Dziesięć najlepszych płyt 2017 roku.

dnia

Zbliża się koniec roku, więc czas na podsumowania. Za tydzień przedstawimy naszym zdaniem dwadzieścia najlepszych filmów. Dzisiaj jednak będzie nieco skromniej. Przed Wami dziesięć płyt, które mnie w tym roku zachwyciły. Kolejność przypadkowa.

Arca – Arca

Cudowne dziecko Bjork i Pedro Almodóvara w końcu nauczyło się samodzielnie chodzić. Na tegorocznym albumie muzyk wreszcie wypracował sobie swój własny styl, rozpięty pomiędzy Autechrowskimi zabawami z rytmem, skończywszy na lodowatym synthpopie. Warto sprawdzić!

Tyler the Creator – Flower Boy

Edgy raper zawsze miał problem z nagraniem równego, dobrego krążka. Zmieniło się to na szczęście w 2017r. Flower Boy to niezwykle klarowna jazda po wszelkich muzycznych inspiracjach Tylera. Nie ma obecnie bardziej kreatywnego, nie myślącego poza schematami rapera. Ostatnio Tyler powiedział że chce nagrać popowy album. Czekam z niecierpliwością!

Gas – Narkopop

Ambientowe poszewki mistrza. Znakomite na wyciszenie

Toro y Moi – Boo Boo

Amerykanin na swoim najnowszym krążku zabrał nas w podróż do przeszłości, gdzie zaserwował nam tropikalne słońce i laserową dyskotekę. O tym jak pisać przytomny, nostalgiczny i nośny pop.

Mount Eerie – A Crow Looked at Me

Wstrząsający zapis rozpaczy Phila Elveruma po śmierci żony. Płyta tak intymna, że aż wstyd jej słuchać. Emocje tutaj są nagie i wstrząsające.  Podczas słuchania można się utopić w łzach.

Kendrick Lamar – DAMM.

Czy Lamar zawiódł? To pytanie na które nie znajdziemy prostej odpowiedzi. DAMM. jest wytrychem w dyskografii muzyka. Kendrick uciekł od „ciężkich” nie tylko kulturowo, ale także jakościowo albumów i stworzył album prosty i przyjemny w obsłudze. Nadal są to świetne piosenki, pozbawione mesjanistycznego kompleksu.

Slowdive – Slowdive

Nie tylko My Bloody Valentine udało się wskrzesić shoogaze. Slowdive nie tylko zaprezentowali fantastyczny powrót, ale także zaoferowali swoim fanom wszystko co charakteryzowało ich poprzednie płyty.

SZA- Ctrl

Ta płyta objawiła nam kolejny muzyczny talent. Młoda wokalistka nie boi się mariażu z różnymi stylami, a to dopiero jej debiut. Czyżby następczyni Rihanny?

LCD Soundystem – American Dream

Kolejny po Slowdive udany powrót w tym roku. James Murphy ponownie pokazał, że nikt tak jak on nie rozumie współczesnej muzyki.

Vince Staples – Big Fish Theory

Staples tą płytą złapał ładnego suma. Imprezy rap pierwszej klasy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *