Better Call Saul – Spin Off idealny

Kiedy w 2012 roku Vince Gilligan i Peter Gould ogłosili plan zrealizowania Spin offu Breaking Bad, internet się podzielił. Gilligan w końcu jest złotym dzieckiem złotej ery telewizji, natomiast jego flagowe dzieło odnosiło niesamowity sukces. Z drugiej jednak strony spin off to pojęcie w telewizji przeklęte, wydziedziczone. Po trzech latach okazało się, że duet scenarzystów zdjął klątwę z tego zjawiska.

Bohaterem serialu, który jest prequelem został Saul Goodman – prawnik, który pomagał Waltowi i Jesse’mu w załatwianiu lewych interesów. W serialu postać służyła jako rozładowanie atmosfery, klasyczny comic relief. Sypiącego onelinerami jak z rękawa Goodmana grał Bob Odenkirk, aktor kojarzony przede wszystkim z emploi komediowym. Jako ciekawy element skomplikowanej maszyny Breaking Bad Saul był bezbłędny, ale czy to wystarczyło na dobry serial?

Z początku oczywistym kierunkiem w jaki projekt mógł ewoluować to klasyczny dramat sądowy z przymrużeniem oka. Sam Gilligan w wywiadzie mówił, że idea zrobienia serialu konceptualnego, który będzie jednocześnie inny jest bardzo kuszący. Na szczęście scenarzysta potraktował swoją postać poważne i przedstawił widzom Saula w znacznie bardziej kompleksowym świetle.

MV5BNDU2MjYxODk0NF5BMl5BanBnXkFtZTgwNTcwNjU2NDE@._V1_SY1000_CR0,0,1502,1000_AL_
FOTO: IMDB

W Better Call Saul poznajemy naszego wesołka jako osobę z ambicjami zostania znanym prawnikiem. Okazuje się również że nasz Saul Goodman to tak naprawdę Jimmy McGill. Krętacz o złotym sercu, który jednak koniec końców chce dobrze. Jednak  życie go nie rozpieszczać. Jimmy chce zerwać z przeszłością i stać się tak jak jego starszy brat Chuck prawnikiem. Chuck jednak nadal wątpi w dobre intencje swojego brata i stara się go powstrzymać. Na dodatek Jimmy cały czas musi zmagać się z innymi przeciwnościami losu, które są niezależnie od jego.

Gdyby porównać postacie Jimmy’ego i Waltera uzyskujemy postacie zgoła podobne jednocześnie inne. Obydwóch mężczyzn jątrzy niespełniona ambicja i niepowodzenie w życiu.  Z tym wyjątkiem, że Jimmy dzielnie znosi ciosy od życia i mimo tego stara się przekuć swoje niepowodzenia w coś pozytywnego. Walt z kolei był człowiekiem pysznym, który zachłysnął się sukcesem. Dlatego Better Call Saul to lustrzane odbicie Breaking Bad. Kiedy ten drugi serial opowiadał o tym jak łatwo zejść na ścieżkę bezprawia, pierwszy wykłada nam – jak trudno w obecnych czasach być dobrym człowiekiem.

Wiadomo, że w pewnym momencie niewinny, drobny kombinator Jimmy będzie musiał się przemienić w rekina prawa, który kręci interesy na bok czyli Saula Goodmana. Trudno tutaj nie spoilerować, ale kluczem do tej zmiany jest właśnie jego relacja z bratem. Ten toksyczny związek napędza cały serial pokazując jednocześnie obu mężczyzn jako głęboko zranione istoty. Serial portretuje tę relację z największą finezją.

MV5BMTg1MTc4Mjg1MF5BMl5BanBnXkFtZTgwOTYzMjM3NDE@._V1_SY1000_CR0,0,1431,1000_AL_
FOTO: IMDB

Better Call Saul oferuje nam spojrzenie na inne postacie znane z Breaking Bad. Najciekawsze przypadki to Gus i Mike. Tego pierwszego obserwujemy w czasach, kiedy stabilizuje swoje narkotykowe imperium. Jednak znacznie ciekawszą postacią jest tutaj Mike. Ulubieniec fanów został pokazany jako upadły glina jątrzony tragedią, która spotkała jego syna. Zepsuty kompas moralny i rozczarowanie samym sobą również sprowadzi go na złą drogę.

Kiedy oglądam trzeci sezon tego serialu, coraz częściej łapie się na myśli, że Better Call Saul jest lepszym dziełem niż Breaking Bad. Vince Gilligan dojrzał jako scenarzysta. To co w Breaking Bad było podkreślone grubą kreską i okraszone widowiskową sceną akcji to w Better Call Saul jest wyrażone znacznie bardziej subtelnie. Cała historia Jimmy’ego jest również znacznie ciekawsza. Mogę śmiało napisać że po raz pierwszy w historii tv Spin Off przerósł oryginał. Przypominam jeszcze że Breaking Bad to był serial, który został okrzyknięty jednym z najlepszych seriali wszech czasów.  Zaprawdę żyjemy w złotej erze seriali telewizyjnych.

https://www.youtube.com/watch?v=HN4oydykJFc

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *