Ostatnia szansa Reusa?

dnia

Mundial to magiczny okres w świecie piłki nożnej. Czas w którym ujawnia się najwięcej młodych i obdarzonych niezwykłym potencjałem graczy. I w końcu okres po którym większość z nich trafi do mocniejszych zespołów.

Zespoły znane zatem z „kolekcjonowania” młodych graczy z niecierpliwością wyczekują tegorocznych Mistrzostw Świata. Przykładem takiego klubu jest niemiecka Borussia Dortmund. Ta w ciągu kilku ostatnich lat „wydała” na świat takie nazwiska jak Goetze, Dembele czy Sahin. Choć lata te obfitowały w spore zmiany kadrowe, w Borussi ostał się jeden piłkarz. Marco Reus.

Dziwny przypadek Reusa

Zawodnik ten w zestawieniu z innymi piłkarzami oraz ich stażem w niemieckiej drużynie wydaje się być skazany na wieczny pobyt w Dortmundzie. Dlaczego tak się dzieje? Choć w przypadku gracza klasy Reusa nie można wykluczyć przywiązania do barw klubowych to jednak główną przyczyną jego „przedłużającej się” kariery w Dortmundzie są trapiące go kontuzje.

Jak inaczej bowiem wytłumaczyć sinusoidalne zainteresowanie jego osobą. Ot przeplatające się momenty gdy o jego podpis zabiega Bayern czy Barcelona, po momenty gdy na temat jego osoby nie słychać nic. Choć ciężko w to uwierzyć Reus ominął właściwie wszystkie imprezy międzynarodowe swojej reprezentacji, a co za tym idzie nadchodzące Mistrzostwa Świata w Rosji będą dla niego nie tylko ostatnią szansą na „kontrakt życia”, ale i na trofeum z kadrą Niemiec.

Reus i jedna z wielu jego kontuzji (fot. skysports.com)
Reus i jedna z wielu jego kontuzji (fot. skysports.com)

Co z przyszłością Reusa?

W przypadku niepowodzenia reprezentacji Reus najprawdopodobniej nie przyciągnie uwagi bogatszych klubów. Zbliża się on bowiem do 30 roku życia, a Borussia niełatwo zrezygnuje z tak doświadczonego playmakera. Paradoksalnie jego ogranie i umiejętności w połączeniu z wszechstronnością mogą uniemożliwić mu transfer. W sytuacji gdy na rynku pojawi się mnóstwo rozchwytywanych nazwisk młodych piłkarzy jego osoba zejdzie na dalszy plan.

Bez nowego klubu w CV oraz w obliczu narastającej konkurencji w kadrze Niemiec wątpliwy staje się także jego wyjazd do Kataru w roku 2022. Mając na „pokładzie” piłkarzy pokroju Sane czy Draxlera szkoleniowiec niechętnie będzie ryzykował powoływaniem trzydziesto-parolatka ze skłonnością do urazów.

Podsumowując sytuację kadrowo-klubową gracza Borussi pokusiłbym się o stwierdzenie: ‚jeśli nie teraz, to nigdy”. Reus znajduje się w najlepszym wieku dla piłkarza, a możliwość jakiej tym razem nie zabrał mu los sprawia, iż jego sympatycy mogą wkrótce zobaczyć wychowanka Borussi w lepszym zespole.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *