More and more… Roger Moore

Niedawno na wieczną emeryturę odszedł rekordzista w odtwórstwie roli Agenta jej królewskiej mości. Sir Roger Moore siedmiokrotnie wystąpił jako James Bond, więc numer Agenta 007 zyskał dodatkowe znaczenie. 

Postać jaką wykreował wcielając się w gościa z pistoletem jest jedną z najlepszych do dnia dzisiejszego. Nic więc dziwnego, że żółta koszulka lidera od 1985 roku należy do tego Pana. Postaram się wam przedstawić w chronologii od najgorszego do najlepszego filmu w jakich Roger Moore walczył z wrogami Wielkiej Brytanii.

VII. Moonraker (1979)

1979
Foto: IMDb.com

Jedna z najgorszych części, a z pewnością najbardziej odrealniona. Zainspirowany wielkim boom na Gwiezdne Wojny, reżyser Lewis Gilbert postanawia wysłać Bonda w kosmos, co ostatecznie sprawia, że zamiast popłynąć na fali trendu, klasyczny gatunek tonie w cieniu Star Wars.

W tej części Roger Moore trochę ginął w natłoku efektów specjalnych. W mojej ocenie jest to zarówno najbardziej przekombinowana część jak i najsłabsza pod względem stricte aktorskim. Zbyt dużo fantastyki, nawet jak na filmy 007.

VI. Tylko dla twoich oczu (1981)

1981
Foto: IMDb.com

Akcja kolejnego odcinka przygód super agenta rozgrywa się w kolorystycznej scenerii greckiego wybrzeża. James Bond otrzymuje zadanie odnalezienia tajnego sprzętu umożliwiającego pełną kontrolę nad łodziami podwodnymi o napędzie atomowym.

Roger Moore w tej części bardzo dobrze czuje postać Bonda. Mimo bardziej stonowanego agenta, jest on bardziej ludzki, skupiony na zadaniu, zapracowany. Niestety trochę przygasa kontrast w postaci głównego antagonisty, który nie bardzo kąsa fabułę.

Chodzi w tym garniturze i się patrzy, co jest niezwykle widowiskowo przeciętne. Do minusów zaliczyłbym też adorującą głównego bohatera łyżwiarkę. Ot co, zauroczona małolata. Bez charakteru, bez „tego czegoś”. Bardziej ostre są jej łyżwy. Dodaje pikanterii w równym stopniu co Julian Glover jako przeciwnik.

V. Człowiek ze złotym pistoletem (1974)

1974
Foto: IMDb.com

Klasyczny, dżentelmeński pojedynek strzelecki i idiotycznie zamontowany zestaw do latania na AMC Matador coupe, a także spektakularny popis kaskaderski wykonany przez zwykłego gościa, który przeskoczył AMC Hornetem (To nie przypadek, że same AMC latały w tym filmie) przez rzekę w Bangkoku.

Sir Roger Moore w tej pięknej otoczce nie musiał się zbyt wiele wysilać, co zresztą widać. Prym wiodą piękne pościgi i dorównujące im piękne kobiety. Christopher Lee w roli Scaramangi pasował wręcz idealnie.

IV. Zabójczy widok (1985)

1985
Foto: IMDb.com

Skok z wieży Eiffla? Żaden problem. Jednak największy uśmiech na twarzy wywołała u mnie scena z Renault 11, które podczas pościgu najpierw stało się kabrioletem w wyniku starcia z nadzwyczaj ostrym szlabanem, by chwilę później pozbyć się tylnych siedzeń, razem z bagażnikiem.

Jednak to nie powstrzymuje Moore’a w kontynuowaniu pościgu. Jedzie tym, co mu pozostało. Można to nazwać taką nowoczesną rikszą. Roger zagrał fantastycznie, wszystko było dopięte, co zaowocowało dobrym kawałkiem kina akcji.

III. Ośmiorniczka (1983)

1983
Foto: IMDb.com

Drażniący oczy Generał Orlov (Steven Berkoff) i hinduskie klimaty uwodzicielskiej Octopussy (Maud Adams) w otoczce rozwikłania zagadki śmierci agenta 009. Do tego lekko drewniany Kamal Khan (Louis Jourdan) i pseudo tajemnicza Magda (Kristina Wayborn). Nie wiem jakim cudem ale ten skład z Bondem na czele, tak mi namieszał w głowie, że nie miałem innego wyjścia jak umieścić ten film w pierwszej trójce produkcji z Rogerem Moorem. To chyba przez ten odrzutowiec.

II. Żyj i pozwól umrzeć (1973)

1973
Foto: IMDb.com

Najbardziej dziwny film w zestawieniu. W równie dużym stopniu przyciągający wzrok. A wszystko przez prosty zabieg oparty na voodoo, który dodaje mistycyzmu. Trochę mroczny klimat jak na Bonda zostaje przełamany pościgami z użyciem m.in. łodzi motorowych, które w efekciarski sposób przepływają przez ulicę. Właśnie za ten odmienny, bardziej mroczny świat pierwszy film z udziałem rekordzisty trafia na tak wysoką pozycję.

I. Szpieg, który mnie kochał (1977)

1977
Foto: IMDb.com

Ahh… Ta Barbara Bach. Pod względem charakterystyki postaci jest to najlepsza dziewczyna Bonda. Agentka KGB, która wspiera Jamesa w misji dotyczącej Karla Stromberga. Dowiaduje się, że 007 zabił jej kochanka z KGB i poprzysięgła mu zemstę.

Pięknie połączone elementy emocjonalne z akcją. Ta dwójka aktorów robi show na planie. Czuć między nimi chemię, na fizykę też przyjdzie czas. No i legendarny, biały Lotus Esprit S1, który oprócz miliona gadżetów, potrafi się zamienić w łajbę podwodną. Był to najlepszy film o przygodach 007 z kolekcji Rogera Moore’a. Bardzo dobre wyważenie i twisty. On sam również twierdził, że była to najlepsza część.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *