Artysta. Przemyślenia niegłębokie.

dnia

Na początku był talent, do tego włożony ogrom pracy i nastawała sława. Ta ścieżka kariery była podobna u wielu osób. Przyszedł czas błysków fleszy i nastąpiły zmiany.

Można by dywagować nad tym kogo można a kogo nie powinno się nazywać artystą. Poprzez obserwacje świata i wyciąganie wniosków chciałoby się powiedzieć, że każdy jest artystą własnego życia. Brzmi górnolotnie, ale tak właśnie jest. Księgowy, znając się na swojej pracy, układa rzeźbi precyzyjnie matematyczne kalkulacje. Sprzątacze wymiatają nam spod nóg brudy, by choć na chwilę poczuć oddech świeżego powietrza.

I docierając wreszcie do grupy najbardziej popularnych artystów, mówimy tu o bohemie artystycznej, która ubarwia nam codzienność. Malarze, aktorzy, śpiewacy, projektanci… Świta artystyczna, która niegdyś cieszyła się poszanowaniem.

Oczywiście artysta to człowiek skomplikowany, który według schematu miał być rozwiązły, nieco wyniosły, oderwany od rzeczywistości. Miał ćpać albo pić, ale przede wszystkim być nad wymiar twórczy. Mimo to artystę zawsze okrywała mgiełka tajemniczości, która dodawała mu wyjątkowości i animuszu. Kreatywni artyści, którzy chcieli utrzymywać ułudę swojej zjawiskowości wymyślali na swój temat historie, które skrzętnie podrzucali pobliskim plotkarzom.

Artysta był to człowiek, który potrafił wiele a przy tym nie sprzedawał swojej duszy. Pozostawiał najważniejszą cząstkę siebie, o ironio, dla siebie. Istnieją postaci światowej sceny artystycznej, których autentycznych historii życia nie jesteśmy w stanie rozwikłać. Tak jak w biografii francuskiej projektantki mody, Coco Chanel, w której możemy znaleźć wiele sprzeczności a także kilkuletnich luk, jak gdyby w tym czasie nie istniała. Była artystką, która swoimi rewolucyjnymi zmianami podbiła świat, ale historia jej życia została przez nią samą zatuszowana.

Z jednej strony była to bywalczyni salonów a plotki o jej romansach żyły własnym życiem, ale ona jak gdyby nie uczestniczyła w nich bezpośrednio. Prywatny świat pozostawał tylko w jej rękach. Domysły ludzi, prawdziwe lub nie plotki nie miały znaczenia. Tak czy inaczej pozostawała na ustach społeczeństwa ze względu na wykonywaną przez siebie pracę.

Być może przykład Chanel wydaje się odległy w czasie, ale na polskim gruncie jesteśmy w stanie dopatrzeć się rodzimych odpowiedników. Co najciekawsze pozwalamy sobie założyć, że przedstawiciele artystów nadal tutaj są. Nieco pochowani w czeluściach teatrów, pracowniach, studiach nagraniowych. Warto w tym momencie wspomnieć, że artystą nie zawsze jest osoba nad wymiar popularna.

Wydaje się, że w polskiej rzeczywistości za artystów uważa się głównie osoby, które często pojawiają się w różnego typu czasopismach. Zatrważający jest również fakt, że nawet jeśli w gazecie pojawia się wysokiej rangi artysta to często w kontekście tego jak jest ubrany. Zapomina się o tym co jest jego właściwym wyróżnikiem w społeczeństwie. Twórczość.

Zastanawiające jest, że często te osoby dobrze rozpoczynają swoją ścieżkę kariery. Nagrywają znakomite, ambitne płyty, grają tylko w świetnych filmach, projektują genialne stroje. I można by tak bez końca. Następuje okres rozbłysku gwiazdy, zaczynają się wielkie propozycje, występy, wywiady. Fala sławy nadpływa w zastraszającym tempie. I po jakiejś chwili okazuje się, że artysta zmienia swoje poprzednie postanowienia.

Życie i priorytety zaczynają się zmieniać kiedy na horyzoncie pojawiają się większe pieniądze. Dawne postanowienia liczą się już jakby mniej a artysta nagle jest przedstawicielem popkultury niemającym już wiele wspólnego z kulturą. Dla swoich dotychczasowych wielbicieli staje się nieautentyczny, bo brakuje już spójności w jego działaniu a pierwsze skrzypce zaczynają grać reklamy, okładki i wywiady.

Czytelnikom nigdy nie będzie dość, zaczyna się proces, w którym ludzie ciągle chcą więcej. Po jakimś czasie zaczyna brakować smaczków, które ubarwiłyby postać artysty. Informacje zaczynają się powtarzać, zdjęcia są coraz bardziej odważne. Rozmowy prowadzone z artystą są coraz bardziej miałkie. Powoli nawet entuzjaści zaczynają się odwracać od twórcy, a czytelnicy nudzą się tą samą twarzą we wszystkich możliwych mediach. Sława opada, źle poprowadzona sława. Po jakimś czasie nieliczni pamiętają o twórczości, o życiu niegdysiejszego idola.

Kim jest współczesny Artysta? To człowiek, który mimo zgiełku medialnego, nadarzających się okazji, niezgodnych z jego założeniami, potrafi trwać przy swoim. Potrafi mieć na tyle tupetu, charyzmy i pasji by zatrzymać machinę pochłaniającą jego własne ja, coś co niegdyś go wyróżniało.

Jedni to potrafią, inni mają z tym problem. Szkoda, że tak często uzdolnieni ludzie błądzą by stać się jedynie kukiełkami. Nie ma już dzieł artystycznych, pozostają jedynie ślady działalności skandalisty albo celebryty, który jedynie aspirował na wyższy szczebel, ale sam siebie wykończył. Wykończył talent, którego nie uszanował albo, który go stłamsił. Nie udźwignął daru jaki dostał a może po prostu pycha była silniejsza?

Ot, takie przemyślenia.

-A

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *