Dlaczego Messi nie zostanie najlepszym piłkarzem w historii?

O talencie jaki posiada Messi świadczy wiele rzeczy: od poziomu nieosiągalnego przez lata dla nikogo poza Cristiano Ronaldo, po niezwykłą zdolność „ciągnięcia” gry Barcelony nawet w meczach, w których reszta zespołu nie porywa. Jednakże te cechy nie wystarczą aby zostać futbolową legendą. Poznajcie pięć subiektywnych powodów dla których Messi nie zostanie najlepszym piłkarzem w dziejach.

 

Zmagania reprezentacyjne

Mimo lat starań i niejednokrotnie „ciągnięcia za uszy” kolegów reprezentacyjnych Messi i spółka jak dotąd doczekali się jedynie wicemistrzostwa świata. Zapewne nie było by to takim rozczarowaniem gdyby nie wgląd na karty historii tej kadry oraz przede wszystkim obecnych w niej dziś zawodników. Ofensywa tego kraju to teoretycznie istny koszmar dla rywali: Messi, Dybala, Higuain, Aguero cy Di Maria to nazwiska światowego formatu, które jednak w ogromnej większości spotkań międzynarodowych prezentują co najwyżej przeciętny poziom. I choć znane nam są olbrzymie problemy finansowe AFA (argentyński związek piłkarski) nie usprawiedliwia to wieloletniego marnowania szans na tryumf w Mistrzostwach Świata. Messi jako lider tej kadry spełnia swoje zadanie, jednak po przyszłej legendzie futbolu oczekiwałbym wykrzesania z kolegów więcej animuszu.

Messi jako kapitan reprezentacji Argentyny
Messi jako kapitan reprezentacji Argentyny

Jego Mistrz i przyjaciel

Messi, jak i wielu piłkarzy miał w młodości swojego mistrza, od którego uczył się piłkarskiego fachu. Dlań owym mentorem stał się Ronaldinho Gaucho – żywa legenda kadry Brazylii. Oczywiście sam fakt posiadania mentora nie dyskwalifikuje Argentyńczyka, ale skala różnicy ich talentów w najlepszych okresach kariery jest zatrważająca. Ronaldinho bowiem sam udźwignął Barcelonę będącą w kryzysie, a dokonał tego z typową dla siebie finezją. Jego poziom opanowania piłki, drybling i wizja wykraczały daleko poza możliwości kogokolwiek innego. Argentyńczyk w chwilach największej próby nie był w stanie pomóc Barcelonie – wszyscy pamiętamy rok 2013 i pogrom Bayernu. To jak dotąd jeden z najsłabszych sezonów  wykonaniu Blaugrany od kiedy jest w niej Messi. Jest to także sezon, w którym Messi borykał się z licznymi, nie zawsze wytłumaczalnymi kontuzjami. Często pauzował, wymiotował, był w wyraźnie kiepskiej kondycji fizycznej i psychicznej w niczym nie przypominając „Ronniego”.

Messi obok swojego idola i przyjaciela
Messi obok swojego idola i przyjaciela

Takie czasy

O ile Ronaldinho trafił w okres, w którym pozostali piłkarze Barcelony wyglądali blado, o tyle Messi grał już w składzie ukształtowanym, w którym gościło kilka legend. Dość wspomnieć o heroicznym Puyolu, wizjonerskim Xavim czy magicznym Inieście. Te postaci, choć nie tak efektowne mogą zostać zapamiętane dużo dłużej. Kadra Argentyny również emanuje nazwiskami, które chcieliby mieć u siebie wszyscy.  W porównaniu do kadry jaką miał okazję zasilać choćby Maradona Messi ma więc silną konkurencję oraz plejadę potencjalnych następców, z Dybalą na czele. Na obu frontach Messi jest zatem nie niepodważalnym talentem na miarę swego pokolenia, a jednym z kilku graczy światowego topu.

 

Messi, wcale nie taki wierny

Legendy piłkarskie, a zwłaszcza klubowe imponują nie tylko wspaniałą formą, czy zagraniami pamiętanymi przez lata, ale przede wszystkim przywiązaniem do danego klubu. Piłkarze tacy jak Maldini, Zanetti czy De Rossi kojarzeni są z niezachwianą wiernością ukochanym barwom. Messi choć całą dotychczasową karierę spędził w Barcelonie, wielokrotnie już rozmyślał nad swą przyszłością. Szczególnie widoczne jest to w momentach słabości zespołu, gdy nagle pojawia się zainteresowanie choćby klubami z Manchesteru.  I ponownie, próba zagwarantowania sobie jak najlepszej przyszłości sama w sobie nie budzi zastrzeżeń, jednak w tym przypadku wydaje się, jakoby Messi szukał drogi ucieczki z Barcelony na wypadek, gdyby nie był w stanie zdobywać z nią trofeów.

Paolo Maldini jako ikona wierności klubowi
Paolo Maldini jako ikona wierności klubowi

Mało innowacyjny

Gdy przychodzi nam wymienić największych wirtuozów futbolu niemal natychmiastowo możemy kojarzyć każdego z nich z typowym dla niego zagraniem, wartością dodaną wprowadzoną do futbolu. Sócrates zagrywał piłkę piętką, Cruyff wykonywał zwody zanim stało się to „modne”, Panenka zrewolucjonizował karne, Ronaldinho natomiast rozsławił „no look pass”. A Messi? Ten choć bryluje niesamowitymi umiejętnościami, sprowadza piłkę do najprostszej postaci -przyjmij, biegnij, strzelaj. Oczywiście w żaden sposób nie neguje to idei piłki nożnej, wręcz ją dopełnia, ale uniemożliwia też Messiemu odciśnięcie się na dłużej w pamięci. Dużo łatwiej nam bowiem zapamiętać wizjonera, który nieszablonowością dodał coś do tak starej dyscypliny, niźli nawet najwybitniejszego dryblera, który nie dodał nic nowego do piłki, a „jedynie” udoskonalił to co widzimy na co dzień.

Popisowe zagranie Ronaldinho
Popisowe zagranie Ronaldinho

Podsumowując: Messi jest z pewnością piłkarzem wyjątkowym, obdarzonym niecodziennym talentem. Ma on szereg zalet zarówno piłkarskich, jak i pozaboiskowych. Jednakże w każdej dziedzinie brakuje mu „tego czegoś”. Brakuje mu cechy, zagrania, uporu, które dopełniły by go jako piłkarza, a nam kibicom pozwoliły na dłużej go zapamiętać. Można wręcz powiedzieć, iż zamiast jego osoby zapamiętamy bardziej jego pojedynek z Ronaldo – o trofea, tytuły, rekordy i uznanie, sprowadzając Messiego do roli niemalże tła tego pojedynku.

One Comment Add yours

  1. glog pisze:

    Gdy zobaczyłem tytuł Twojego artykułu to od razu popukałem się w głowę stwierdzając co on wypisuję ale po przeczytaniu artykułu muszę poniekąd się z Tobą zgodzić. Wybranie najlepszego piłkarza w historii to jest bardzo trudna i problematyczna sprawa ponieważ wielu wielkich grało w innych czasach.

    Pele – król footbolu lat 60/70, zdobył ponad 600 bramek dla swojego klubu Santosu ale właśnie tylko Santosu nie grał w Europie gdzie mógł się naprawdę sprawdzić ale zdobył z Brazylią aż 3 razy Mistrzostwo Świata.

    Maradonna – numer 1 lat 80. Grał w Europie w przeciwieństwie do Pelego. Zdobył Mistrzostwo Świata. Poprowadził Napoli do jedynych w ich historii Mistrzostwa Włoch

    Lata 90 to już lata wielu dobrych ale czy wybitnych? Ronaldo (ten z Brazylii) Zidane czy Rivaldo. Też byli super piłkarzami. Ciągneli swoje klubu – zostali Mistrzami świata.

    Teraz od 10 lat mamy rzeczywiście pojedynek Messi vs Ronaldo.
    Oboje są wielkimi piłkarzami – tak samo jak poprzednicy których wymieniłem wyżej. Trudno jest porównywać piłkarzy z różnych epok. Teraz football jest zupełnie inny niż 40 lat temu. Nie wiadomo czy Messi poradził by sobie w latach 70 walcząc o tytuł najlepszego z Pele. Albo czy Maradonna poradziłby sobie konkurując teraz z Cristiano Ronaldo.

    Pamiętajmy również ze piłka nożna to gra zespołowa – nie indywidualna. Piłkarze nie powinni mieć parcia by być najlepszym ale by drużyna była najlepsza. Można zarzucać mu że z kadrą nie zdobył tytułu ale Argentyna to nie Messi – Argentyna to Messi + 10 zawodników w meczu + rezerwowi + sztab i wszyscy. Samemu meczu nie wygra (chociaż patrząc na ostatni mecz w eliminacjach z Ekwadorem zaprzeczam sam sobie)

    Messi ma talent od Boga – jak mówi całe jego otoczenie. Czy jest najlepszy w historii? Tego nie wiem. Czy najlepszy w swojej epoce? Patrząc na pojedynki z Ronaldo trudno stwierdzić oboje są na takim samym poziomie tutaj nie ma lepszego tylko mamy człowieka z lepszym dniem.

    pzdr

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *