Małe podróże… cz.2

Standardowo udałyśmy się w kierunku odprawy. Nic nie mogło zaburzyć tak optymistycznej atmosfery, która z nas emanowała, pomimo, że kolejki ciągnęły się metrami. My spokojnie czekałyśmy na naszą kolej z uśmiechami przyklejonymi do twarzy.  Za nami stał mężczyzna z dwiema dziewczynkami. Jedna w wieku około dwóch lat, druga miała na oko dziesięć. Popychały się, starsza…

Co ładnego w Kijowie?

Całkiem niedawno przebywałem przez tydzień w Kijowie. Czas tam spędzony uważam za niezwykle wartościowy. Dotarło do mnie, jak bardzo nic nie wiemy o naszych sąsiadach. Dlatego chciałbym podzielić się wrażeniami i widokami ze stolicy Ukrainy.

Potworowski – aż taki potworny?

Na poznańskim Łazarzu znajduję się ulica imienia Gustawa Potworowskiego. Zastanawialiście się kim był ten Pan? Co osiągnął, że jego imieniem nazwano ulicę? Ja się zastanawiałam… Jest rok 1800. W letnie popołudnie w powiecie kościańskim  przychodzi na świat mały Gustaw i po ojcu Andrzeju otrzymuje wdzięczne nazwisko, Potworowski. Miejmy nadzieję, że dzieci w szkole się z…

Zatrzymane w kadrze – Tajemnicza Praga

Praga o szóstej nad ranem jest jak opuszczony ląd, na którym czujesz się jak jeden z nielicznych utrzymanych przy życiu, rozbitków. Cieszysz się jak dziecko, bo wokół nie ma ludzi a wszystko jest dedykowane jakby tylko dla Ciebie. Nikt się nie spieszy i czujesz się jak w zastygłej przestrzeni bez telefonów, zegarków i zgiełku dnia….

Ponad horyzont

Martyna Wojciechowska, kobieta której właściwie nie trzeba przedstawiać. Jest jedną z najbarwniejszych postaci polskich mediów. Od lat jest redaktorką naczelną National Geographic Polska, odwiedza kobiety na krańcach świata, pisze książki i inspiruje.

Małe podróże… cz.1

W podróżach najważniejszy jest kierunek, w którym zmierzamy, ale czy na pewno? Często mamy poczynionych milion planów, które w ostatniej sekundzie okazują się niewykonalne. Nasza przygoda rozpoczęła się podobnie.

Magical Praha

Z Czechami, to jest trochę tak, że większość Polaków traktuje je po macoszemu. Prawdopodobnie dlatego, że wydaje nam się, że nasze kultury niewiele się od siebie różnią, ale także dlatego, że są na wyciągnięcie ręki. Ja pamiętam Czechy, a właściwie Pragę tylko z wycieczek szkolnych albo kolonii.