Pięć filmów tak złych, że aż dobrych, część 2

Poprzednia część artykułu, tak bardzo się Wam spodobała, że postanowiłem raz jeszcze narazić na uszczerbek moje zdrowie psychiczne i poszukać filmów, które jak w tytule są tak złe, że aż dobre. Zapraszam w kolejną część, tej jakże masochistycznej podróży.

Batman i Robin

 

W poprzedniej części również był Batman, ale to właśnie Batman i Robin został słusznie zapamiętany przez fanów, jako ten film który zrujnował legendę Mrocznego rycerza. Dopiero Christopherowi Nolanowi, udało się przywrócić herosa DC do łask widzów. Tymczasem przypomnijmy sobie Batsutki i śpiewającego Arnolda Schwarzeneggera.

Wiedźmin

Nasz główny towar eksportowy, zanim stał się sławny na całym świecie został zhańbiony. Nigdy nie byłem fanem twórczości Sapkowskiego, ale i tak oglądając to dzieło poczułem się tak jakby ktoś napluł mi w twarz. Miejmy nadzieję że serial Netflixa nie powtórzy „sukcesu” poprzednika.

Klątwa doliny węży

Oddaję głos specjaliście. Od siebie dodam tylko, że to najzabawniejsza atrapa kina nowej polski na naszym polskim rynku.

Norbit

Specjalnie dla Was dawka wyrafinowanego humoru.

Dragonball: Ewolucja

I na koniec o tym jak zniszczono nasze dzieciństwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *