Aktorzy w absurdalnych japońskich reklamach

dnia

Japonia już powoli przestaje być oazą dziwności na świecie. Za sprawą licznych Vlogów uświadomiliśmy sobie że Japończycy to po prostu normalni ludzie, którzy są przytłoczeni unikalną mieszanką obyczajów i popkultury. Jednak należy pamiętać jak ten kraj brutalnie odnosi się  z kulturą Amerykańską, nieudolnie ją naśladując, lub też parodystycznie obnażając. Nie ma na to lepszego przykładu, niż japońskie reklamy w których „wizerunku” użyczyli hitowi amerykańscy aktorzy.

Sylvester Stallone, kwiaty i japońskie parówki

Ta reklama wygląda jak nieudany projekt studenta pierwszego roku filmówki. Ten osobliwy fragment wygląda jak próba montażu dwóch fragmentów od czapy. I jeszcze Stallone z kwiatami, który jest śliczne dubbingowany.

Gigant Arnold Schwarzenegger i….Japonia

Youtube mi podpowiada że to reklama napoju energetyzującego. Resztę pozostawiam Waszej  interpretacji.

Jean Claude Van Damme i guma do żucia

Jean jest cool. Jest cool nawet w tym dziwactwie.  Aktor wygląda w tych uroczych reklamach jak na planie jednego z swoich VHS-owych klasyków.

Leonardo DiCaprio i karta kredytowa 

Boski Leo nigdy nie był bardziej boski. Tutaj udowadnia że jest zaginionym potomkiem Jackie Chana. Nawet mówi po japońsku, oh wait….

Brad Pitt jako bodyguard

Brad to jeden  tych gwiazdorów, którzy mają dystans do siebie. Nie dziwi więc rola w jaką wcielił się w tej reklamie. Doskonale to podsumowuje realia rynku japońskiego. Pitt jest na całym świecie gwiazdorem, w Japonii jest równoznaczny z ochroniarzem.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *