Jak (nie) inwestować w futbol?

dnia

Ciężko zaprzeczyć, iż pieniądze stały się w obecnych czasach niezbędne, aby wygrywać piłkarskie trofea. Kluby coraz chętniej i częściej gotowe są inwestować, aby wzmocnić zespół czy poprawić klubową infrastrukturę.

Oczywiście na tym polu, jak i na wielu innych odnaleźć możemy kluby, które w mniejszym bądź większym stopniu stają się równoważyć klubowe wydatki. Znajdziemy tutaj także te, które zdają się nie przejmować ponoszonymi kosztami. W tej grupie kibice jednogłośnie mogą wskazać chociażby Manchester City oraz PSG. Ekipy te znane są jako „kontrowersyjne” oraz stosunkowo mało lubiane. Swe ogromne fundusze wzięły one nie z wieloletniej historii zwycięstw okraszonej masą trofeów, ale ze względu na bogaczy, którzy zaczęli w nie inwestować. Mimo podobnego źródła dochodu zespoły te zdają się mieć mocno odmienne podejście do prowadzenia klubu, co stanowi punkt wyjścia dla moich rozważań.

W jakiego trenera inwestować?

Manchester City zdaje się być zespołem, który początkowe niepowodzenia na polu transferów zdaje się przekuwać w wiedzę. Dlatego też w 2016 roku zdecydowali się oni zakontraktować Pepa Guardiolę – trenera znanego z umiejętności prowadzenia wielkich piłkarskich klubów (prowadząc Barcelonę oraz Bayern zdobył olbrzymią ilość trofeów). Ci dali mu wolną rękę w dokonywaniu transferów, o ile te przełożą się na zdobywane trofea. Zaufanie opłaciło się, bowiem ten sezon ligi angielskiej zdaje się być przesądzony na korzyść „Obywateli”. Taki trener z niemal nieograniczonymi pieniędzmi zbudował naprawdę silny skład, do którego stale dodaje dobrze prosperujących zmienników.

Na drugim biegunie zdaje się być PSG. Tutaj również mamy do czynienia z gigantycznymi pieniędzmi jednak ciężko oprzeć się wrażeniu, że piłkarze są tutaj „zabawkami” kupowanymi dla umocnienia statusu klubu i „połechtania” ego właścicieli. Sam trener zdaje się być stawiany przed faktem dokonanym musząc okiełznać krnąbrne, rozpieszczone gwiazdy. Dobór trenera zdaje się być tutaj również gorzej pomyślany niźli w City. Wprawdzie mamy tu do czynienia z dość uznanym nazwiskiem, jednak Unai Emery w swej karierze nie prowadził takich gwiazd, a „jedynie” wybił Sevillę sportowy poziom wyżej.  Brakuje tutaj zdecydowanie twardego trenera potrafiącego postawić na swoim, który ma doświadczenie z gwiazdami światowego topu i wie jak inwestować w kadrę na lata.

Pep Guardiola na ławce trenerskiej City
Pep Guardiola na ławce trenerskiej City

 

Jak kadra to kto?

Manchester w osobie Pepa zdaje się doskonale rozumieć rynek oraz potrzeby zespołu budując wielowarstwowy skład zbudowany ze świetnie zrównoważonych i uzupełniających się formacji. Każdy ma swoją rolę w zespole, którą rozumie ponieważ zna i ufa trenerowi. Niemalże sztampowy przykład świetnie skomponowanego składu na lata. W miejsce starzejących się piłkarzy, którzy coraz częściej łapią kontuzje pojawiają się nowi, stopniowo wprowadzani do gry na wielu frontach,a  ewentualne ubytki wywołane przez zawieszenia czy kontuzje mogą być także łatane zmianą formacji czy przekierowaniem piłkarza na inną ogrywaną przez niego pozycję.

PSG centralną oś składu buduje wokół elity piłkarskiej. W planach klubu jest stworzenie drużyny marzeń złożónej z 11 potencjalnych zdobywców złotej piłki. O ile w sferze finansowej jest to jak najbardziej dlań osiągalne o tyle problem rodzi się w sferze taktyczno-dyscyplinarnej. Ostatni mecz z Realem Madryt pokazał, że gwiazdy okraszone gigantycznymi pensjami oraz przywilejami zaczną grać samolubnie, a by promować siebie, a nie koniecznie dbać o zespół. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że część z rozpieszczanych piłkarzy to stosunkowo młodzi gracze, żądni coraz większej atencji i poklasku.

Neymar jako przykład rozpieszczonego gwiazdora
Neymar jako przykład rozpieszczonego gwiazdora

Jak prowadzić biznes?

Manchester City w ostatnim czasie zasłynął nie tylko drogimi transferami oraz coraz lepszą grą. Jego właściciele konsekwentnie bowiem inwestują w grupę kapitałową „City” zapraszając w swoje progi coraz większą ilość klubów. Ostatnio do grona tego dołączyła hiszpańska Girona stając w rzędzie obok Manchesteru, Melbourne City, Mubai City czy New York City. Model biznesowy, który nakreślili właściciele odnosi coraz większy skutek – inwestycje w kluby, infrastrukturę czy transfery są coraz sprawniej bilansowane przez rosnącą świadomość marki, popularność czy lepszą grę.

PSG natomiast zdaje się dość przypadkowo i hojnie rzucać pieniędzmi. Transfery podnoszą prestiż klubu tylko na chwilę, gdyż ten niezbyt zbilansowany zespół w pucharach międzynarodowych rokrocznie kompromitowany jest przez czołowe ekipy. Brak tutaj podejścia biznesowego gdyż właściciele zdają się niezbyt przejmować utratą pieniędzy. Katarskie spółki zarządzające paryżanami to multi-miliardowe firmy, w rękach których 100 milionowa strata jest widoczna lecz słabo odczuwalna.


Słowem podsumowania mamy do czynienia z dwoma różnymi filozofiami prowadzenia zespołu. Z jednej strony Manchester City sprawiający wrażenie dojrzałego, profesjonalnego zespołu, który mimo śmiałych transferów dąży świadomie do popularyzacji zespołu. W tej ekipie wszystko od kadry po mentalność zdaje się być na swoim miejscu przez co rośnie liczba ich sympatyków.

Z drugiej strony widzimy PSG – ekipę sprawiająca wrażenie rozpieszczonego dziecka gotowego poświęcić wszystko byleby zrobić na złość innym. Transfery wydają się mniej przemyślane, a kompozycja składu przypadkowa. Przez swoją politykę transferową, ogólną retorykę klubu i kiepskie wrażenie na arenie międzynarodowej zespół zdaje się tracić sympatyków na rzecz lepiej prosperujących klubów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *