Dlaczego Emmy powinny zostać zdelegalizowane?

dnia

Zdelegalizować to w kontekście współczesnego dyskursu, często nadużywane lub błędnie używane słowo. Ja jednak świadomy całego bagażu, który otacza to wyrażenie, z premedytacją używam go w kontekście nagród Emmy. Tak tak, moi kochani dzisiaj rozdają Emmy, czyli „telewizyjne Oscary” aka najbardziej niepotrzebne nagrody na świecie. Oto kilka argumentów dlaczego tak jest.

Komisja nie nadąża z tym co na topie – Akademia nigdy nie ogarniała za bardzo co się dzieje w telewizji. Popularne seriale, które wyznaczały nowe trendy przegrywały z produkcjami, które były często poprawne politycznie, lub też wygodne dla komisji. Weźmy pod lupę trzy seriale, które stały się globalnym fenomenem i w ciągu ostatnich kilku lat zmieniły rynek telewizyjny, czyli: Rodzina Soprano, Breaking Bad i Gra o tron.  Co prawdy Rodzina Soprano i Gra o Tron były nominowane do głównej nagrody już od pierwszego sezonu , ale na wygraną musiały trochę poczekać. Dla przykładu:

Rodzina Soprano: Premiera w 1999r. Nagroda dla najlepszego serialu w 2004r.

Breaking Bad: Premiera w 2008r. Nagroda dla najlepszego serialu w 2013r.

Gra o tron: Premiera w 2011r.  Nagroda dla najlepszego serialu w 2015r.

Widzicie o co mi chodzi? Wydaje się, że w skład komisji do spraw nagród Emmy należą osoby, które mają problem z śledzeniem głośnych produkcji. A kiedy już wreszcie pomijani dostają nagrodę, to można w sumie machnąć ręką i wskazać inne nowsze produkcje które bardziej zasługują na statuetkę. I tak koło się zamyka.

Kłamstwo Złotej Ery telewizji.  Żyjemy w złotej erze telewizji… To zdanie w ostatnich latach jest cytowane i wszelako odmieniane przez krytyków jak i widzów. Jest to jednak kłamstwo. Złota era telewizji owszem istniała ale była ona na początku XXI wieku, kiedy samo HBO emitowało: The Wire, Deadwood, Rzym, Sześć stóp pod ziemią czy wspomnianą już Rodzinę Soprano.  Dzisiaj patrząc na nominowanych widzę w większości ładne wymuskane produkcje robione taśmowo za duże pieniądze które są puste treściowo i emocjonalne. Tytuły, które rzeczywiście są bardzo dobre mogę z kolei policzyć na palcach jednej ręki.

Przywiązanie do wielkich nazwisk: Wiadomo, że granica między kinem a telewizją zatarła się już dawno temu. Więc nic dziwnego że gwiazdy kina często decydują się na występ na małym ekranem. Kiedy to się dzieje, nominacja do Emmy jest pewna. Steve Buscemi, Kevin Spacey, Anthony Hopkins, Maggie Smith. Nie ważne że grasz na pół gwizdka, nie przejmuj się jeżeli chodzi o Emmy to akurat nazwiska mają znaczenie.

Kultura produkowania seriali: Kiedyś stacje telewizyjne oferowały swoim widzom kilka produkcji na rok. Dzisiaj oferują nam kilka produkcji na miesiąc. HBO, Netflix, Showtime, FX i inni nie pozwalają nam się nudzić. Seriali obecnie jest tak dużo, że gala Emmy powinna być organizowana co miesiąc. Bo kiedy patrzę na listę nominowanych to mam wrażenie, że te produkcje oglądałem kilka lat temu. Trudno teraz zdefiniować tą branżę do corocznej przestarzałej gali. Emmy musi zacząć nadążać za obecnymi trendami.

Monotonia: Jeżeli Akademia znajdzie swojego faworyta to koniec. Mad Men jest świetnym serialem, ale żeby wygrywać pięć lat z rzędu! Tak samo cztery statuetki dla Bryana Cranstona wydają się być wymuszone. Z kolei House of Cards oglądają już chyba tylko nieszczęśliwi krytycy, ale według nagród Emmy ten serial jest wciąż w czołówce najlepszych produkcji…..

Morał z tego taki. Emmy powinny zostać zdelegalizowane.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *