Bo artyście więcej wolno….

W niedzielę Josh Homme, lider zespołu Queens of the Stone Age, podczas koncertu owego zespołu kopnął dziennikarkę robiącą zdjęcia. Trudno o bardziej efektywne medialne samobójstwo pod koniec 2017 r.  To wydarzenie zainspirowało mnie, aby przypomnieć sobie inne zdarzenia, gdzie artystom podczas koncertu odbiło. A trochę takich incydentów było….

Damon Albarn i bransoletka

Podczas koncertu Blur w 2003r. w Hiszpanii pijany Damon Albarn rzekomo zgubił bransoletkę. Zdenerwowany przerwał koncert i zszedł ze sceny, bełkocząc do mikrofonu, że jego stopa nigdy więcej nie postanie w Hiszpanii jeżeli nikt mu nie odda bransoletek w przeciągu dwóch minut. Bransoletki się znalazły, a sam zainteresowany dokończył koncert.

Morrissey

Po prostu Morrissey. Liczbę odwołanych przez artystę (a może w tym miejscu powinienem napisać diwę?) można liczyć w dziesiątkach. Powody były różne: a to było za zimno w sali, a to ktoś sprzedawał mięso na festiwalu, a to ktoś z widowni jadł hamburgera…. Gniew zatwardziałego wegetarianina poznali również polscy fani. Do historii przeszedł koncert sprzed trzech lat, kiedy w Warszawie ktoś krzyknął do byłego wokalisty The Smiths : „Nie gadaj, graj!” Brytyjczyk odpowiedział: „Nie chcecie słuchać, chcecie, żebym tylko śpiewał? OK.” i zszedł z sceny

Kanye West to Bóg

Wybaczcie mi ten powyższy śródtytuł. Wszak uwielbiam to medialne zwierzę nie tylko za bycie najlepszym wizjonerem rapu XXI wieku, ale także za sprytne granie w kotka i myszkę z mediami. Mimo wszystko tutaj Yeezus przesadził.

Polskie podwórko

Mimo iż bliżej mi geograficznie do Poznania, to nigdy nie przepadałem za Peją. Wręcz odwrotnie, w naszym beefie wszech czasów byłem sercem za Tede. Dlatego dla Was zestawienie dwóch skrajnych sytuacji. No kto tutaj pokazał większą klasę?

Braci Gallagher nigdy dosyć

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *