Lady Bird – Girlhood

Spośród tegorocznego, oscarowego zestawienia jednym z najskromniejszych filmów była Lady Bird. Film kameralny, pozbawiony wyraźnie zarysowanego wątku fabularnego, opowiadający historię typowej nastolatki wkraczającej powoli w świat dorosłych.

Akcja Lady Bird ma miejsce w 2002 roku, w małym, religijnym miasteczku Sacramento. Główną bohaterką jest licealistka Christine McPherson (Saoirse Ronan). Jak wiele nastolatek jest zbuntowana, skonfliktowana z rodzicami (a konkretniej z matką), za wszelką cenę pragnie wyrażać swoją indywidualność (każąc nazywać siebie „Lady Bird”) i marzy o dostaniu się na studia do uznanej uczelni w dużym mieście.

Foto: Hollywood Reporter

Film dla wielu może przypominać Boyhood Richarda Liklantera. W obu przypadkach mamy do czynienia z nowofalowym filmem o zwyczajnych nastolatkach z początku XXI wieku. Bardzo kameralne, realistyczne, pełne dramatu, ale też i humoru, opowiadające o procesie dojrzewania i skomplikowanej relacji dorastającego dziecka z matką. Film Grety Gerwig w porównaniu do dzieła Liklantera skupia się jednak na dużo mniejszym wycinku z życia (i jest o połowę krótszy). Akcja filmu ma miejsce w ostatnim roku liceum głównej bohaterki, to okres w którym młodzież zaczyna tworzyć plany na dalsze życie – wybór studiów, przeprowadzka do dużego miasta, wkraczanie w samodzielność. Na drodze do realizacji planów stoi jej zaborcza matka.

Jaka matka taka córka

Jednym z motywów przewodnich jest relacja Lady Bird z mamą. Obie są mocno skonfliktowane ze sobą, wydają się kompletnie różne od siebie i nie przepadać za sobą. To jednak tylko pozory. Przyczyną wiecznych kłótni jest tak naprawdę podobieństwo charakterów i silna miłość między nimi.

Foto: Queen’s Film Theatre

Greta Gerwig w interesujący sposób przedstawia uczucie jakim jest miłość, zarówno w relacji Lady Bird z matką, jak i miastem. Z jednej strony, główna bohaterka chce się przenieść z Sacramento jak najszybciej, twierdzi że go nie cierpi. Jednak wszystko zmienia jedna z końcowych scen, w których główna bohaterka przedstawia dyrektorce swój esej na temat Sacramento. Dziewczyna opisuje z dokładnością miasto, przywiązuje dużą wagę na każdy detal. Wg pani dyrektor, to jest właśnie oznaka miłości. Miłość polega na dostrzeganiu drobiazgów, obserwowaniu i reagowaniu. Tak też jest z jej relacją z matką. Obie zwracają sobie uwagę, krytykują się nawzajem, jednak nie robią tego aby wyrządzić krzywdę, tylko wyrazić troskę.

Piękny, zwyczajny świat

Świat Grety Gerwig jest bardzo zwyczajny, pełen niuansów. Mamy do czynienia z młodzieżowym komediodramatem, ale brakuje tu typowego dla przedstawicieli tego gatunku schematów, kiczu i przerysowania. Główna bohaterka posiada mocny charakter, za wszelką cenę pragnie wyrazić swój indywidualizm, ale jest też bardzo niezdecydowana, niedojrzała emocjonalnie. Podobnie jest z jej matką – z jednej strony kocha córkę, pragnie dla niej jak najlepiej, ale sama popełnia błędne decyzje, albo zachowuje się zwyczajnie niedojrzale.

Jest to młodzieżowy film, którego akcja ma miejsce w katolickiej szkole, ale w żaden sposób nie ucieka do stereotypów. Nie ma żadnych archetypów postaci typowych dla kina młodzieżowego, nikt tutaj nie jest potępiany, ani gloryfikowany. Na dobrą sprawę, nie ma żadnych negatywnych postaci, są jedynie ludzie pełni wad i zalet.

Lady Bird mocno trzyma się realizmu, jest pełen odcieni szarości, jednak wciąż mamy do czynienia z komedią. Bardzo lekką komedią, pełną zabawnych scen. Humor wynika w dużej mierze z charakterów postaci – jak bardzo niedoskonali są, jak potrafią zachowywać się niedojrzale i irracjonalnie. Gerwig fantastycznie czuje relacje między postaciami. Dialogi są napisane bardzo naturalnie, nie są w żadnym stopniu przerysowane. Ani przesadnie komiczne, ani też przedramatyzowane, wszyscy zachowują się jak normalni ludzie w normalnym środowisku.

Foto: Ars

Jest to także w dużej mierze zasługa aktorstwa. Saoirse Ronan w tytułowej roli odgrywa swój najlepszy występ aktorski. Jest fantastyczna przy wszelkich sytuacjach, idealnie oddaje zbuntowana naturę Lady Bird, jak i jej zakłopotanie i chęć szukania miłości. Po niej najlepsza jest Lauren Metcalfe jako jej matka, która nie tylko musi grać równie zagubioną osobę, ale jednocześnie wcielić się w rolę wymagającego rodzica i autorytet dla swoich dzieci.

Podsumowanie

Lady Bird z jednej strony wydaje się dosyć zwyczajną historią o dorastaniu, jednak ukrywa w sobie naprawdę ciekawe przemyślenia dotyczące miłości. Fantastycznie zagrany, pełen humoru, ale także i wzruszeń. Nie powiedziałbym, aby był najlepszym filmem spośród nominowanych do Oscara, ale zdecydowanie określiłbym go najprzyjemniejszym.

8/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *