Co za dużo to niezdrowo?

dnia

Mijający rok to zdecydowanie swego rodzaju przełom w muzyce rap. Słuchacze pierwszy raz od niepamiętnych czasów doświadczyli istnego wysypu premier hip hopowych. Rok 2016 był również rokiem powrotów, częstych zwrotów akcji i wielu emocji – niczym w świetnym filmie sensacyjnym. Czy zatem mijający, obfitujący w premiery rok nie przejadł się słuchaczom?  Zdecydowanie nie.

Zacznijmy może od – dosłownie – najdłużej wyczekiwanego debiutu. Mowa oczywiście o Sitku. Od przebicia się do szerszej świadomości w 2012 minęło sporo czasu, a wrocławianin nie kwapił się aby spisać choćby kilka szesnastek i wydać je w formie EP. Lata później otrzymujemy spójny materiał, istny manifest stylu młodego gracza okraszony kilkoma naprawdę ciekawymi kooperacjami. Zdecydowanie warto było czekać.

Drugą spośród wyczekiwanych premier tego roku pozostaje Egzotyka. Długo wyczekiwany album Quebonafide niestety nie ukaże się już w 2016 roku, ale mimo to zdecydowanie zaostrza apetyty fanów ciechanowskiego rapera. Que bowiem, w swoim stylu, regularnie prezentuje nam kolejne teledyski z odległych zakątków świata okraszone „miejscową” muzyką i przepełnione klimatem miejsca w którym były kręcone. Mało tego Kuba wydał w tym roku płytę – kompilację wszystkich artystów prowadzonej przez siebie wytwórni, na której sam nie omieszkał się udzielić. Warto również wspomnieć o Blendtape Elektryka, który również ujrzał światło dzienne, jak i o kilku premierach z pod szyldu QueQuality – płycie Szesnastego – Pan tu nie stał, nowym albumie Guziora zaplanowanym na rok 2017- Elwin Twin czy choćby najnowszej płycie DeysaRoku Pora Piąta.

Rok 2016 to świetny okres dla poznańskiego rapera – Palucha. Nieczęsto bowiem otrzymujemy w ciągu roku dwa wydawnictwa od jednego artysty, w dodatku oba pokryte platyną w krótkim czasie. Gdyby tego było mało Łukasz raczy nas dwoma różnymi koncepcjami albumów – sentymentalnym, spokojnym 10/29 oraz szorstkim, niemalże klasycznym OKO.

Jednak to nie wszystko co w minionym roku zaoferowało nam BOR ( wytwórnia należąca do Palucha – przyp. red.). Premiery doczekał się bowiem również długo oczekiwany album GedzaAmeba. Niemalże ezoteryczny, cloudowy album to powiew świeżości i zdecydowanie niedocenione wydawnictwo tego roku.

„Po drugiej stronie barykady” –  w Warszawie triumfy święcił Ten Typ Mes. Jego najnowsze wydawnictwo pt. AŁA to kolejna płyta wymykająca się wszelkim schematom, zwłaszcza tym stricte rapowym. Szmidt znów dystansuje się od sceny i pokazuje, że eksperymenty z muzyką nie są mu obce.

Pozostając w temacie eksperymentów w mijającym roku na scenę „powrócił” Bisz. Fani Wilka Chodnikowego przeżyli zaskoczenie doświadczając nowego tworu muzycznego duetu Bisz/ Radex. Charakterystyczne linijki bydgoszczanina oraz nietuzinkowe podkłady muzyczne zabierają nas w niesamowitą podróż po krainie dorosłości widzianej oczami onegdaj najlepszego hip hopowego satyryka.

Po zeszłorocznej fali sukcesów kolejnymi albumami rozpieścił nas Taco Hemingway, o którym pisałem już tutaj. Młody warszawiak nie omieszkał w swoim stylu wytłumaczyć się z chwilowej posuchy wydając kolejne dwa albumy na przestrzeni nieco ponad trzech miesięcy – z czego Marmur stworzony w formie rapowego słuchowiska. To pokazuje że Filip nie da o sobie zapomnieć, a każda kolejna premiera zdaje się być coraz ciekawszą mimo skromności w środkach stylistycznych.

Mijające 365 dni to wielki czas dla grupy PR8BL3M. Oskar i Steez po raz kolejny udowadniają że offbeat to styl w którym są bezkonkurencyjni. Świetne beaty, spójny styl oraz ciekawe tematy, które są poruszane to nie wszystkie niespodzianki, które znaleźć można na ich nowej płycie. Panowie bowiem dokonali niemalże niemożliwego – przyczynili się bowiem do najlepszego powrotu na scenę ostatniej dekady. Na kolekcjonerskiej wersji ich albumu bowiem udziela się sam „Gdzie jest” Eis.

Jednak to nie wszystko co spotkało nas w roku 2016. Po więcej odsyłam do drugiej części materiału, która ukaże się niebawem…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *