Donald Glover – Współczesny człowiek renesansu

Ostatnio Donald Glover poprowadził Saturday Night Live, w którym skomentował ostatnią medialną farsę wokół Kanye’go Westa (który o dziwo na Twitterze wyraził zachwyt nad skeczem Glovera), wyśmiał  samego siebie, a także ugryzł rękę która go karmi, krytykując Gwiezdne Wojny i zarzucając kultowej sadze rasizm.  Childish Gambino nie zdążył dobrze zejść ze sceny, gdy na Youtubie pojawił się nowy singiel muzyka. Towarzyszący piosence teledysk przez ostatni tydzień był tematem numer jeden. 34-letni artysta po raz kolejny dowiódł, że gra we własnej lidze. My z kolei jesteśmy świadkami kariery, która jest esencją naszych czasów.

Śledzenie kariery Glovera, to swoistego rodzaju zabawa w zgadywanie: „gdzie dla Donalda znajduje się poprzeczka?”. Wszyscy myśleli, że gwiazdor osiągnął szczyt swoich umiejętności, kiedy w wieku zaledwie 26 lat jako świeżo upieczony scenarzysta Rockefeller Plaza 30 został gwiazdą kultowego serialu komediowego Community. Szczyt Glover miał ponoć osiągnąć w 2011 r, kiedy zadebiutował jako raper Childish Gambino. Potem był rok 2013 i druga płyta, a także pomoc Lenie Dunham w odczarowaniu rasistowskiego wydźwięku serialu Dziewczyny. Personalnie, myślałem, że Donald wyczerpał się w 2016 r. Doceniony trzeci album  Awaken My Love, z hitowym Redbone na czele, a także premiera świetnej (niektórzy już piszą, że przełomowej) telewizyjnej komediodramy Atlanta,  której Gambino jest twórcą, a także aktorem, scenarzystą i reżyserem sprawiło, iż sądziłem, że Donald już wyżej nie podskoczy. Na szczęście się pomyliłem.

W tym roku drugi sezon Atlanty okazał się być manifestem artystycznej niezależności i wzorem w kreowaniu współczesnej telewizji zaangażowanej.  Na dodatek tego Glover wcielił się w postać kultowego Lando w spin offie Gwiezdnych Wojen.  Premiera singla This Is America  spowodowała erupcję wulkanu. Po raz kolejny jest to rok Donalda Glovera, a poprzeczka nie została jeszcze osiągnięta.

Kariera Glovera to spełnienie Amerykańskiego Snu. Rodzice Donalda prowadzili schronisko dla porzuconych dzieci.  Bohater tego artykułu przyznaje, że był świadkiem jak jego rówieśnicy umierali pod rodzinnym dachem. Na dodatek przez religijny ostracyzm panujący w rodzinnym domu Państwa Glover kontakt wschodzącej gwiazdy z popkulturą był bardzo ograniczony. Dzisiaj  wspomina, że w czasach dzieciństwa potajemnie nagrywał odcinki Simpsonów. Nagrywał je bez dźwięku, dialogi wymyślał sam.

Przede wszystkim jednak Donald Glover to postać przełomowa dla naszej generacji. Dzisiaj każdy z nas może tworzyć muzykę, pisać scenariusze, czy też kręcić filmy. Internet zburzył wiele artystycznych ograniczeń. Często jednak nasze skromne osiągnięcia kulturowe traktujemy jako wygłupy, żarty, sposób spędzania kreatywnie wolnego czasu.  Childish Gambino udowodnił nam, że można wykorzystać mnogość obecnych platform kulturowych do kreowania swojej artystycznej, niezależnej od nikogo i niczego wizji. Po części Donald Glover, jest następną fazą ewolucji wspomnianego już Kanye Westa, czyli człowieka, który znakomicie porusza się w obecnym świecie popkultury i przełamuje kolejne bariery, a także ustala te nowe.

Trudno przewidzieć, jakie będą następne ruchy utalentowanego artysty. Glover nie lubi stać w miejscu i powtarzać utartych schematów.  Dlatego też wydaje mi się, iż nie warto bawić się w spekulacje. Miejmy tylko nadzieję, iż Donald Glover nie znudzi się zbyt szybko zabawianiem nas swoją obecnością.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *