Co za dużo to niezdrowo? cz.2

W poprzednim artykule z tej serii  opisywałem kilka spośród ciekawych premier minionego roku. Jednak temat nie został wyczerpany, co zaowocowało stworzeniem drugiej części mojej listy. A zatem kontynuując…

Nie wypada zapomnieć o wydawnictwie żywej rapowej legendy – O.S.T.R. Łódzki artysta po raz kolejny podbił serca słuchaczy niezwykle mocnym, osobistym i esencjonalnym albumem Życie po śmierci. Opisywana przez niego tragedia to zdecydowanie najmocniej chwytająca za serce płyta minionego roku.

Zwłaszcza w ostatnim półroczu na scenie ponownie rozbłysła SB Mafija. Solar i Białas ponownie nie dają o sobie zapomnieć raczą swoich fanów kilkoma wydawnictwami. Najpierw, w sierpniu pojawia się kolejny album Białasa H8M4, a później natomiast do głosu dochodzi również słoneczny Solar publikując wspólnie z Mateuszem album #nowamoralność. Do tego spod szyldu SB Mafija wychodzą wydawnictwa zrzeszonych artystów – ADM czy BeTeO. Duet przyczynia się również do wzrostu popularności pewnego młodzika…

A mowa oczywiście o ReTo. Ta zdecydowanie nietuzinkowa postać rozbłysła na scenie w roku 2016 dwoma mocnymi płytami i nic nie wskazuje na to aby miało to być tylko skromne pięć minuty uwagi skupionej na reprezentancie New Bad Label. Artysta bowiem zdążył udzielić się już na nowej płycie duetu WSRH, na płycie SB Mafiji oraz w kooperacji z Krakowskim raperem Penxem. Całkiem nieźle jak na pierwszy rok.

Wracając do tematu WSRH – tak jak wspomniałem w grudniu ukazał się ich nowy album będący zapowiedzią kilkuczęściowego wydawnictwa – Czarne Słońce. Mało tego w roku 2016 na scenie ponownie zawitał jeden z współtwórców duetu – Shellerini swoim albumem Mam się świetnie.

Miniony rok to śmiało mówiąc rok Tedego – warszawiak po raz kolejny zagrał na nosie swojemu oponentowi z Poznania wydając album KEPTN. dokładnie w dniu od dawna zapowiadanej premiery nowego albumu Peji. Mało tego pod flagą jego wytwórni na świat wypłynął nowy album cenionego rapera Abla. Hannibal stał się obowiązkową pozycją każdego wielbiciela ostatniego sarmaty.

W lutym tego roku na świat przyszło długo oczekiwane drugie dziecko Pawbeatsa. I tym razem mogliśmy usłyszeć ciekawe połączenie orkiestralnych dźwięków z klasycznym rapem. Dzięki temu Pawbeats dalej wyrabia sobie renomę w rapowym środowisku co potwierdził dobitniej zapowiedzią nowego, koncepcyjnego albumu – Chakra.

Aż żal nie wspomnieć o ostatnim wydawnictwie dobrze znanego duetu Łona/Webber.Nawiasem mówiąc to kolejna dobrze zrobiona płyta poruszająca z pozoru błahe tematy i przekuwająca je w niemal egzystencjalne problemy. Słowem kolejne must have w kolekcji fana „zachrypniętych już gardeł”.

W opozycji do „starszych Panów” stanęli dwaj reprezentanci młodszego pokolenia, którzy w 2016 roku mocno zaznaczyli swoją pozycję na scenie. Mowa oczywiście o Eripe i jego Podium,  a także o Sariusie i jego dwóch wydawnictwach płytowych. Aż chciałoby się pokusić o jakąś kooperację między tą dwójką.

Miniony rok to również wzmożona aktywność Bonsona, który wydał swój album, a by udzielić się na kolejnym, po czym wyruszył w trasę koncertową razem z w/w Eripe oraz Sariusem, by na koniec roku zwieńczyć działalność zapowiedzią długo wyczekiwanego Almost Famous w kooperacji z legendarnym Laikike1 oraz Soulpete’m.

Na koniec pozycje obowiązkowa dla stałych słuchaczy Asfalt Records. O solowych dokonaniach Ostrego już zdażyło mi się wspomnieć. Jednak rok 2016 to również premiery albumu 1985 duetu Rasmentalism oraz przebojowy, koncepcyjny album Meekohwhy? – Miło było poznać.

Premier tego roku było naprawdę sporo, a wymienienie ich wszystkich jest niemalże niemożliwe. Z ciekawszych premier warto jednak jeszcze odnotować:

  • Biak x DJ HWR – The Winners
  • Golin – Miasta krzywych wież
  • Kuba Knap – Stąd Mixtape
  • Zygson – Sukinkoty EP
  • B.R.O – Człowiek Progress Mixtape
  • Hase/TRK – Procesy Poznawcze
  • Kobik – Małopolscy
  • Rudi – Taurus
  • Bazi & TMKBeatz – Bazooka
  • Świnia – W przerwie od życia
  • Onar – Zachrypnięte Gardło
  • Incognito – Utwory Zebrane
  • Szad Akrobata – Człowiek Duch

 

Rok 2016 to również rok powrotów – tym chyba najbardziej niespodziewanym – przynajmniej dla mnie był powrót Pezeta na scenę. Kolejnym był wcześniej opisywany występ gościnny legendarnego Eisa, ponowne wydawnictwo warszawiaka Vienia czy długo wyczekiwane Psi od Eldo.

Minione 365 dni to także mnóstwo emocji – stale trwający konfikt między Peją a Tede chyba na dobre udzielił się obu Panom ponieważ obaj w nie do końca znanych okolicznościach zakończyli wieloletnią współpracę odpowiednio z DJ Decksem oraz DJ Tunizjano.

Rok 2016 z pewnością był ciężki również dla fanów 3W. Począwszy od informacji o rozpadzie grupy, przez zapewnienie o nieodwracalności takiej decyzji skończywszy na permanentnych oskarżeniach Szada w kierunku ex kolegów. Iście gorąca końcówka roku.

Na osłodę jednak rok ten przyniósł nam choćby pojednanie Sokoła i Peji czy Bandury oraz SB Mafiji. Doszły do tego nieliche zapowiedzi projektów przewidzianych na rok 2017. W tym miejscu należałoby wymienić:

  • Dwa Sławy – Dandys Flow
  • Hades – Swiattło
  • Skor – Sickkid
  • wspomniane wcześniej Almost Famous
  • 2sty – TBA
  • Mikser – TBA
  • Oxon – TBA
  • Peja – Remisja
  • Quebonafide – Egzotyka
  • Rover – TBA
  • Solar – TBA
  • W.E.N.A – TBA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *