Deadpool 2 – Więcej, mocniej i… lepiej?

Pierwszy Deadpool był skromnym filmem który wziął się znikąd, ale od razu stał się wielkim hitem. Dlatego wielu fanów gorąco czekało na kontynuację. Czy kolejne przygody Najemnika z Nawijką dostarczają tyle samo frajdy co poprzednio?

Wade Wilson, aka Deadpool (Ryan Reynolds) wiedzie beztroskie życie najemnika eliminującego przestępców. W trakcie wykonywania misji przy współpracy z X-Men natyka się na Russella (Julian Denninson), nastoletniego mutanta ściganego przez organy władzy. Dostrzega w nim smutnego, odrzuconego chłopca podobnego do niego samego, dlatego chce mu pomóc. Na jego drodze stoi przybysz z przyszłości, niejaki Cable (Josh Brolin).

Pierwsza część była powiewem świeżości wśród schematycznych i bezpiecznych filmów o superbohaterach. Brutalny, wulgarny, łamiący konwencję i pełen intertekstualnych nawiązań do popkultury – a to wszystko dzięki Ryanowi Reynoldsowi, który nie tylko wcielił się w tytułowego antybohatera, ale też pełnił główną siłą kreatywną filmu. Deadpool zachwycił widzów, ale nie uniknął wad, oraz problemów wynikających z mocno ograniczonego budżetu. Jak w takim razie prezentuje się dwójka?

Foto: Leonard Maltin

Rozbrajająca komedia

Pierwsza część miewała problemy z humorem, który momentami był zbyt czerstwy i klozetowy. Tutaj niby jest podobnie, jednak gagi są dużo zgrabniejsze, bardziej wyszukane i inteligentniejsze. Żartów jest naprawdę wiele, parę z nich mniej udanych, ale zdecydowana większość wzbudzająca ataki śmiechu. Jednak w Deadpoolu ważniejsze są dowcipy nawiązujące do popkultury i wyśmiewające konwencję. Pod tym względem dwójka błyszczy najjaśniej. Twórcy spuścili wszelkie hamulce i zabierają nas roller coasterem po najróżniejszych odniesieniach i fanserwisach dla wszelkich miłośników komiksów i filmów o superbohaterach.

Foto: IMDb

Deadpool 2 stanowi świetny pastisz filmów Marvela (a nawet DC). Tytułowy bohater często zwraca uwagę na schematy, absurdy scenariuszowe w filmie w którym się znajduje, albo porównuje do znanych tytułów. Łamie konwencje, burzy czwartą ścianę, czasem w naprawdę zaskakujący sposób. Twórcy bawią się gatunkiem, wykorzystują masę znanych tropów filmowych i je wyśmiewają. Ryana Reynolds razem z reżyserem i scenarzystami wykazali się swoim zafascynowaniem do popkultury. Doskonale rozumieją materiał źródłowy, oraz oczekiwania fanów.

Wybuchowe kino akcji

Film bezwstydnie czerpie wszystko, co najlepsze ze swojego komiksowego dziedzictwa i bawi się swoim uniwersum. Pojawia się cała plejada dziwnych i obciachowych superbohaterów oraz masa absurdalnych, typowo komiksowych rozwiązań fabularnych. Jest totalnym pastiszem filmów o superbohaterach, ale jednocześnie najwierniej oddaje specyfikę komiksów.

Foto: IMDb

Znacznie lepiej niż poprzednio prezentuje się sama warstwa realizacyjna dzięki większemu budżetowi i reżyserowi. Na stołku zasiadł David Leitch, który zasłynął ze stylowych filmów akcji, takich jak John Wick i Atomic Blonde, które charakteryzowały się świetną choreografią, dopracowanymi zdjęciami i wyszukaną ścieżką dźwiękową. Nie inaczej jest z drugim Deadpoolem. Jest dynamicznie, widowiskowo, brutalnie i z pomysłem. Zdjęcia nabrały kolorów, a jeszcze lepiej wypada ścieżka dźwiękowa autorstwa Tylera Batesa (Atomic Blonde, seria Strażnicy Galaktyki).

Nowi znajomi

W końcu na dużym ekranie zadebiutowali Cable i Domino, postacie mocno powiązane z Deadpoolem, obaj stanowiący mieszankę komiksowych pierwowzorów z archetypami bohaterów kina akcji. Cable (razem ze swoim wątkiem) stanowi parodię Terminatora, z kolei Domino przypomina bohaterkę rodem z kina blacksploitation.

Foto: IMDb

Aktorzy doskonale wywiązują się ze swoich ról. Świetny jak zwykle Josh Brolin ze swoją groźną aparycją wnosi do historii odpowiednią dawkę powagi, a Zazie Beetz zaskakująco dobrze sprawdza się jako pewna siebie mutantka, której supermocą jest szczęścia. Jednak największą gwiazdą wciąż pozostaje Ryan Reynolds jako Deadpool. Aktor idealnie rozumie swoją postać, wie że jest to zarówno postać bardzo humorystyczna, jak i tragiczna i zniuansowana. Z jednej strony jest nieobliczalny, wulgarny i niedojrzały, ale z drugiej pełen empatii i wrażliwości.

Deadpool 2 rozwija wątki z części pierwszej. Tak jak poprzednik pod przykrywką tony przemocy i wulgarności był historią miłosną, tak sequel jest filmem familijnym. Jest to prosta (acz wciąż bardziej rozbudowana niż poprzednio), ale angażująca historia o wyrzutkach szukających swojego miejsca na świecie. Poza sporą dawką humoru i szalonej akcji dostarcza też odpowiednio dużo dramatyzmu. Twórcy pamiętali o ludzkim wymiarze bohaterów, bezpretensjonalnie poruszają wartości rodzinne, problem nietolerancji oraz godzenia się z traumą. Cała historia jest osadzona w świecie X-Men, co pokrywa się z problematyką.

Podsumowanie

Deadpool 2 to idealny sequel. Wszystkiego jest więcej i mocniej, a co najważniejsze, film unika błędów jedynki i poprawia praktycznie każdy jego aspekt. Jest świetną rozrywką, zarówno jako wybuchowe kino akcji, jak i komedia. Film przy tym nie jest głupi, przekazuje wiele ważnych i uniwersalnych wartości. Chociaż posiada większy budżet, jeszcze lepiej widać że jest to autorskie dzieło Ryana Reynoldsa. Film stworzony z pasji przez fanów, dla fanów.

Ocena: 9/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *