Najsmutniejsze momenty w serialach animowanych

Granica poza kreskówkami a serialami animowanymi jest już praktycznie zatarta. Jedynym czynnikiem, który się nie zmienia to rozrywka. Nieważne czy oglądamy Porę na przygodę czy Ricka i Morty’ego , wybierając te produkcje chcemy się dobrze bawić i pośmiać. Czasami jednak scenarzyści zaskakują i serwują nam momenty emocjonalne. Przygotowałem dla Was kilka najsmutniejszych momentów w historii animowanej telewizji. Ostrzegam przed Spoilerami.

Próba samobójcza Ricka – Rick i Morty

Popkulturowa space opera Justina Roilanda i Dana Harmona już od pierwszego odcinka bawi się ideą nihilizmu. Ale to do czego się posunęli twórcy w trzecim odcinku drugiego sezonu przekracza wszelkie granice. Rick zdaje sobie sprawę, że jego autodestrukcyjny charakter nie pozwoli mu zaznać w życiu miłości i postanawia popełnić samobójstwo. Jednak przed samym czynem mdleje w wyniku upojenia alkoholowego. Obserwujemy jak mijają godziny, lecz nikt nawet Morty nie przychodzi zobaczyć co się dzieje z Rickiem. A no tak, Jerry znalazł swoją kosiarkę.

Śmierć Kenny’ego – South Park

Jednym z najczęściej używanych running joke’ów w pierwszych sezonach South Parku była śmierć Kenny’ego. Małomówny chłopiec ginął w każdym odcinku. Im dalej w las, tym kreatywność scenarzystów była coraz większa. Pod koniec piątego sezonu Trey Parker i Matt Stone postanowili uśmiercić Kenny’ego „na dobre”*, bez komediowego wydźwięku. Efektem jest odcinek, który traktuje widza bez litości. Kiedy nawet Eric Cartman płacze, wtedy wiesz że masz do czynienia z czymś naprawdę wzruszającym.

*Kenny  w finale 6. sezonu zmartwychwstał

Homer żegna się z matką – Simpsonowie

Wszyscy znamy Homera Simpsona. Kreskówkowy symbol Ameryki jest: leniwy, gruby, chamski, głupi. Twórcy Simpsonów jednak czasem oferowali nam spojrzenie na żółtego protagonistę z nieco innej strony. Kiedy Homer musi się pożegnać z matką, którą dopiero co poznał dokonuje jednego z najbardziej ludzkich momentów zarejestrowanych w historii tv. Zresztą zobaczcie sami.

Śmierć psa Fry’a – Futurama

Prawdopodobnie najsłynniejszy wyciskacz łez w historii animowanej telewizji. Fry po latach znajduje skamielinę swojego ukochanego psa, chce go sklonować żeby znów móc się nacieszyć zwierzakiem. Przed operacją, chłopak dowiaduje się że psiak żył jeszcze długie lata po tym jak on został zamrożony. Decyduje się więc nie wskrzeszać zwierzaka myśląc że ten żył pełnią życia i dawno zapomniał o nim. Emocjonalne zakończenie pokazuje nam jednak coś innego.

Gwiezdna matka – Chojrak tchórzliwy pies

W porównaniu do pozostałych przykładów z tego rankingu, ten odcinek nie jest nawet w połowie tego samego emocjonalnego kalibru co reszta. Po prostu jest to typowy odcinek Chojraka, gdzie żarty piętrzą się, a absurd rośnie z minuty na minutę. Jednak główna bohaterka odcinka i jej przywiązanie do swojego potomstwa potrafi wywołać wzruszenie u widza i przyćmić doszczętnie resztę odcinka

Hao pożera duszę You – Król szamanów

Aż do wielkiego finału scenarzyści Króla szamanów traktowali swojego głównego antagonistę nieco z dystansem. Oczywiście starszy Assakura palił wioski i zabijał ludzi, ale był on pokazywany nieco z punktu cool anarchisty, któremu możemy współczuć. Wszystko to się zmieniło w tej scenie. Czar padł, widzimy bestię pożerającą swojego „brata”. Cała scena przesiąka widza smutkiem.

SpongeBob gubi swojego ślimaka – SpongeBob Kanciastoporty

Wszyscy kiedyś musieliśmy zmierzyć się z faktem utraty naszego ukochanego zwierzaka. Nic dziwnego, że seriale animowane często wykorzystują ten trop. Najlepiej jednak udało się to twórcom SpongeBoba. Uważam że częścią tego sukcesu, może być fakt iż serial stacji Nickelodeon często używał absurdalnego humoru, więc kiedy przyszła pora na prawdziwe emocje, wtedy kreskówka mogła użyć swojej oryginalności i nowych konceptów. Cóż udało się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *