Mundial nie dla Polaków?

Dobrze rokująca kadra narodowa to powód do dumy dla każdego kibica. Choć nasza reprezentacja z pewnością jest na najwyższym poziomie od lat można zadawać sobie pytanie: „Czy aby na pewno Polaków stać na coś więcej niż wyjście z grupy”?

To, że polska piłka przeżywa gigantyczny rozkwit nie ulega żadnej dyskusji. Nigdy w historii nie posiadaliśmy tak licznej gromady rodaków będących ważnymi elementami składów zagranicznych klubów. Nigdy nie byliśmy tak wysoko w rankingu FIFA oraz nigdy nie zabiegano tak zacięcie o podpisy polskich graczy. Wydawać by się mogło, że polska kadra jedzie do Rosji z nastawieniem na co najmniej ćwierćfinał. O ile jednak mentalność naszych piłkarzy jest wspaniała o tyle już możliwości w starciu z światowym topem mogą nie wystarczyć.

 

Gdzie jest obrona?

Zwłaszcza ostatnie spotkania w których zabrakło Kamila Glika pokazały, że polska defensywa choć złożona z ambitnych i walecznych zawodników nie najlepiej radzić sobie będzie z zawodnikami szybkimi i technicznymi. Spotkanie z Kolumbią, choć stricte towarzyskie odsłoniło poważny brak przynajmniej na lewej flance naszej obrony. Brak pewnego rodzaju automatyzmu i „dopadania” do rywala to czynnik dający mu w tym sektorze sporo czasu na dopieszczone dośrodkowanie co przy rosłym i silnym napastniku może zaowocować sporą ilością szans bramkowych.

Kamil Glik w barwach AS Monaco (fot. se.pl)
Kamil Glik w barwach AS Monaco (fot. se.pl)

Brak jokerów

Choć wśród Polaków odnajdziemy uznane nazwiska światowego formatu jak Lewandowski, Zieliński czy Glik niezwykle ciężko jest myśleć o jakichkolwiek sensownych zmiennikach. Pierwszy garnizon kadry choć mocny pozbawiony jest naturalnych następców którzy poziomem i ograniem zapewnialiby spokój. W razie ewentualnych kontuzji (jak w przypadku wyżej wspomniane Glika) Adam Nawałka posiada sporo mniejszy komfort niż na przykład selekcjoner Hiszpanii czy Francji. Niepokoi też mała ilość młodszych graczy – pokroju Kapustki z Mistrzostw Europy, którzy swoją przebojowością i fantazją mogliby zaskoczyć oponentów.

Grupa śmierci?

Teoretycznie grupa Polaków jest stosunkowo nie trudna. Ot typowa Afrykańska ekipa, mocna, choć nie najlepsza reprezentacja południowoamerykańska oraz Azjatycki „słabiak”. W praktyce jednak każda z tych reprezentacji posiada szybkich zwinnych, czasem bardzo silnych i wytrzymałych zawodników, którzy z łatwością mogą radzić sobie z nowoczesną defensywą. Taki typ graczy w połączeniu z naszą żelazną choć powolną linią defensywną oznacza konieczność ciągłego skupienia na najwyższym poziomie. Zawodnicy pokroju Jamesa, Balde Diao czy Sadio Mane to gracze niezwykle wszechstronni potrafiący zagrać piłkę kombinacyjną, dośrodkować, ale i „huknąć z daleka”.

Kadra Senegalu - jednego spośród naszych rywali
Kadra Senegalu – jednego spośród naszych rywali

Nieregularna gra

Na naszą niekorzyść przemawia również fakt, iż część spośród naszych reprezentantów nie grywa regularnie. Pomijając Szczęsnego, który musząc ustąpić miejsca Buffonowi i tak rozegrał bardzo przyzwoity sezon inni wyglądają na tym polu nieco gorzej. Świetnym przykładem jest tutaj Grzegorz Krychowiak. Trzon naszej kadry mimo, iż stopniowo „rozgrywa się” po nieudanej przygodzie w PSG wciąż nie wrócił do kapitalnej dyspozycji z czasów gry w Sevilli. Zmiennik Glika – Jan Bednarek to również zawodnik, który regularnie grywa od niedawna. I również w tym przypadku forma sama broni gracza, jednak brak ogrania może dać się we znaki w bardziej wymagających pojedynkach. Do tego grona można by wliczyć jeszcze choćby Milika czy Błaszczykowskiego, których nie oszczędziły kontuzje.

Podsumowując: kadrę Nawałki czeka olbrzymie wyzwanie. Już od pierwszych minut meczu będą oni zmuszeni do maksymalnej koncentracji i zaangażowania w sferze defensywnej. Nasi rywale choć nie posiadają przesyconej gwiazdami kadry wyposażeni są w graczy uniwersalnych i nowoczesnych grających zupełnie inny futbol od naszego. Olbrzymia presja oczekiwań w połączeniu z odmienną metodologią gry mogą nastręczyć nam sporo problemów. Jednakże stawiając na solidną linię obrony okraszoną naszą walecznością i zgraniem możemy spokojnie myśleć o fazie pucharowej mundialu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *