Co to znaczy być kimś?

dnia

Rodzice wpajają swoim dzieciom od dawna to sparciałe, lecz nadal modne hasło „bądź kimś”. Wysyłają je na przeróżne warsztaty, szkółki czy treningi w nadziei, że ich pociecha wyrośnie na wartościowego człowieka. Wróć. Na gwiazdę światowego lub przynajmniej krajowego formatu, zaspokajając ich własne, niespełnione ambicje. Natomiast, jeżeli nie udaje się im, to sami w to wpadamy, prędzej czy później. W sidła popkultury.

Obecne czasy, są tymi najbardziej medialnymi. Spora część osób chce być po prostu znana, bo w przeświadczeniu licznej większości „bycie kimś” jest równoznaczne z byciem rozpoznawalnym. Puste, ekranowe pudła i kafelki zamieniły ludzi mających aspiracje na miano „wartościowych” w psy pościgowe goniące za królikiem z napisem „sława”. Tych którzy nie zostali przemaglowani przez system wartości wyznaczający obecne trendy w naszym świecie, zostali zepchnięci poza kadr.

16004673686_0033976adc_k
Foto: flicker.com

Dlatego tak wielki sukces odniosły wszelkiego rodzaju media społecznościowe. Jedne pozwalają na natychmiastowy kontakt międzyludzki, inne stworzone zostały, byśmy sami mogli czuć się jak w filmie jednego aktora, w której główna rola grana jest przez nas samych. Różne scenerie, cel ten sam. Pokazać innym jakim jesteś wartościowym człowiekiem, czego to nie robisz, by wspiąć się na sam szczyt, na co w efekcie może nawet nie starczyć życia, lub z którego można spaść z impetem.

Jest teraz wielkie boom, na różne formy motywatorów. Począwszy od żony znanego piłkarza wyskakującej nam z lodówki ze zdrowym śniadankiem, po różnego rodzaju chłoptasiów w przyciasnych leginsach serwujących nam koktajl białkowy, a skończywszy na eleganckich gentelmanach, wykreowanych na zasadach prawdziwego mężczyzny. Wszyscy Ci ludzie są takimi maskotkami popkultury. Każda z nich wyznacza jakieś trendy w swojej dziedzinie i za tymi pluszakami pomykają osoby szukające własnej drogi w życiu. (Możecie to nazwać inspiracją czy czymkolwiek chcecie, interpretacja dowolna.).

Życie masz jedno i bez względu na to jak bardzo byś się nie rozwijał, nie przeżyjesz go drugi raz. Możesz nawet nie zdążyć go przeżyć ten pierwszy raz, bawiąc się w męczennika czasu i biegnąc za czymś, co na końcu drogi i tak przecież nie będzie miało znaczenia. W pędzącym świecie usnutym marzeniami warto czasami się zatrzymać i rozejrzeć dookoła. Zejść z planu i pomyśleć nad tym dokąd ten serial zmierza i czy aby nasza rola jest tą, którą chcieliśmy grać, czy została nam narzucona podświadomie przez jakiegoś niewidzialnego reżysera. Rozwijajcie się, spełniajcie marzenia i cele, ale pamiętajcie, że w parze z mocnym silnikiem muszą też iść efektywne hamulce.

Co znaczy bycie kimś? Na to nie ma sztywnej definicji. Staraj się przeżyć życie tak jak tego chcesz i z kim chcesz, by na końcu tej dziwnej wędrówki ze spokojem będziesz mógł stwierdzić, że niczego nie żałowałeś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *