Miłość czyli o odwadze, strachu i nie wiem czym jeszcze.

dnia

Czy każda historia opowiadająca o miłości musi dotyczyć kobiety i mężczyzny ? Nie, ale akurat ta dotyczy. Otóż jestem 23-letnią studentką kierunku bez przyszłości. To znaczy, wiem co chcę robić w życiu, mam pomysł na siebie, ale nie wiem czy starczy mi determinacji i samozaparcia by do tego dotrzeć. Tego się właśnie obawiam; że się przewrócę i nie starczy mi sił by wstać; że stracę motywację, a przede wszystkim, że nie będę miała odwagi. Odwaga jest to słowo-klucz. Podam Wam przykład. Wysyłam CV. Staram się o pracę moich marzeń i… wariant A: z jednej strony boję się, że mnie nie przyjmą, że się nie nadaję, że nie podołam, że jestem za słaba, że są lepsi, z większą charyzmą i doświadczeniem. Wariant B: co jeśli mnie przyjmą, może się nie nadaję, nie podołam, jestem za słaba, są przecież lepsi, nie jestem charyzmatyczna, brakuje mi doświadczenia. Odrobinę się myliłam, słowem kluczem jest strach. To idiotyczne bać się tych dwóch opcji na raz, ale tak się zdarza. Pewnie nie jestem jedyną osobą z takim problemem. Idźmy jednak dalej. Skończę studia i co? Rodzice nie będą mnie wiecznie wspierać, zresztą nie oczekuję tego. Wiem, że gdy skończę to moje kulturoznawstwo i mimo, że będę „Panią Magister” to znalezienie pracy będzie dla mnie trudne. Równie ciężkie jak dla pana Zenka, który został zwolniony dyscyplinarnie z pracy w magazynie za kradzież. Tak, wiem. Może trochę przejaskrawiam, ale wiem, że moje… zaraz, ja nic nie wiem! Czasami mam wrażenie, że należę do pokolenia „nie wiem”. Sama dziennie powtarzam to słowo kilkadziesiąt razy. Nie wiem co zjeść, nie wiem co wypić, nie wiem co ubrać, nie wiem co obejrzeć i nie wiem po co mam wstać. Jedyne co wiem, w tej chwili to, to czym chciałabym zajmować się w przyszłości. To tylko jeden aspekt mojego życia, może wystarczający, może nie. Nie wiem. Czasami myślę, czy uda mi się coś osiągnąć w życiu. Być może skończę z trójką dzieciaków w małej kawalerce na etacie na kasie w supermarkecie. Nie wiem tego. Może to i lepiej? Może tak powinno być? Życie nie może odkrywać przed nami wszystkich kart, bo byłoby nudno… ale czy ja nie miałam mówić dziś o miłości? Nie wiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *