola w niecodziennym filmie.

Pierwszy reformowany to film, który nie przypadnie do gustu każdemu. Jest  kinofilski i na papierze wygląda, jakby scenariusz wyszedł spod ręki dziennikarzy Gazety Wyborczej. Ale mimo wszystko polecam dać mu szansę. Dla mnie to jeden z najbardziej oryginalnych i interesujących filmów ostatnich lat.  Kino tak polaryzujące, że aż dobre.

Ocena: 7/10.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *