Nowa twarz Ani z Zielonego Wzgórza

Pamiętacie jeszcze Anię z Avonlea? Niesforną sierotkę, która szybko wpadała w kłopoty, bujała w obłokach i była zakochana po uszy w szkolnej miłości, Gilbercie? Nastały nowe czasy dla jej historii.

Nie jest niczym nadzwyczajnym fakt, że ktoś po raz kolejny wykorzystał książkę Lucy Maud Montgomery do stworzenia adaptacji filmowej, bo to idealna opowieść dla nastolatków. Jednak Netflix przełamuje dotychczasowe myślenie o rudowłosej dziewczynie i jej historii, choć urzekającej, to jednak skierowanej głównie do młodszch odbiorców.

tg-0903207-anne-3
Źródło

Ania z nowego serialu Netflixa jest według mnie idealnym jej odwzorowaniem, przynajmniej pod względem wyglądu. Właśnie w taki sposób wyobrażałam sobie Anię z Zielonego Wzgórza, czytając ją po raz pierwszy. Porównując Anię Netflixa z tą z serialu z lat 80, ta nowsza wypada zdecydowanie lepiej. Przede wszystkim jest naprawdę ruda, chudziutka, blada, piegowata. Przy czym ma w sobie naturalny wdzięk, nie jest sztucznie piękna. Choć wydaje się, że nie jest ładna, to ma w sobie coś niesamowitego, nie można oderwać od niej wzroku. To wszystko za sprawą młodej aktorki – Amybeth McNulty, która jest po prostu zjawiskowa. Nadwrażliwa, nadaktywna, nadzwyczaj bystra, to wszystko rysuje się w jej gestach, tembrze głosu i mimice. Osobiście jestem nią zachwycona. To prawdziwa Ania naszych czasów!

anne
Źródło

Jednak Netflix dodał wiele od siebie, nie jest to już tylko błaha opowiastka o nastoletnich problemach. Myślę, że to skromny manifest skierowany do nas wszystkich, choć przede wszystkim do kobiet. Wiele tam haseł feministycznych, bo jak wiadomo Ania zawsze miała takie zapędy, ale tutaj widzimy ją mocniejszą, bardziej zdeterminowaną. Potrafi wykrzyczeć, że nie jest gorsza od chłopców, że tak jak oni może wszystko!

anne-series-premiere-date-netflix
Źródło

Ciekawe są również wątki związane z dręczącymi Anię wspomnieniami, które mają wpływ na jej rzeczywistość. Traumy dziewczynki pokazują jak bardzo my, jako ludzie jesteśmy słabi i mocni zarazem wobec własnych doświadczeń. Netflix zwraca też uwagę na wykluczenie ze społeczeństwa jakie ją dosięga, na to jak bardzo nasz wygląd i pochodzenie mają znaczenie. Akcja filmu nie dzieje się we współczesnym świecie a jednak problemy jakich dotyka są wciąż wokół nas.

Poza całym szeregiem pozytywnych odczuć dzięki wspaniałej grze aktorskiej a także za sprawą scenariusza, możecie nacieszyć także oko. Kanadyjskie krajobrazy potrafią zaprzeć dech w piersiach, przez osiem odcinków jesteście w stanie zobaczyć ich naprawdę wiele razy.

Tytuł oryginalny: Anne

Tytuł polski: Ania

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *