5 tanich sposobów na wyjazd za granicę

Chcemy zwiedzać i poznawać świat wciąż na nowo i na nowo. Jednak często zderzamy się z okrutną rzeczywistością mnożącą przeciwności losu – zwykle głównie finansowe. Co jeśli jednak możemy wyjechać, czegoś się nauczyć, pozwiedzać i nie zapłacić wiele?

Sposobów na podróżowanie jest wiele, ale postanowiłam z masy pomysłów wyróżnić pięć, które z różnych względów wydają mi się interesujące – zobaczcie i oceńcie sami!

  1.  Au Pair – zapewne wielu z Was słyszało już o tym  programie językowym. To jedna z najciekawszych opcji wyjazdu za granicę nie zmuszająca nas do wydawania mnóstwa pieniędzy. Program opiera się na tym, że trafiamy do rodziny mieszkającej w wybranym przez nas kraju i zajmujemy się ich dziećmi. Krótko mówiąc, zostajemy etatową niańką. Jednak w założeniu na konkretny okres stajemy się częścią rodziny. Mieszkamy z nią, uczestniczymy w jej życiu, pomagamy w utrzymaniu domu w odpowiednim stanie, dostajemy kieszonkowe na drobne wydatki. Ponadto możemy zwiedzać w wolnym czasie, dodatkowo trafia się również na kursy językowe. Bardziej zanurzonym w języku chyba być już nie można! Gratka dla ludzi lubiących dzieci, podróże i przygodę!  Podsyłam sprawdzoną agencję Au Pair, na której stronie znajdziecie ogrom informacji na temat programu.

    32828468604_fec7a59641_z.jpg
    Zródło
  2. Work and travel – kolejna nieco droższa propozycja wyjazdu, ale równie atrakcyjna. Trafiamy do wybranego przez nas kraju (chociaż zauważyłam, że głównie ten program odnosi się do USA) i rozpoczynamy przygodę. Pracujemy w jakimś miejscu wraz z tubylcami, co znacznie wpływa na polepszenie umiejętności językowych. Mój znajomy pracował w restauracji, gdzie była wielokulturowa ekipa pracujących osób, dzięki czemu podszkolił nie tylko angielski, ale nauczył się całkiem nieźle hiszpańskiego i złapał podstawy francuskiego. Jednak co najważniejsze, po okresie pracy zaczyna się prawdziwa zabawa, bo uczestnicy programu wyruszają w podróż. W ten sposób można zwiedzić, np. jak w przypadku mojego kolegi całe Stany Zjednoczone, przemierzając wypożyczonym samochodem stan po stanie. Chyba niezła opcja, prawda?

    33069253330_cfcf7f8728_z.jpg
    Zródło
  3. Erasmus – o tym chyba nawet nie powinnam wspominać, ale jednak Erasmus to podwaliny studenckich wyjazdów zagranicznych, więc nie mogłam go pominąć. To tak naprawdę wyjazd na studia za granicą, trochę oderwanie się od rzeczywistości, ale stwarzający ogromne możliwości rozwojowe na wielu płaszczyznach. Raz, poznanie kultury wybranego kraju. Dwa, poznanie niesamowitych ludzi wielu narodowości. Trzy,  skok w rozwoju językowym – w końcu studiujesz w obcym języku. Cztery, niezapomniane przygody, imprezy. Znam kilka osób, którym taki wyjazd wywrócił życie do góry nogami. Jedni postanawiali zostać w danym kraju, bo dostali niezłą ofertę pracy, inni poznawali miłości życia. Tak czy inaczej, Erasmus to jeden z prostszych i najatrakcyjniejszych sposobów na podróżowanie.

    399954464_39e8ed1d8f_z.jpg
    Zródło
  4. Wiecie co to handel wymienny? Kolejna propozycja jest jego dobrym przykładem. Prosta zasada, chcesz coś dostać? To musisz też dać coś od siebie. Program, o którym mowa polega na tym, że w zamian za wyżywienie i nocleg pracujesz. Najczęściej są to prace, np. jako pomoc przy sprzątaniu pokojów hotelowych, animacja dla dzieci, pomoc w kuchni hotelowej. Istnieją strony, które za opłatą umożliwiają znalezienie takich miejsc i przyłączenie się do programu. Dzienna praca z tego co się dowiadywałam wynosi około 4-6 godzin a kiedy masz ochotę pozwiedzać to można dogadać się z kadrą zarządzającą na, tzw. luźniejsze dni. Fantastyczna opcja, która pozwala na zwiedzenie kawałka świata, gdyż dzięki niej możemy przemieszczać się od hotelu do hotelu w różnych częściach świata.
    8809373175_5010251256_z.jpg
    Zródło

    5. Na sam koniec zostawiłam smakowity kąsek w postaci szerokiej gamy wolontariatów. Kiedy dobrze szukasz okaże się, że jest ich niezmiernie dużo, praktycznie na całym świecie. Jeśli chodzi o dotarcie do celu, czyli do kraju, w którym masz odbyć swój wolontariat to najczęściej ten koszt pokrywasz sam, ALE to zazwyczaj także jedyny wydatek jaki pokrywasz. Na miejscu dostajesz zakwaterowanie oraz wyżywienie a przede wszystkim pomagasz, co jest najmocniejszą stroną takich projektów. Tak naprawdę możesz załapać się na wolontariaty, które interesują Cię ze względu na konkretny temat, np. walczysz o ekologię? Idealne, może okazać się, sadzenie drzew w Hiszpanii, która borykała się z ogromnymi pożarami albo pomoc w odbudowywaniu miast, wiosek zniszczonych kataklizmami. Wolontariaty mają to do siebie, że oprócz poznawania tamtejszej kultury, możesz w niej też zostawić jakąś cząstkę siebie i pomóc potrzebującym. Takie dwa w jednym – spełnienie siebie i spełnienie marzeń innych.

    8618917881_f2c86389e7_z (1).jpg
    Zródło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *