Najbardziej magiczny turniej

Zgodnie z tradycją na czarnym lądzie zakończył się niedawno Puchar Narodów Afryki. To wydarzenie sportowe, często nieco pomijane zasługuje z pewnością na Naszą uwagę. Wprawdzie nie uświadczymy tu piłkarskiej elity czy wielu głośnych nazwisk, ale zetkniemy się z wszechobecnym folklorem. 

Magiczne amulety, wymalowani od stóp do głów kibice, tańce i śpiewy przed meczem czy nietypowe cieszynki piłkarzy – to wszystko można było ujrzeć w najbliższym czasie na afrykańskich boiskach.

Afryka jest zdecydowanie jednym z niewielu kontynentów na którym radość jaką niesie ze sobą gra w piłkę nożną nie uległa sile pieniądza. Każdorazowo turniej taki jak PNA staje się niemalże świętem dla piłkarzy i kibiców, którzy zjednoczeni w radości, śpiewach i tańcach tak ochoczo manifestują swoją kulturę. To jedyne miejsce na Ziemi gdzie piłkarz po strzeleniu bramki wykonuje taniec plemienny w stronę kibiców lub…

Mało tego, to jedyna piłkarska kultura, która wciąż respektuje magię, a wręcz uważa jej wpływ na bardzo znaczący w kontekście odniesienia sukcesu. Nie dziwi zatem fakt, że niektórzy piłkarze noszą ze sobą amulety, modlą się do dusz zmarłych przodków czy konsultują z szamanami.

To prowadzi oczywiście do wielu, z naszej perspektywy, zabawnych sytuacji, w których piłkarze potrafią kłócić się o to, kto powinien wybiec pierwszy na murawę i w jaki sposób ma to uczynić, czy też przebierać się poza szatnią twierdząc, że ta została przeklęta przez rywali.

Tylko tutaj na stadionach zamiast klasycznych pieśni usłyszymy ludowe wołania, bębny, okrzyki i wuwuzele. Zwłaszcza te ostatnie skutecznie zagłuszając wszelkie inne dźwięki potrafią dać w kość przeciwnikom.

Afryka to specyficzny kontynent na którym piłka nożna inspirowana europejskimi wzorcami wydaje się wciąż nie ulegać sztywnej, taktycznej dyscyplinie, wręcz przeciwnie ciągle manifestując otwartość gry i przebojowość spotkań. Stąd kolejny dla tegoż turnieju nieodzowny element – wynik. Można śmiało rzec, że w przypadku meczy reprezentacji czarnego lądu o rozstrzygnięciu nie decyduje klasa zespołu a bardziej determinacja graczy, kibiców czy… przypadek.

To wszystko zebrane razem tworzy niepowtarzalny klimat rozgrywek. W tym wszystkim smutne jest jedynie to, iż ze względu na niskie zainteresowanie tym turnieje telewizja w Polsce nie zdecydowała się na transmitowanie niedawno zakończonego widowiska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *