Obecny. Rozmowy Lupy i Maciejewskiego

dnia

Polski teatr współczesny jest zbudowany przede wszystkim na kilku znanych nazwiskach. Część z nich do dzisiaj wciąż wpisuje się w historię i rozwój polskiej sceny. I dzięki tym nazwiskom pewne idee (przenoszone i adaptowane również zza granicy) są wciąż żywe, bo kontynuują je uczniowie mistrzów, nie pozwalając zapomnieć o ich osiągnięciach – z większą lub mniejszą skutecznością.

Krystian Lupa – fot. Adam Golec

Najlepiej zobaczyć to na żywo, iść na spektakl, „przetrawić go” i skonfrontować z głosem krytyki. Ale dobrze też zaopatrzyć zaplecze teoretyczne. Tylko, z których źródeł najlepiej skorzystać?

W kwestii teatru najlepiej opierać się na tekstach krytycznych zamieszczanych na portalach internetowych czy gazetach – jak Didaskalia czy Teatr. Co jakiś czas ciekawe propozycje podsyła Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego.

Wydaje mi się, że obecnie na prowadzenie wysunęła się książka, która ma w sumie dwóch autorów – Krystiana Lupę oraz Łukasza Maciejewskiego. Efektem ich współpracy jest „Koniec świata wartości” (Wydawnictwo Biblioteki PWSFTviT). Znajdziemy tutaj zapis swobodnych rozmów jednego z najbardziej uznanych reżyserów teatralnych (nazwanego przez Piotra Gruszczyńskiego „ojcem założycielem”) oraz dziennikarza, krytyka filmowego oraz teatralnego, który tegoż reżysera znał od dziecka.

Lupa i Maciejewski – queer.pl

Oprócz rozmów – swobodnych, bardziej emocjonalnych niż faktograficznych, są również wywiady z aktorami często współpracującymi z Lupą (Jan Frycz, Roman Gancarczyk), fragmenty programów teatralnych i niewielkie analizy.

Do zalet tego wydania można przypisać zgromadzenie artykułów z różnych czasopism w jednym miejscu (przedruki z Notatnika Teatralnego, Dziennika, Machiny, Filmu). Większość wątków krąży wokół myśli – „jak to dobrze dla teatru, że Lupę wyrzucili z filmówki”. Dobrze czy niedobrze jego droga na różnych uczelniach była dosyć długa i na pewno przysłużyła się w rozwoju wyobraźni i spojrzenia na człowieka z wielu perspektyw. Chociażby  inspiracji filmowych u niego nie brak. Przez wszystkie rozmowy przewija się Andy Warhol i jego Factory. Przewijają się nazwiska jego mistrzów, ale też te, dla których on był mistrzem.

okładka książki

Lupa jest ciągle obecny na scenie. A jeśli nie na scenie, to na widowni – czuwa nad przebiegiem spektaklu. Nie dziwi mnie, że powstała kolejna książka o nim – trzeba o nim mówić.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *