Jordan Peele – Black Horror Matter

W ciągu dwóch lat Jordan Peele był cztery razy nominowany do Oscara. Zdobył jednego, jednocześnie stając się pierwszym czarnoskórym filmowcem, który uzyskał tą prestiżową statuetkę w kategorii Najlepszy oryginalny scenariusz.  Wyprodukował również wielki powrót Spike’a Lee – Czarne Bractwo. W piątek do polskich kin wchodzi nowy horror autora Uciekaj zatytułowany To My, który zbiera same pozytywne recenzje. Należałoby się spytać, dlaczego kochamy Jordana Peele’a? Albo inaczej: dlaczego kochamy się bać z Jordanem Peele’em? 

Zanim Jordan Peele zaczął kręcić filmy, był komikiem. Jego najbardziej znany projekt to Key and Peele, w którym wraz z Keeganem-Michaelem Keyem Jordan tworzył skecze. To w nich najczęściej wyśmiewane były rasowe i kulturowe stereotypy. Zwłaszcza te dotyczące Afroamerykanów. Bazując na tym serialu, można znaleźć przynajmniej dwa dowody na to, dlaczego Peele okazał się być świetnym reżyserem horrorów.

Przede wszystkim skecze Keya i Peele’a często skręcały w kierunku horrorów. Jordan znalazł most pomiędzy tak wyrazistymi gatunkami jak komedia i kino gorzy. Często duet zahaczał o tematy morderstw, samobójstw, uzależnień i masturbacji. Również często parodiowali filmy jak Lśnienie czy Strefa mroku (Peele zresztą odpowiada za tegoroczny remake kultowego serialu). Spójrzcie tylko na ten skecz.

Jordan Peele jest świetnym naśladowcą. W Key and Peele między innymi wiernie naśladował Baracka Obamę i Forresta Whitakera. Reżyser jest znakomitym obserwatorem, potrafi  oddać na ekranie nawet najmniejsze manieryzmy, nie popadając przy tym w karykaturę. Zmysł obserwacyjny natomiast pomógł reżyserowi w stworzeniu unikalnego komentarza społecznego w Uciekaj.

Debiut Peele’a posiadał dwa powyższe elementy. Atmosfera kina grozy była skutecznie przeciwstawiona humorowi sytuacyjnemu. Według mnie, nie był to tylko oryginalny sposób na rozładowanie napięcia, ale także podsumowanie sytuacji Afroamerykanów we współczesnej Ameryce.  Na podobnej płaszczyźnie działa Atlanta Donalda Glovera.  Wiadomo, iż absurdalne sytuacje kreują śmiech. A absurd to jedno z kluczowych słów opisujących prezydenturę Donalda Trumpa.

Nowatorskie podejście do tkanki horroru plus podsumowanie aktualnego klimatu politycznego plus pokłosie ruchu Black Live Matter plus otwartość Oscarów na kino indie (przypominam, że Uciekaj rywalizowało w tamtym roku między innymi z Lady Bird i Tamte dni, tamte noce) zapewniły oscarowy triumf Jordana.  Co dziwnego wydaje się, iż To My odejdzie od schematu, który wygenerował Peele.

Według wczesnych recenzji To My nie będzie społecznym komentarzem, tylko bardziej rasowym horrorem.  Spekuluję, iż będziemy mieli do  czynienia w tym filmie z adaptacją słynnego porzekadła, iż sami jesteśmy swoimi największymi wrogami. Myślę, iż nowy film Peele’a może być czymś na kształt Dziedzictwa Ariego Astera, czyli zdefiniowanie instytucji rodziny pod pretekstem zrobienia horroru.

Jordan Peele wydaje się być nowym Stevenem Spielbergiem. Podobnie jak autor Listy Schindlera Peele ma masę pobocznych projektów. O niektórych już wspomniałem w tekście. Oprócz tego Jordan wyprodukuje i współtworzy scenariusz do remake’u Candymana, podłoży  głos w Toy Story 4, a także wyprodukuje serial komediowy. Peele powoli aspiruje do bycia czołowym graczem we współczesnej popkulturze, a należy pamiętać, iż Steven Spielberg również zaczynał od kręcenia horrorów.

Horrory Jordana przyciągają, ponieważ mają one ludzki pierwiastek. Obecnie kino grozy przeżywa renesans, ale to właśnie twórca Uciekaj, tak jak Stephen King, demontuje naszą rzeczywistość, rzucając kinowe światło na ciemne miejsca naszego świata, gdzie nie zaglądamy zbyt często. Wiemy, że to tam jest, ale boimy się na to spojrzeć. Peele zabiera nas w te zakątki.

Nieważne, co zrobi Peele, ja z chęcią będę śledził każdy jego projekt. Jordan może okazać się najważniejszym czarnoskórym reżyserem od czasów Spike’a Lee (który zresztą już go wychwala). Zapamiętajcie to nazwisko.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *