Dokąd zmierza futbol?

dnia

Futbol ewoluuje. Od początków jego istnienia zatarte zostały nie tylko granice pomiędzy poszczególnymi formacjami oraz charakterystyki najbardziej pożądanych zawodników ale też sposób rozgrywania spotkań. Co z tego może wyniknąć?

Futbol jako Grupy kapitałowe

Obecnie nie dziwią nas coraz pokaźniejsze sumy które przewijają się przez futbol oraz niewyobrażalnie bogate kluby (o których pisaliśmy tutaj). Jednak w ostatnim czasie różnica między budżetami poszczególnych lig oraz zespołów nieubłaganie rośnie. Już teraz najpopularniejsze zespoły podpisują wielomilionowe kontrakty sponsorskie oferując jednocześnie coraz bardziej lukratywne oferty dla graczy. Jednak to nie wszystko – w ostatnim czasie kluby ochoczo inwestują w szkółki piłkarskie na całym świecie oraz w inne, mniejsze zespoły rozsiane po globie (przykładem jest tu choćby grupa „obywateli” posiadająca angielski Manchester City, amerykańskie New York City, hiszpańską Gironę oraz australijskie Melbourne City). W przyszłości może się to przerodzić w istne futbolowe mocarstwa – grupy klubów pod wspólną egidą walczące z innymi o hegemonię i gigantyczne wpływy.

Herby niektórych klubów będących częścią grupy kapitałowej "City"
Herby niektórych klubów będących częścią grupy kapitałowej „City”

 

Piłkarze – krótkodystansowcy

Odrębną kwestią są także piłkarze – ci obecnie grający bardzo intensywnie, od młodego wieku cechują się świetnym wyszkoleniem oraz uniwersalnością. Rodzi to coraz większą ilość „todo campistas” – piłkarzy mogących grać na różnych pozycjach, zależnie od potrzeby czy obranej taktyki. Co z tego wynika? Tak mocno eksploatowani piłkarze będą zmuszani do przedwczesnego kończenia kariery ze względu na skrajne wycieńczenie organizmu. Przykładem może być tu choćby Vincent Kompany – obecnie 32 letni obrońca Manchesteru City, który znany jest ze swojej siły i wytrzymałości, a który od kilku sezonów rokrocznie zmaga się z coraz groźniejszymi kontuzjami. Mając świadomość tego, iż tak intensywna kariera siłą rzeczy musi ulegać skróceniu zawodnicy świadomie częściej będą zmieniać otoczenie szukając regularnych występów i stabilizacji finansowej. To z kolei bardziej zdynamizuje ich kariery co ponownie pcha nas w politykę pieniężną zespołów.

Vincent Kompany doznający kolejnej kontuzji
Vincent Kompany doznający kolejnej kontuzji

Koniec z wiernością klubowi

Obecnie dzięki otwartym granicom oraz wielu wyrównanym ligom zawodnicy ochoczo zmieniają kluby czy to w poszukiwaniu regularnie zdobywanych trofeów czy też w pogoni za pieniądzem. Prowadzi to do sytuacji, w której konieczna jest zmiana polityki transferowej wiodących zespołów. Te nie mogą już liczyć na przywiązanie graczy, będąc zmuszane do regularnych, wysokich inwestycji.  Wydatki ponoszone, aby zapewnić graczom stały napływ prestiżu oraz regularne podwyżki chcąc zachować w miarę spójną kadrę piłkarską. To prowadzi z kolei do nieciekawej tendencji uprzedmiotowiania zawodników – sprowadzając ich do nabywanych na dany okres wizerunków (aktywów w które należy dalej inwestować).  Dodatkowo kluby takie, mimo poniesionych gigantycznych kosztów czy rokrocznie renegocjowanych kontraktów zawodniczych, nie mają absolutnie żadnej pewności co do chęci pozostania zawodnika w klubie. Już teraz obserwujemy bowiem sytuacje w której piłkarz potrafi uwielbiać klub, w którym obecnie przebywa całując jego herb, by po pół roku w mało przyjemnych okolicznościach wymusić transfer do innej ekipy.

Dimitri Payet - jeden ze świeższych przykładów wymuszenia transferu
Dimitri Payet – jeden ze świeższych przykładów wymuszenia transferu

 

Coraz szersze kadry

Taka postawa wymusza na klubach poszerzanie kadry. Jeżeli bowiem nie mogą one liczyć na wierność gwiazd, muszą mieć „w pogotowiu” drugi, a nawet trzeci garnizon piłkarzy. Świetnie widać tę tendencję na przykładzie Realu Madryt (o czym pisaliśmy tutaj). Królewscy bowiem posiadają w szerokiej kadrze całą plejadę utalentowanych graczy, którzy spokojnie mogliby grać „pierwsze skrzypce” w słabszych zespołach, jednakże zebrani pod wspólną egidę nierzadko muszą akceptować rolę zmienników. To oczywiście znów pociąga za sobą koszty…

Real Madryt - zespół posiadający zdaniem wielu najbardziej rozbudowaną i spójną kadrę
Real Madryt – zespół posiadający zdaniem wielu najbardziej rozbudowaną i spójną kadrę

 

Wszędzie te pieniądze

Widz może mieć wrażenie że futbol został dawno zastąpiony biznesem, liczy się bowiem tylko to co opłacalne. Pieniądze pompowane są w wizerunek klubu, a piłkarze nabywani są niemal hurtowo. Postronny kibic dostrzec może jawiące się słowa inwestycja, zysk oraz transfer, które zdają wybijać się ponad wszystkie inne. Oczywiście pieniądz i futbol idą ze sobą w parze od dawna, lecz dopiero od kilku lat ten pierwszy totalnie dominuje postrzeganie piłki. Trudno wyobrazić sobie topowy klub nie posiadający zaplecza finansowego: grupa City, PSG, Barcelona, Bayern czy Juventus to uznane marki o wielomilionowych wpływach. Wydaje się, ze kluby te coraz mocniej izolować się będą od „peletonu” podbierając słabszym klubom ich gwiazdy (jak na przykład czyni to Bayern Monachium).

Podsumowując: Futbol ewidentnie zmierza w kierunku większej monetyzacji. Ceny zawodników, zwłaszcza tych klasowych będą rosnąć w zastraszającym tempie, zmuszając kluby do niebotycznych inwestycji oraz angażując więcej sponsorów. To jeszcze grubszą kreską odkreśli kluby majętne (topowe) od mniej zamożnych podtrzymując ich hegemonię. Już niedługo możemy zaobserwować grupy kapitałowe zrzeszające wiele klubów walczące w myśl zasady „inwestuj lub giń”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *