Mięso – wysmakowane kino kanibalistyczne

Obecnie dużą popularnością cieszą się posthorroy – niezależne filmy grozy które pod przykrywką makabry starają się dostarczyć głębszą treść. Jednym z takich filmów jest Mięso, który jednocześnie jest przedstawicielem francuskiej krwawej fali horrorów.

Justine wydaje się zwyczajną nastolatką. Jest wegetarianką, dziewczyną skromną, nieśmiałą, rozpoczynającą studia weterynaryjne. Okazuje się, że życie w uczelni z internatem nie należy do łatwych – starsi studenci zmuszają pozostałych do uczestnictwa w kontrowersyjnych obrzędach, takich jak zjedzenie surowej wątroby. Justine pod presją zostaje zmuszona do skonsumowania mięsa. Jej organizm źle to znosi, ale jeszcze gorzej jest z psychiką.

Mięso jest połączeniem dramatu o dojrzewaniu z horrorem gore. Historia Justine w uczelni stanowi etap wejścia w dorosłość. Będzie zmuszona żyć samodzielnie, zmierzyć się z trudnościami w relacjach z rówieśnikami. Jest aspołeczna, wrażliwa, z kolei ludzie z jej otoczenia są zdemoralizowani, pełni pogardy. Wśród studentów znajduje się starsza siostra Justine, która okazuje się równie obca co cała reszta. Sprawy ulegają zmianie po zjedzeniu surowej wątroby.

Foto: IMDb

Film stopniowo przeistacza się w body horror czerpiący inspirację z twórczości Cronenberga. Główna bohaterka przechodzi przemianę. Początkowo są to wyłącznie zmiany fizyczne, schorzenia wynikające z zatrucia – mdłości, skurcze, oraz wyjątkowo uciążliwa choroba skóry. Kiedy Justine wraca do zdrowia, nie jest już tą samą osobą. Zaczyna nabierać pewności siebie i aklimatyzować się – bierze udział w upojnych imprezach, flirtuje z chłopakami. Największą jednak zmianą jest jej obsesja na punkcie mięsa. Nie mowa tu o zwyczajnych mięsnych daniach, ale o mięsie w najbardziej pierwotnej formie. Jej fascynacja zaczyna przechodzić w kanibalizm. Konsumowanie mięsa zaczyna być jedynym sposobem doznania przyjemności.

Reżyser Julia Ducournau w porównaniu do wcześniejszych filmów francuskiej krwawej fali (Blady Strach, Najście, Martyrs i Frontieres) wykazuje się większą subtelnością i dystansem. Film porusza temat kanibalizmu, jednak nie oczekujcie typowego exploitation pokroju Cannibal Holocaust. Niewiele tu rozszarpywania ludzkich ofiar, a więcej psychologicznych rozterek głównej bohaterki. Rzadko stara się szokować hektolitrami krwi, a dużo częściej skupia się obsesjach i powolnym zatraceniu się Justine. Akcja tocz się powoli, skupia się na budowaniu atmosfery i emocjach bohaterów. Co nie znaczy, że film nie jest skierowany do widzów o mocnych nerwach i żołądkach– nie zabraknie paru niepokojących sekwencji gore, epatowania naturalizmem, oraz bardzo dokładnych sekwencji z życia studiów weterynaryjnych. Wszelkie niepokojące sceny są fantastycznie sfilmowane, z nastrojowymi zdjęciami i ścieżką dźwiękową. Film wygląda i brzmi świetnie, w połączeniu z brutalnymi i chwilami wręcz groteskowymi scenami, tworzy niezwykła atmosferę graniczącą między realizmem, a surrealizmem.

Foto: IMDb

Innym istotnym elementem fabuły jest relacja Justine z jej siostrą, Alexią. Początkowo widzimy jak rodzeństwo różni się od siebie, nie zawsze ze sobą się dogaduje, jednak nadal istnieje siostrzana więź. Relacja między nimi zaostrza się po przemianie głównej bohaterki. Okazuje się wtedy, że siostry łączy więcej, niżby się wydawało. Im bardziej starają się zbliżyć do siebie, tym relacja między nimi staje się coraz bardziej toksyczna. Twórcy pokazują tutaj dramat braku akceptacji samej siebie i frustracji w stosunku do najbliższych. Dramat nie wypalił by, gdyby nie bardzo dobre aktorstwo, szczególnie Garance Marillier w roli Justince – potrafi być jednocześnie skromna i zakompleksiona, jak i wyzwolona, dzika i niepokojąca.

Podobnie jak wcześniejsze, francuskie horrory gore posiada elementy kina artystycznego, ale w przeciwieństwie do nich nie popada pod pretensjonalny bełkot. Między poważnymi wątkami dramatycznymi, znalazło się miejsce na odrobinę subtelnego humoru. Parę gagów sytuacyjnych, zabawnych zbiegów okoliczności puentowanych jeszcze zabawniejszą reakcją postaci.

Foto: IMDb

Mięso jest kolejnym smakowitym kąskiem (hehe) dla fanów odważnego, kontrowersyjnego kina artystycznego, zwłaszcza z elementami kina grozy. Jest niepokojąco, momentami dziwnie, obrzydliwie, ale jednocześnie trudno oderwać wzrok od ekranu.

Ocena: 7+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *