5 tanich kosmetyków, które pokochasz

Świat kosmetyków jest niezmierzony. Drogeryjne półki uginają się od co nowszych produktów, które po kilku tygodniach potrafią wyprzeć nowe, lepsze. Z tej masy nieodgadnionych opakowań każdy może znaleźć coś dla siebie, ale jak to zrobić?

Nie należę do amatorek shoppingów i innych wypraw, których celem jest zakup nowej rzeczy. Do sklepu wolę wejść, kupić to co potrzebne i wyjść, dlatego czytanie etykietek kosmetyków także nie należy do moich hobby. Znalazłam na to znakomity sposób. Wystarczy zamieszkać z kosmetologiem. Ja mam ich pod dostatkiem, bo aż dwie. Moje cudowne współlokatorki jako, że jest to ich pasja, co chwilę podrzucają nowości kosmetyczne jako niesamowite gratki sezonu. Dzięki nim nie muszę biegać i czytać, wystarczy, że zapytam co mam kupić, np. na przesuszone usta i dostaję pełen wykład na ten temat. Zatem polecam zamieszkać z kosmetologami! W konsultacji z jedną z nich stworzyłyśmy zestaw pięciu kosmetyków, które ostatnio przypadły nam do gustu. Oto one, mamy nadzieję, że Wam również się spodobają:

1. Tsubaki Slim Body firmy Yoskine

Zwana przez moją współlokatorkę „jaskinią”, ponoć tak kojarzy jej się ta nazwa, ale nie wnikajmy w to za głęboko.  To cudo, to termo-reduktor cellulitu wodnego i lipidowego (tłuszczowego). Cena w Rossmanie może wydawać się wysoka, ale w stosunku do jego magicznych właściwości i wydajności musiała trafić na listę tanich kosmetyków. Bo choć 35 zł za krem to wcale nie tak mało, to jak zobaczycie efekty od razu stwierdzicie, że to cena warta świeczki. W krótkim czasie pozwala na pozbycie się skórki pomarańczowej, choć nie będzie to łatwe, dzięki składnikom aktywnym poczujesz jakbyś był w piekarniku. Skóra piecze, swędzi i pali od środka, ale w tym wypadku nie jest to oznaka alergii ani złego działania kosmetyku. Pieczenie trwa maksymalnie do pół godziny, później ustaje. Najlepsze efekty osiągniesz stosując koncentrat na noc. Dlaczego? Właściwie dlatego, że nie wetrzesz go w ubrania a dodatkowo rozgrzejesz się jeszcze pod kołdrą, co tylko pobudzi spalanie cellulitu. Co ciekawe, miejsca, w których cellulitu jest więcej, odczucie rozgrzania jest znacznie nasilone. Widoczne efekty zauważalne są już po 2 tygodniach codziennego stosowania kremu. Skóra jest wyraźnie miększa i wygładzona, o 70% mniej cellulitu.

Koszt: 34,99 zł

17357146_1495729090460099_1273933346_o.jpg
Archiwum prywatne

2. Selfie project

Żel myjący, peeling i maseczka, czyli tzw. 3w1. Równie gorący produkt jak poprzednik. Węgiel bioaktywny, mineralna glinka Kaolin i zmielone pestki moreli wpływają na zmniejszenie niedoskonałości w obrębie twarzy i dekoltu. Węgiel bioaktywny jest odkryciem w walce z niedoskonałościami – pochłania je w ekspresowym tempie. Produkt można użyć na trzy sposoby, dlatego też jest bardzo ekonomicznym rozwiązaniem dla naszej kieszeni, a do tego działa! Można go użyć jako żelu myjącego – zmywa resztki makijażu, skórze może towarzyszyć uczucie napięcia, ale dlatego, że usuwa martwe komórki naskórka. Peeling – dzięki zmielonym pestkom dyni odblokowuje pory. Nie jest gruboziarnisty, ale daje podobny efekt. Skóra jest czysta i matowa. Jeśli użyjesz go jako maseczki poczujesz miętowe orzeźwienie. Nakładamy ją na 10/15 minut i możemy odczuć delikatne pieczenie – jest to całkowicie naturalne. To dzięki glince Kaolin absorbującej niedoskonałości odczuwamy ten lekki dyskomfort, ale warto! Usuwa ze skóry toksyny i daje poczucie prawdziwej czystości. Trudno to opisać, lepiej poczuć. Po takim zabiegu wystarczy tylko zrobić selfie – jak sama nazwa wskazuje!

Koszt: 13,99 zł

17357474_1495728910460117_47344900_o.jpg
Archiwum prywatne

3. Garnier Body „Opatrunek w mleczku”

Działa kojąco na spierzchniętą i bardzo suchą skórę. Uczucie nawilżenia gwarantowane zaraz po nałożeniu na skórę. Bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia tego okropnego filmu na skórze, który sprawia, że kleisz się do każdej napotkanej na drodze rzeczy. Cena też nie jest najgorsza, szczególnie, że jest naprawdę bardzo wydajny.

Koszt: ok. 20 zł

17349261_1495729173793424_3793508_o.jpg
Archiwum prywatne

4. CoLab

Suchy szampon do włosów to najlepsze rozwiązanie dla ludzi, którym czasami nie starczy czasu albo chęci na umycie włosów lub też włosy zbyt szybko przetłuszczają się – oto ratunek! Standardowo usuwa sebum, przez co włosy wydają się świeże. Dodatkowo dodaje objętości włosom i cudownie pachnie. Bardzo wydajny, także z racji tego, że jest, tzw. pomocą doraźną.

Koszt: ok.15-20 zł

17357015_1495729033793438_860792435_o.jpg
Archiwum prywatne

5. Serum jagody acai

Silnie skoncentrowany kremo-żel do twarzy i szyi, ujędrnia, wzmacnia skórę i łagodzi podrażnienia oraz nadaje jej piękny i promienny wygląd. To nie żarty! To serum naprawdę działa. Osobiście jestem nim całkowicie zauroczona! Chociaż początkowo wcale nie chciałam go kupić, twierdząc, że może mnie uczulić i nie wierząc w jego działanie. Moja współlokatorka jest jednak mądrzejsza albo bardziej upierdliwa i namawiała mnie na niego z takim przekonaniem, że w końcu uległam. I nie żałuję, wręcz będę wierzyła we wszystko co powie, bo to serum to istny cud nad Wisłą. Uczucie bardzo gładkiej skóry, dosłownie jak u dziecka jest tak przyjemne, że aż trudno powstrzymać się od głaskania się po twarzy. Dodatkowo serum wchłania się w tempie wyścigowym, co jest na plus, bo służy też jako baza pod makijaż. Dla mnie absolutny numer jeden, ale stwierdziłyśmy, że najlepsze zostawimy na koniec.

Koszt: 10,65 zł

17373375_1495728833793458_1664648273_o.jpg
Archiwum prywatne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *