Dogman – Dawid i Goliat

Głównym zwycięzcą tegorocznego festiwalu filmowego w Cannes byli Złodziejaszki. Zaraz po nich, najgłośniejszym tytułem był Dogman nagrodzony Złotą Palmą za najlepszego aktora, oraz Psią Palmą dla wszystkich psów (cokolwiek to znaczy). Film był też jednym z ważniejszych punktów programu na MFF Nowe Horyzonty, oraz festiwalu Dwa Brzegi.

Małe, zapomniane przez Boga włoskie miasteczko jest terroryzowane przez Simona. Człowieka z niezbyt wielkim rozumem, ale wystarczająco dużymi gabarytami, pokładem agresji, nienawiści i chciwości, aby trząść całą okolicą. Regularnie wymusza od ludzi haracz, wykorzystuje do swoich szemranych interesów i okrada, a każdy sprzeciw kończy się brutalnym pobiciem. Najczęstszym „klientem” jest Marcello, człowiek będący jego kompletnym przeciwieństwem – drobny, dobroduszny, powszechnie lubiany fryzjer psów. Gotów jest do udzielenia wszelkiej pomocy komukolwiek, zaczynając od psów i kończąc na Simonie – i to właśnie ta dobroczynność sprowadza na niego wielkie nieszczęście, które zapoczątkuje rywalizację między psim fryzjerem a osiłkiem.

Foto: MyMovies

Dawid-chihuahua, kontra Goliat-pitbull

Najnowszy film Matteo Garrone jest historią czerpiącą parę inspiracji. Dogman to wyraźna, współczesna wariacja na temat historii o Dawidzie o Goliacie – drobny człowiek z wielkim sercem staje naprzeciwko wielkiego brutala terroryzującego niewinnych. Rywalizacja, w której bohater musi udowodnić wyższość swojego sprytu (z czym bym polemizował, ale o tym później), nad siłą fizyczną przeciwnika.

Bardziej intrygujący jest sam setting, przywodzący na myśl Gomorrę reżysera. Miasto, w którym toczy się akcja, wydaje się być oderwane od rzeczywistości. Wokół tylko pustkowia, wszelkie budowle i atrakcje turystyczne noszą znaki zużycia. Populacja nieliczna, wszyscy doskonale się znają, budują własną hierarchię i sami rozwiązują problemy miasta. Jak dodać do tego motyw bandyty terroryzującego okolicę i bohatera biorącego sprawiedliwość we własne ręce (niezbyt moralnymi metodami) to skojarzenie nasuwa się samo – toż to współczesny spaghetti western. Wszystko podane jest w ślicznie-brzydkiej oprawie – zdewastowane miasto pokryte rdzą  i błotem (niczym Django Sergio Corbucciego), zdjęcia skąpane w brudzie i mroku tworzące niepowtarzalną atmosferę. Świat niepodobny do naszego, ale tętniący własnym życiem i posiadający własną historię.

Foto: IMDb

Człowiek pies

Tytuł odnosi się nie tylko do profesji Marcello, ale także jego charakteru. Z psami łączy go więcej niż praca i sympatia – sam poniekąd jest psem, psem na usługach Simona. Jego „pan” udaje przyjaciela, nagradza wizytami w klubach i obiecuje górę pieniędzy. Jak łatwo się domyślić, jego służba ostatecznie przynosi więcej strat niż korzyści. W sumie to wszystko jeśli chodzi o treść. Historia jest bardzo prosta i schematyczna, żeby nie rzec, banalna. Dogman trwa zaledwie 1 godzinę i 42 minuty, ale i tak odnoszę wrażenie, że materiału starczyłoby tylko na film krótkometrażowy. Sporo scen jest tak naprawdę wypełniaczami, powtórzeniami informacji, które już doskonale znamy – o tym, jak dobrym i lubianym człowiekiem jest Marcello, a jak złym i przerażającym Simon i jak relacja między nimi jest toksyczna itd.

Główny bohater początkowo maluje się jak najsympatyczniejszy człowiek. Pełen humoru, empatii, świetnie dogadujący się z klientami, psami, oraz córeczką. Głównie to zasługa fantastycznego Marcello Fonte, który ma w sobie prawie tyle samo ciepła i uroku, co Roberto Benigni (który był pierwotnie rozpatrywany do głównej roli). Aktor w swojej roli jest zniuansowany – w pierwszej połowie filmu tryska szczęściem i humorem, gra bardzo ekspresyjnie, dynamicznie. Później, po pewnym dramatycznym zwrocie, zmienia się o 180 stopni – staje się dużo bardziej ponury, powściągliwy i zamknięty. Aktor ze swoim warsztatem oraz zabawną fizycznością (mały, drobny, z dużymi oczami i cienkim głosem) świetnie tworzy obraz tragikomicznego bohatera.

Foto: YouTube

Głupi i głupszy

Odtwórca głównej roli spisuje się świetnie, czego nie można już powiedzieć o jego postaci od strony scenariuszowej. Marcello to najzwyczajniej kiepski bohater. Film próbuje sprzedawać go jako dobrego, wrażliwego i pełnego empatii człowieka. Jednak pierwszymi cechami charakteru jakie wyciągnąłem z seansu to – krótkowzroczny, tchórzliwy, naiwny, niekonsekwentny i po prostu głupi.

Film skupia się na jego relacji z Simonem, który na każdym kroku pokazuje jak bardzo jest nieobliczalny, okrutny, zepsuty i niegodny zaufania. Jednak Marcello bez jakiegokolwiek powodu chodzi za nim niczym ogon i jest mu niemal bezgranicznie posłuszny. Z każdą kolejną sceną jest coraz dotkliwiej wykorzystywany, poniżany, bity, a mimo to protagonista coraz bardziej poświęca się dla niego, spełnia każdą jego zachciankę, za co i tak jest wykorzystywany, poniżany i bity. Dokonuje decyzji, które nie mają żadnego sensu – z pełną świadomością skazuje siebie i swoich najbliższych na nieszczęście, a to wszystko dla dobra Simona. Nawet kiedy w bohaterze dochodzi do przełamania, wciąż zachowuje się kompletnie nielogicznie i popełnia coraz bardziej idiotyczne decyzje. Z każdą kolejną sceną staje się coraz bardziej irytujący, a my zadajemy sobie pytanie „który z bohaterów jest niby tym mądrzejszym?”. Przez to nie da się sympatyzować się z protagonistą, patrzymy na niego jak na robaka zza szybą – obojętnie i tylko zastanawiamy się, dlaczego zachowuje się tak, a nie inaczej.

Kiedy dochodzimy do etapu „Dawida i Goliata” następuje on szybko i mało satysfakcjonująco. „Pojedynek” polega na zwrotach akcji wynikających wyłącznie z głupoty oby bohaterów. Zamiast trzymać w napięciu, bardziej żenuje i tylko czekamy, aż to skończy.

Podsumowanie

Dogman początkowo zapowiadał się świetnie. Marcello Fonte w pełni zasłużył na wszelkie nagrody i pochwały, film wygląda świetnie, ale wraz z rozwojem fabuły, przychodzą kolejne absurdy scenariuszowe przez które seans zaczyna męczyć. Niezły film, ale daleki jestem od zachwytów.

Ocena: 6/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *