DIY, czyli czas na zmianę

Istnieją takie rzeczy w domowych zaciszach, które zwyczajnie straszą. Kupione kiedyś przez kogoś, bo: ładny kolor, kształt, zabawne maziajki itd. Po jakimś czasie do głowy dobija się jednak myśl: jak mogłam kupić takie brzydactwo?

W tym wypadku obrzydlistwo w postaci klosza spodobało się mojej małej siostrze. Mnie od początku wydawał się tandetny, ale to w końcu jej pokój. Teraz w okresie ferii przyszedł czas na zmiany. I padło na ten właśnie klosz!

kloszz.jpg
Archiwum prywatne

Dziwne kwiaty tuż pod nimi przypominające kształtem orientalne wzorki. Nic tu do siebie właściwie nie pasuje. Plastikowy żyrandol, który nieszczególnie ozdabiał pokój. To taki element, który omija się wzrokiem. Jakiś czas temu pomalowałyśmy ściany na kolor miętowy. Tak więc pomyślałyśmy, że klosz powinien być w podobnych kolorach aby pasował do całości wystroju. Wyciągnęłyśmy farby i próbowałyśmy je ze sobą zmieszać, by wyszło coś na kształt pistacjowego, miętowego koloru. To wcale nie takie proste!

farby.jpg
Archiwum prywatne

Wybór padł na niebieski, zielony oraz biały. W odpowiednich proporcjach naprawdę można uzyskać piękny pastelowy odcień mięty. Należy jednak uważać z zielonym. Dodałam go zdecydowanie za dużo i początkowo kolor wyszedł potwornie ciemny. Jak dobrze, że jest biel!

misza.jpg
Archiwum prywatne

Obawiałam się, że farba akrylowa będzie się rozmazywać i źle pokryje powierzchnię, ale bardzo miło się zaskoczyłam. Owszem trzeba bardzo uważnie manewrować pędzlem, ale przy odpowiedniej warstwie farby wychodzi idealnie. Widać pociągnięcia pędzla, ale tak właściwie to bardzo podoba mi się ten efekt, choć nie do końca zamierzony.

klokk.jpg
Archiwum prywatne

Już w trakcie malowania przyszedł mi do głowy pomysł ażeby stempelkiem w kształcie koła wykonać grochy. Początkowo myślałam o białych grochach, ale stwierdziłam, że za bardzo będą odbijać się od miętowego tła. Wybór padł na kolor lniany farb Autentico (swoją drogą ogromnie polecam te farby!).

Oto efekt! Mnie bardzo zadowala jego ostateczny wygląd i co najważniejsze bardzo przypadł do gustu mojej siostrze. Szybko i tanio. Odmiana całkowita i ogromna satysfakcja, polecam domowe robótki!

aaaa.jpg
Archiwum prywatne
ssss.jpg
Archiwum prywatne

 

Inne DIY:

Szaleństwo decoupage

Markery w dłonie!

DIY – świąteczne dekoracje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *