„Kryzys” wielkich piłkarzy

dnia

To oczywiste, że im lepsi jesteśmy w danej czynności tym częściej i więcej otoczenie będzie od nas wymagać. Odwrotnie zatem, każdy nasz kryzys i słabość nie pozostaną niezauważone. Nie inaczej jest w piłce nożnej – dobry obrońca ma w każdym meczu przerywać akcje rywali, pomocnik ma kontrolować środek pola, a napastnik… strzelać. Oczywiste.

W czym problem?

Problem zaczyna się gdy jako kibice wymagamy od konkretnego piłkarza nadludzkiego zaangażowania „szczując” go statystykami.  W ten oto sposób każde spotkanie, w którym dana gwiazda „nie zabłyśnie” zmienia się natychmiastowo w bilans meczy bez czystego konta, statystykę nieskutecznych odbiorów i strat, minuty bez strzelonej bramki itd. Tendencję tę widać szczególnie u napastników. Jako że to ich bramki najczęściej przekładają się na wygrane bardzo łatwo wskazać palcem napastnika mówiąc od ilu minut nie strzelił bramki, ile oddał niecelnych strzałów, ile podań zmarnował.

Nie ukrywam, że tekst ten powstał w oparciu o lawinę krytyki, która spadła na Cristiano Ronaldo w ostatnim czasie. Sam nie jestem jego miłośnikiem, lecz mówienie „kryzys CR7” w sytuacji wyraźnie słabszej dyspozycji całego zespołu jest co najmniej nieodpowiednie. I tu do boju wkraczają przytaczane statystyki. 540 minut gry i  jedna bramka w La Liga.  Celność strzałów na poziomie 30%, w La Liga. Tylko 1 asysta w lidze. Średnia celność podań ligowych na poziomie nieco poniżej 30%.

Prosty przepis na kryzys

Widać w tym pewien klucz. Wszystkie obciążające Cristiano statystyki pochodzą ze zmagań ligowych. Niewiele osób krytykujących tego piłkarza zadaje sobie trud sięgnięcia po statystyki z ligi Mistrzów – rozgrywek bardziej prestiżowych i ważniejszych dla samego zawodnika. Tam ów „słaby piłkarz” spisuje się dużo lepiej – 6 bramek w 360 minutach gry.  Taka wybiórcza statystyka często jest wykorzystywana by obronić tezę o słabości zawodnika – wystarczy wyciągnąć „cyferki” z rozgrywek w których dana drużyna i sam zawodnik sobie nie radzą (bądź mają przejściowy kryzys) by czarno na białym zademonstrować jak bardzo przeceniana jest gwiazda, jak bardzo klub powinien się jej pozbyć itp.

Niewiele osób w tym miejscu zada sobie trud aby skonfrontować „żałosną” formę CR7 z ligowymi rywalami. Czy Cristiano na tle innych gwiazd wypada rzeczywiście aż tak beznadziejnie? Okazuje się że nie. Co prawda Messi zdaje się wrócił do trybu „maszyny do zdobywania bramek” jednak pozostałe głośne nazwiska ligi – Suarez i Griezmann zdają się cierpieć podobne katusze jak CR7. Jednak z jakiegoś powodu nie słyszymy za często o żenującej grze Suareza czy utracie blasku Griezmanna. Dlaczego? Ponieważ teraz skupiamy się na „hejtowaniu CR7” – to on jest wart ponad 100 milionów Euro, to on jest gwiazdą, o którą wszyscy zabiegają, to on poprowadził Portugalię do tryumfu w ME, to on zdobył tytuł piłkarza roku itd.

Meritum sprawy

Wspomniany wcześniej Messi również miał słabsze sezony gry, w których jego przeciwnicy ochoczo wyliczali mu zmarnowane okazje, przegrane trofea czy minuty bez gola. Wówczas w podobnym stylu potrafiono szydzić z jego przydatności dla klubu, niekompetencji menedżera, który uparcie wystawia go do gry czy „końcu kariery tego marnego grajka”. Niedawno podobną krytykę przyjął na siebie (w nieco łagodniejszym wydaniu) Robert Lewandowski – po jego słowach na temat kulejącej polityki transferowej klubu natychmiast znaleźli się „przychylni” którzy tylko czekali na jego potknięcia.

I tutaj trafiamy na meritum sprawy. Łatwo wytykać nieskuteczność gwiazdom od których wymaga się niemal maszynowej powtarzalności w zdobywaniu kolejnych bramek. Łatwo wytykać im słabość czy komentować formę osób, których sukcesu większość z nas nigdy nie zdoła powtórzyć, a które przecież zarabiają niebotyczne pieniądze. I nie śmiem twierdzić, ze takie osoby powinny być poza jakąkolwiek krytyką. Jednak czasem powinniśmy odróżnić zdrową krytykę popartą faktami od medialnej nagonki za cyferkami i ciągłej próby ośmieszenia znienawidzonych gwiazdeczek.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *